forum.harinam.pl
https://forum.harinam.pl/

"Alfabet zakochanego w Indiach"
https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=5&t=1612
Strona 1 z 1

Autor:  betty be [ 6 lip 2010, o 20:44 ]
Tytuł:  "Alfabet zakochanego w Indiach"

Hari bol:)
Dziś skończyłam czytać książkę "Alfabet zakochanego w Indiach" (autorem jest Jean-Claude Carriere-francuski pisarz,tłumacz,scenarzysta...). Czy ktoś z wielbicieli zetknął się z tym tytułem? Powiem szczerze, że "napaliłam się" na ta książkę za namowom koleżanki, która jest nią zachwycona. Jednak czytając kolejne zdania, coraz mniej mi się podobała. Nie wiem czy to może ja jestem wyczulona na negatywy pisane w taki konkretny sposób, jakim popisał się autor czy faktycznie jest z tą książką coś nie tak. :?: Przedstawianie Krsny jako najbardziej natrętnego boga, który jest postacią zbijającą z tropu i z premedytacją działającą na szkodę ludzi, uśmiechniętego flecistę-uwodziciela, będącego maniakiem seksualnym, chyba nie przekonuje mnie do tego co pisarz deklaruje w tytule. Krsna, jako woźnica Arjuny, wg autora jest przekonany o tym, że jest wszystkim, dlatego możemy Go przyrównać do Fuhrera.(!) [Mam nadzieję, że ja to po prostu źle zrozumiałam...] Wyśmiewanie hindusów i ich poświęcenia i pokory w stosunku do boga jest chyba nie na miejscu. :shock:
Dzisiaj jestem trochę zajęta, ale na dniach postaram się wrzucić konkretne przykłady podparte cytatami. Jeśli ktoś zna książkę, proszę o komentarz, bo powiem szczerze, że ostro podniosło mi się ciśnienie i liczę na to, że okaże się, że to mój błąd i że nie umiem czytać ze zrozumieniem. :oops:
Pozdrawiam :)
Kamila

Autor:  Afa [ 7 lip 2010, o 06:36 ]
Tytuł:  Re: "Alfabet zakochanego w Indiach"

Haribol!
Ww. autor był bodajże współtwórcą filmu Mahabharata w reż. Petera Brook'a, który mnie sie kiedys bardzo podobał (świetna muzyka), ale to o czym piszesz brzmi jak antykultowa broszura.

Autor:  betty be [ 7 lip 2010, o 19:16 ]
Tytuł:  Re: "Alfabet zakochanego w Indiach"

Tak,tak autor jest współtwórcą spektaklu i filmu.
Niestety po wyrażeniu mojej opinii, koleżanka się oburzyła (mimo,że całej książki jeszcze nie przeczytała, to zaciekle jej broni...) i nie pozwoliła mi zeskanować tych fragmentów. Więc będę musiała poszukać gdzieś w bibliotece (bo nie zamierzam wydawać kasy na takie bzdury :lol: ), co może trochę potrwać...
Jak tak można :?: Tytuł powinien wg mnie brzmieć "Alfabet zakochanego w zabytkach Indii" bo o tym autor pisze fajnie. Naród to przede wszystkim kultura, religia, obyczaje. Rozumiem, że są zwolennicy i przeciwnicy, ale żeby takie akcje robić? Koleżanka stwierdziła, że ja się wymądrzam a sama nie byłam w Indiach i nie wiele wiem. To prawda, ale nie wiedza nie upoważnia mnie do obśmiewania równo oddania z jakim prości ludzie czczą boga. Nie powiem,że moja wiedza jest bogata, ale nie jestem też "całkiem zielona" w temacie, dlatego nie zgadzam się z tym,co autor stworzył. Z tego co pamiętam autor przyznał, że nie wierzy i nie interesuje go religia. Niektóre zwyczaje mogą wydawać się dziwne dla nie-hindusów, tak jak dla hindusów może być dziwne nie czczenie nikogo.
Ech...bez sensu się nawkurzałam tylko :? :?
Pzdr

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/