| forum.harinam.pl https://forum.harinam.pl/ |
|
| Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=5&t=1356 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | aisha [ 25 sty 2010, o 20:44 ] |
| Tytuł: | Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Hare Kriszna! Tym razem chciałabym zapytać, co spowodowało że zainteresowaliście się ruchem "Hare Kriszna", Co najbardziej przekonuje Was do tego wyznania? Jak to się wszystko zaczęło, ciekawa jestem Waszych historii. U mnie, jak i u każdego, to oczywiście inna historia. Obecnie nie jestem zaszufladkowana do jakiegoś wyznania, jak już pisałam kiedyś. Do takiego zaś stanu świadomości doprowadziły mnie najpierw brak jakiejkolwiek wiary i zwątpienia, jak byłam nastolatką (i to już w 12 r.ż.), potem było zauważenie wad kościoła niestety katolickiego również we własnym środowisku, szukanie inspiracji w psychologii/nauce, aż wreszcie "moda" na buddyzm i następnie chyba dopiero na samym końcu zetknięcie się z kulturą Indii. Najpierw książki Osho i poradniki psychologiczne oraz pisma- jedno uzupełniało drugie. Potem, no dobra przyznam się, byłam w Waszej wiosce na Woodstocku 2006(?). Był tam ślub, ciekawy niezwykle wykład z Gity, jakiś minispektakl na wzór indyjski, prasadam za 3zł. Bardzo piękne stroje kobiet, przyznam:). Następnie zainteresowanie książkami z różnych nurtów religijnych, newage, ezoteryką. Potem poznanie ludzi z różnych kultur. No i teraz znowu Was odnalazłam dzięki Internetowi;-)i jestem tutaj z Wami. Natomiast w Waszym wyznaniu bardzo piękne i mądre jest moim zdaniem kultywowanie wartości takich jak tolerancja, otwartość na różne doktryny i ludzie. Zaś same założenia tez są bardzo logiczne, mądre no i czerpiecie z mądrych ksiąg, od mądrych, mistrzów duchowych. Czekam na odp. Haribol. |
|
| Autor: | Pavana Caitania [ 26 sty 2010, o 01:23 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
aisha napisał(a): aż wreszcie "moda" na buddyzm i ol. Oby jak to mowia na "modzie sie nie skonczylo". Sek wlasnie w tym ze moda to moze byc i na buddyzm i na Chrzescijastwo i na Odnowe Wd.S. i na hare kryszna tez. Jaka na to rada? Chyba zadna. Moda poprstu mija:) Ewetuanie lekartswem jest dogabne poznanie. Niesty to troche zajmuje. ja tak szczrze to czasmi mysle ze poznanie Waisznawaizmu to jak nic praca na kilkanascie lat conajmniej:) Mysle ze poznanie czy to chzresjasta czy Waiszawazmu to kawal roboty. No ale fakt ze wikszsc ludzi sie niechce. Przytocze w zwiazku ztym wypowiedz Pascala. Powiedzial on mianscie ze chzresjanie dziela sie na dwie grupy "jezus cie zbawi, nic sie niemarwt nie pzonwaj, to latwe" i druga to taka "chzresjanstwo to najwksza tejamnica, nie wiem jak to ogarnac". Z tych dwuch on uwazal ze obie sa dobre i w pewnym sensie tak jest. Jesli ktos nawet pzradkiem zrzbi cos dla Kryszny, jest to ok, ale z drugij strony pozbnanie czegos co naprawde jest czyms Trdnym, zalezy jak spojzrec. Co do mnie... Szukalem czegos. chodzilem do wsztskigoc o sie dalo, baptystow, adwentystow, katolikow, muzelman, buddstow, neopagan, prawaslawnych itp. Zostalem powiedzmy w hare Kryszna. czemu? nie wiem. jest takie zdanie; "jesli raz usyszysz prawde, nie musisz sie jej uczyc, na pamiec, zapamitasz, taka jest natura prawdy" |
|
| Autor: | Rasasthali [ 26 sty 2010, o 05:51 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Najbardziej przekonujaca mnie filozofia, oraz teoria rasy - najpiekniejszy sposob w jaki mozna myslec o Bogu. |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 26 sty 2010, o 06:08 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Przyciągnęła mnie muzyka i pachnące świeżą farbą drukarską książki z błyszczącymi okładkami i kolorowymi ilustracjami. Czyli uszy, nos i oczy. Prosty chłopak jestem. |
|
| Autor: | Rasasthali [ 26 sty 2010, o 14:47 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Purnaprajna napisał(a): Przyciągnęła mnie muzyka i pachnące świeżą farbą drukarską książki z błyszczącymi okładkami i kolorowymi ilustracjami. Czyli uszy, nos i oczy. Prosty chłopak jestem. hahaha Natomiast podobala mi sie idea harinamow, ktore czasem widzialam w Krakowie, bo zawsze lubilam muzyke i sadzilam ze intonowanie imion Boga to cos dosc wyjatkowego, oraz wegetarianizm bo juz wtedy bylm wegetarianka a inne religie ktore znalam nie przykladaly do tego wogole wagi. Kolezanka, aspirujaca vaisznavi (nigdy jej sie do konca nie udalo, potem niestety zostala ateistka) miala tez mala figurke Boga, i zawsze rano go witala. Gdy pozniej zobaczylam ze w Iskconie Bostwa to cos na porzadku dziennym to bardzo spodobala mi sie mozliwosc oddawania czci Bogu w ten wlasnie sposob, choc oczywiscie malo wtedy rozumialam. Naprawde chcialam dla Bostw wtedy cos zrobic i patrzylam z zazdroscia na Devahuti robiaca girlandy i na Puszpasare dobierajaca turbany dla Jagannathow |
|
| Autor: | betty be [ 26 sty 2010, o 19:40 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Witam, w postach na Waszej stronie to mój debiut:)Choć przyznam,że ciągle podglądam co się tu dzieje;) Kilka lat temu często bywałam we Wrocławskiej świątyni.Zbieram się żeby się znów pojawić:) U mnie zaczęło się to 2002 nad morzem,na festiwalu.Zaczarowały mnie kolory,dźwięki,zapach kadzidełek i wszechobecna radość:)Poznałam tam przemiłego bhaktę,który sprzedał mi książkę o reinkarnacji.Okazało się że oboje mieszkamy we Wro więc dał mi tez wizytówkę świątyni.Rok się wahałam.Odwiedzić świątynię czy nie...Nie wiem co mną powodowało.I czego się bałam.W dniu koncertu WOŚP przyjechałam z koleżanką na Pracze.Niedzielny program.I znów muzyka,kadzidełka,wykład,śpiewające (jeszcze wtedy) maluszki:)Jadąc do domu wiedziałam już,że wrócę tam za tydzień.Później były problemy z rodzicami.Zakazy.Jeżdżenie do świątyni i na festiwale w tajemnicy.Niestety życie potoczyło mi się trochę inaczej niż bym chciała i musiałam zejść na inną ścieżkę.Ale w domu nadal słucham bhajanów,mam na półce Bhagavad Gite i kilka innych książek.I cieszę się,że poznałam wiele wspaniałych osób,które z radością spotykam w wiosce Kryszny na Woodstocku:) Pozdrawiam:) |
|
| Autor: | Kedarnath dasa [ 26 sty 2010, o 20:23 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
A ja przeczytałem książkę horror pt "Zwierciadło piekieł" o wojnie Dobra ze Złem i stwierdziłem, że Bóg istnieje. Wtedy zacząłem szukać informacji na Jego temat. |
|
| Autor: | Gauranga Avatar das [ 26 sty 2010, o 21:15 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Ja zkolei przezyłem w wieku lat 12 smierc kliniczną,było to dla mnie tk wstrząsające ,doswiadczenie,a najbardziej fakt ze nie jestesmy tym ciałem,ze zaczełem szukac. wiec pewnego razu na oddział otolaryngologi na ktorym byłem pacjentem przyszły panie od sw.Jehovy,przyniosły mi gazetke a w niej była rodzinka przy stole ,jedli obiad,a chłopiec z tej rodzinki miał nad głową chmurke(jak w komiksach) a wniej jakis zespoł heavy metalowy i pdpis,heavy metal inspiruje do satanizmu. zaczełem dociekac czym wiec jest satanizm i okultyzm(ciekawe ze na tej okladce pisało .przebudzta sie czy jakos tak tak czy inaczej moi wszyscy tkzw nauczyciele od czary mary szybko zostawali w tyle i frustrowało mnie to ,zaczełem pragnąc spotkac prawdziwego guru i pewnego dnia mama kupiła mi lilamryte-Prabhupada. niewiem czemu ,ale na regale z ksiazkami połozyłem te ksiązke zamiast standardowo grzbietem do wieszchu,to postawiłem ją jakby był to obrazek. niewiem tez czemu rankiem kiedy wstawałem z łozka,a razczej wytaczałem sie z niego(bo nie lubiałem rano wstawac) skladałem poklony Guru-Prabhupadzie. kilka tygodni pozniej poszedłem na program otwarty z Indradyumną swamim i gdy go zobaczyłem -olsniło mnie ze tojest moj guru i tak jest do dzis |
|
| Autor: | madhava [ 26 sty 2010, o 21:23 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Pamiętam mój pierwszy program otwarty na który poszedłem, w reinkarnacje wierzyłem już wcześniej i jak zobaczyłem plakat na którym pisało ze będzie spotkanie z Hare Kryszna i będą mówić o reinkarnacji to poszedłem z zaciekawieniem, to co utkwiło mi w głowie to to że mimo iz te osoby wyglądają zupełnie niepoważnie ( pozawijani w jakieś prześcieradła, mówią całkiem do rzeczy Poza tym w Jaworze to był naturalny proces ewolucji, najpierw ktoś bujał sie z jaka załogą, na koncertach zawsze było prasadam i zawsze był jakis kontakt z Hare Kryszna, potem ktos sie interesował ta filozofia zeby zakumac o co chodzi i albo odpuszczał wyrabiając sobie własne zdanie na temat HK albo wnikał głębiej, jesli miał dużo szczęścia tak jak ja to trafiał na kogoś kto pokazał o co naprawdę chodzi w HK i po co to wszystko. To co Tak naprawdę przekonało mnie do HK to to że bhaktowie naprawdę zmieniają swoje życie i nie tylko swoje starają się by ludzie na około tez byli szczęśliwi. Wszyscy na około mnie pragnęli zmian, ale poza pragnieniami nic więcej się nie działo bo zawsze cos było nie tak, albo ludzie zawiedli , albo idea nie była spójna i gdy juz traciłem nadzieje że konstruktywna rewolucja nie istnieje, że każdy pewnym momencie zycia będzie musiał pójść do zwykłej pracy zaabsorbować się sprawami przyziemnymi i rozdział buntu w swoim życiu zamknie w końcu definitywnym stwierdzenie „to były tylko młodzieńcze piękne ideały”, wtedy to własnie w moje rece wpdała biografia Śrila Prabhupada.Z kazda kartką przeczytanego tekstu rozumiałem ze ten starszy dżentelmen to największy wojownik i rewolucjonista bo jego rewolucja się nie kończy w wieku dwudziestu kilku lat. On pokazywał swoim przykładem że swiat w konstruktywny sposób na lepsze można zmieniac całe zycie. Gdy skonczyłem ta książkę było jasne że od tego momentu jest dla mnie już tylko jedna rewolucja , rewolucja serca. To mnie ujęło, ze bhakta może zmieniać swiat na lepsze w każdym wieku, ze ten bunt się nie kończy tylko nabiera konstruktywnego kształtu i teraz mogę powiedzieć, że ogień zmian nie tylko dzięki bhakti jodze we mnie nie wygasł ale zaczął płonąc jeszcze bardziej intensywnie. Czuje się spełniony w moim życiu mogąc się rozwijać w ten właśnie sposób. Gdy byłem w Indiach we Vrindavan to widziałem 80 -90 letnich staruszków, którzy praktykowali ten proces z entuzjazmem i nie znudziło im się to co robią wręcz przeciwnie i to przekonało mnie poraz drugi... i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 26 sty 2010, o 21:29 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Gauranga Avatar das napisał(a): ... przyszły panie od sw.Jehovy,przyniosły mi gazetke a w niej była rodzinka przy stole ,jedli obiad,a chłopiec z tej rodzinki miał nad głową chmurke(jak w komiksach) a wniej jakis zespoł heavy metalowy i pdpis,heavy metal inspiruje do satanizmu. zaczełem dociekac czym wiec jest satanizm i okultyzm(ciekawe ze na tej okladce pisało .przebudzta sie czy jakos tak tak czy inaczej moi wszyscy tkzw nauczyciele od czary mary szybko zostawali w tyle i frustrowało mnie to ,zaczełem pragnąc spotkac prawdziwego guru i pewnego dnia mama kupiła mi lilamryte-Prabhupada. Czyli Świadkowie Jehowy stali się Twoim vartma-pradarśaka-guru (mistrzami wskazującymi drogę). Przez heavy metal, satanizm i okultyzm do świadomości Kryszny. Panie od Świadków Jehowy ki! Jay! |
|
| Autor: | Gauranga Avatar das [ 26 sty 2010, o 21:30 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Aisha ,jeszcze jedno. zauwarzyłem ze w swoich postach czesto wyrazasz ze "boisz sie zaszufladkowania" ja własnie miałem wizje,kiedy poznałem bhaktow ze wszyscy są zaszufladkowani,tylko nie bhaktowie,ze kazdy chce byc orginalny,jedyny w soim rodzaju podczas gdy swoje wybory opiera na swoim umysle,zmysłach ktore nie raz nie dwa doprowadzały mnie do frustracji. pomyslałem ze Ciwielbiciele ,ktorzy ufają słowom Guru,ktorzy przestrzegając jego wskazuwek doswiadczaja rezultatow opisanych w ksiązkach przez srila prabhupada. są tak naprawde wolni i orgionalni,gdyz kazdy maswoj jedyny niepowtarzalny związek z Kryszną,guru i bhaktami.Tomi otworzyło oczy |
|
| Autor: | Gauranga Avatar das [ 26 sty 2010, o 21:33 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Purnaprajna napisał(a): Gauranga Avatar das napisał(a): ... przyszły panie od sw.Jehovy,przyniosły mi gazetke a w niej była rodzinka przy stole ,jedli obiad,a chłopiec z tej rodzinki miał nad głową chmurke(jak w komiksach) a wniej jakis zespoł heavy metalowy i pdpis,heavy metal inspiruje do satanizmu. zaczełem dociekac czym wiec jest satanizm i okultyzm(ciekawe ze na tej okladce pisało .przebudzta sie czy jakos tak tak czy inaczej moi wszyscy tkzw nauczyciele od czary mary szybko zostawali w tyle i frustrowało mnie to ,zaczełem pragnąc spotkac prawdziwego guru i pewnego dnia mama kupiła mi lilamryte-Prabhupada. Czyli Świadkowie Jehowy stali się Twoim vartma-pradarśaka-guru (mistrzami wskazującymi drogę). Przez heavy metal, satanizm i okultyzm do świadomości Kryszny. Panie od Świadków Jehowy ki! Jay! No niezupełnie,ale nich i tak bedzie,w kazdym razie ja nie czułem atrakcji do boga pod imieniem jehowa,bo myslałem co to za bog co je i chowa.Kryszna przyjmuje i daje innym łaske |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 26 sty 2010, o 21:35 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
betty be napisał(a): Witam, w postach na Waszej stronie to mój debiut:)Choć przyznam,że ciągle podglądam co się tu dzieje;) Witamy serdecznie betty be na forum niebezpiecznej sekty! To właśnie tutaj dedykujemy swój czas, aby "prać mózgi" takim niewinnym i sympatycznym osobom jak Ty. Zostałaś ostrzeżona i masz jeszcze szansę, aby wycofać się, zanim tajemna wibracja dźwiękowa Hare Kryszna, uzależni Cię od Kryszny. |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 26 sty 2010, o 21:38 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Gauranga Avatar das napisał(a): No niezupełnie,ale nich i tak bedzie,w kazdym razie ja nie czułem atrakcji do boga pod imieniem jehowa,bo myslałem co to za bog co je i chowa.Kryszna przyjmuje i daje innym łaske |
|
| Autor: | Gauranga Avatar das [ 26 sty 2010, o 21:40 ] |
| Tytuł: | Re: Wasze początki w ISCON,co powodowało,że uwierzyliście? |
Purnaprajna napisał(a): betty be napisał(a): Witam, w postach na Waszej stronie to mój debiut:)Choć przyznam,że ciągle podglądam co się tu dzieje;) Witamy serdecznie betty be na forum niebezpiecznej sekty! To właśnie tutaj dedykujemy swój czas, aby "prać mózgi" takim niewinnym i sympatycznym osobom jak Ty. Zostałaś ostrzeżona i masz jeszcze szansę, aby wycofać się, zanim tajemna wibracja dźwiękowa Hare Kryszna, uzależni Cię od Kryszny. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|