forum.harinam.pl
https://forum.harinam.pl/

Odszedł wielbiciel
https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=4&t=2204
Strona 1 z 1

Autor:  Brajasundari [ 21 mar 2012, o 16:14 ]
Tytuł:  Odszedł wielbiciel

Niespodziewanie opuscił nas bhakta Robert, zwany Quziem, który od kilku lat mieszkał w Wielkiej Brytanii. Zostawił żone i dwójkę dzieci :(

Autor:  Balaji [ 21 mar 2012, o 20:10 ]
Tytuł:  Re: Odszedł wielbiciel

dzięki Quzio za spontaniczną paczkę z Wysp z 2 tomami KRISHNA-book
stoją na półce ... po tym wszystkim te dwie Książki nabierają głębszego znaczenia
życzę Ci aby te obrazki z ich okładek stały się dla Ciebie Realnością
Obrazek

Autor:  Purnaprajna [ 22 mar 2012, o 11:40 ]
Tytuł:  Re: Odszedł wielbiciel

Dosłownie szczęka mi opadła z niedowierzania, kiedy przeczytałem tą smutną wiadomość. :( Nie znałem Quzia osobiście, ale czytając jakiś czas temu jego wpisy na forum, zawsze czułem do niego wielką sympatię i atrakcję do jego ciepłej osobowości oraz pozytywnego spojrzenia na życie. Mam pewność, że Pan Ćajtanja będzie dla niego bardzo łaskawy.

Autor:  Martanda Dasa [ 22 mar 2012, o 15:58 ]
Tytuł:  Re: Odszedł wielbiciel

HARE KRYSZNA.
CZY JEST KTOS W STANIE UMIESCIC JEGO ZDJECIE, TAK ABYM GLEBIEJ SIE POMODLIL ZA NIEGO.
NIE WIEM CZY GO ZNALEM, CZY NIE, ALE TERAZ TO NIE ZNACZENIA.
NEHABHIKRAMA NAŚO STI.

Autor:  Asikunda dasi [ 22 mar 2012, o 16:24 ]
Tytuł:  Re: Odszedł wielbiciel

.

Autor:  Asikunda dasi [ 22 mar 2012, o 16:25 ]
Tytuł:  Re: Odszedł wielbiciel

Martanda Dasa napisał(a):
HARE KRYSZNA.
CZY JEST KTOS W STANIE UMIESCIC JEGO ZDJECIE, TAK ABYM GLEBIEJ SIE POMODLIL ZA NIEGO.
NIE WIEM CZY GO ZNALEM, CZY NIE, ALE TERAZ TO NIE ZNACZENIA.
NEHABHIKRAMA NAŚO STI.


http://forum.vrinda.net.pl/index.php?topic=9886.30

Autor:  Martanda Dasa [ 22 mar 2012, o 17:00 ]
Tytuł:  Re: Odszedł wielbiciel

Dzieki Asi-kunda Mataji, nie znalem go, ale zycze mu wszystkiego najlepszego w wedrowce do naszego wspolnego przeznaczenia, Goloka Vrindavana.
Hare Kryszna i Radhe! Radhe!

Autor:  Pavana Caitania [ 24 mar 2012, o 12:18 ]
Tytuł:  Re: Odszedł wielbiciel

Wczoraj w Ednburgu o 13 odbyla sie kremacja Roberta *(Quzia)

Bylo bardzo wiele osob, okolo 200 moze. Sporo osob z jego pracy, wielu znajmych i przjacil kilku bhaktow.

Ceremonia zaczla sie od wniesiona trumny z cialem Quzia na specjany pierestal. Zasloniety zostal materjalem. W tle zostala puszczona muzyka "Gopinat...Gopinath" spiewane specjanym glosem przez VAjasakiego. "Mama nivedana siuno.."

Po skonczeniu muzyki, wszyscy usiedli. Jeden z bhaktow uczen Prabhupada, bardzo skromy, cichy, w szafranowym dothi, z pobliskiej farmy zabral glos. Krotko mowil, bardzo spokojnym glosem, wspomnial o kondolenach dla rodziny i zony oraz ze Robert jako bhakta Kryszny zyczyl sobie pogrzebu zwiazanego z intonowaniem imion Kryszny. Po krotkiej przemowie, 3 bhaktow zaspiewala spokojna melodie mantry Hare- Kryszna. Nastepnie melodia przeszla w Prabhupada, a na koniec Nitay- Goura Hari bol. Byla spokojnia, w sumie intonowanie trfalo okolo 5 minut.

Bhakta prowadzacy poprsil kolejna dwie osoby o przemuwnie. Pierszym byl przedstawiciel z pracy Roberta. Jako ze byl kierowca autobusu, przyszlo bardzo wielu kierowcow. Wyrozniali sie postura i wygladem. Do mikrofonu podszedl jeden z nich i zaczol opowiadac jak znal Roberta. Jako czlowika wesolego, ktory prznsil do pracy chleb wlasnej roboty, czasem jakies kulki. Ktory byl zyczliwy a w czasie przerwy siedzac przy wspolnym stole nieraz dystwali "jaki ma sens zycia, skad przchdzimy dokad idziemy, czy to prawda ze jest 1000 wcielen itp" Wszysy pamietali Roberta jako osobe ktora lubila dyskutowac o sensie zycia.

Nastpenie wypowiedzila sie inna osoba po anglielku.

Ostanim punktem pogrzebu byl krotki wyklad z Bhagawad- Gity. Bhakta przeczytal werset z 2 rodzialu "Dla duszy nie ma narodzin ani smierci, nie mozna jej zmoczyc, pociac na kawalki, nie ginie gdy zabijne jest cialo" po przecztaniu tego, poprsil o blogosawinstwo dla Robierta i wypowdzial mantre ze Sri Isopniszad;

"Niech to nietrwale cialo obruci sie w popiul, a Ty Panie, pamietaj wsztsko co Robiert zrobil dla Ciebie" Trumna zniknela w spalarni...

Wszysy wyszli. NA zewnatrz. nastapily kondolencjie dla zony i rodziny.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/