Teraz jest 28 lip 2026, o 21:41


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 11 lip 2010, o 02:53 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Moja siostra duchowa opowiedziała mi dzisiaj historię, którą chciałabym się podzielić...

Pewnego razu Narada Muni zapytał Pana Wisznu: "Na czym polega wartość towarzystwa swietych osób?"
Pan Wisznu odpowiedział: "Ja nie wiem, ale w pobliskim lesie na drzewie jamun mieszka ptak o nazwie shyam. zapytaj jego"
Narada Muni wyruszył do lasu, troche mu zajeło zlokalizowanie ptaka, a gdy juz go zobaczył, zblizył się i ze złozonymi dłońmi zapytał: "Drogi ptaku, czy mozesz mi wyjasnić na czym polega wartość towarzystwa swietych osób?". W tym momencie ptak padł martwy na ziemię. Przerażony Narada uciekł i wrócił do Pana Wisznu.
"Nieszczęście! Nie tylko nie znam odpowiedzi, ale jeszcze w dodatku mam grzech na sumieniu, bo ptak umarł"
"Narado, wszyscy, którzy sie narodzili, musza umrzeć"odpowiedział Pan Wisznu. "W pobliskiej wiosce w zagrodzie pewnego wieśniaka jest koń z czarnym uchem. Udaj się do niego, on ci odpowie"
Narada zakradł sie chyłkiem do zagrody wieczorem. Nachylił sie nad uchem konia i zapytał: "czy mozesz mi powiedzieć jaka jest wartość towarzystwa świetych osób?". Ledwie skończył mówic, koń padł martwy. "O ja nieszczesny, zabiłem kolejna żywą istotę" zaczął rozpaczać Narada i czym predzej wrócił do Pana Wisznu.

"Wszyscy którzy się narodzili musza kiedyś umrzeć, to nie twoja wina Narado. Udaj się teraz do innej zagrody, jest tam nowo narodzony cielaczek, ma na imie Shamal. Zapytaj jego"

"Cielak?! Jestes pewien Panie, że nic się złego nie stanie swiętemu stworzeniu?"
"Absolutnie pewnien" odpowiedział Pan Wisznu. Narada udał się zatem na poszukiwanie cielecia. Znalazwszy je, nachylił się nad nim i zadał ponownie swoje pytanie. Cielak padł martwy.


Narada prawie dostał ataku serca. "Nadal nie znam odpowiedzi, a już 3 stworzenia przeze mnie umarły, nigdy nie pozbede się złej karmy"

cdn bo musze połozyć Bóstwa spać i skończył mi się czas na necie. No chyba, że ktos zna zakończenie, to moze opowiedzieć 8)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 11 lip 2010, o 16:28 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Akcja sie rozwija jak w dobrym filmie sensacyjnym :D ja czekam z niecierpliwością na końcówkę opowieści...

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 11 lip 2010, o 16:53 

Dołączył(a): 19 wrz 2007, o 16:52
Posty: 72
Lokalizacja: Dzialdowo
z dotychczasowej opowieści wynika że towarzystwo świętych osób prowadzi do natychmiastowej śmierci :wink:
ale pewnie morał zmieni oblicze opowiadania...
chociaż nasuwa się pytanie jak możliwe żeby Pan Viśnu nie znał odpowiedzi na pytanie Narady :wink:

_________________
vanca-kalpatarubhyas ca kripa-sindhubhya eva ca patitanam pavanebhyo vaisnavebhyo namo namah!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 11 lip 2010, o 20:35 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Narada błagał Pana, zeby mu odpowiedxział. Jednak Pan Wisznu powiedział- udaj się do królestwaktórę ci wskaże. Królowi urodził sie synek, po wielu latach oczekiwania. Zapytaj niemowlecia, a tym razem na pewno sotanies odpowiedz. Narada przraził się na dobre: "Nie chce mieć dziecka na sumieniu!" Pan Wisznu jednak zapewnił go, że absolutnie nic sie nie stanie.

Zatem chcac nie chcac, Narada udał się do pałacu. Powitano go z honorami i król zapytał go jak moze mu słuzyć. "Czy moge potrzymac dziecko przez chwile? " drżącym głosem wyjakał Narada.

Wręczono mu natychmuiast malucha i Narada trzesąc się ze strachu, wyszeptał mu do ucha: "Prosze, powiedz mi, jaka jest korzyśc z towarzystwa świetych osób?" Dziecko zamknęło oczy...

Tego juz było za wiele. Narada w panice rzucił się do ucieczki. Tymczasem dziecko obudziło się ze snu i zawołało: "gdzie jest ten swiety człowiek? Zawołajcie go natychmiast! Chciał mnie o coś zapytac, ale zasnąłem"

Cały dwór ruszył w pogoń za Narada- na piechote, na koniach, w powozach na słoniach. Narada usłyszawszywrzawe, przyspieszył, ale w końcu tłum do dogonił. "Przysięgam, ja nie chciałem." platał się przerażony.

"O co ci chodzi, nie rozumiemy... Królewicz własnie się obudził i che sie z toba widziec"

zawrócił zatem Narada. Dziecko na jego widok złozyło dłonie: "O sadhu, wybacz mi prosze, zadałes mi [ytanie, lecz mając ciało niemowlecia po prostu zasnąłem, czy mozesz je powtórzyc?"

Narada zdumiony zapytał: "Czy wiesz jaka jest wartosc towarzystwa swietych osób?"
Dziecko odpowiedziało: "Byłem ptakie, a kilka sekund spedzonych z toba sprawiło, ze wzniosłem się do ciałakonia. Wtedy znowu cię przez chwile ujrzałem i otrzymałem ciało cielecia. Potem, dzieki chwili twojego towarzystwa dostałem ciało ludzkie, w którym moge słuzyć Panu> Dziekuję"

Po powrocie na
Waikunthe Narada zapytał: "czemu mi sam nie odpowiedziałes Panie? Przeciez znasz odpowiedz?" Pan Wisznu odpowiedział: "Tak, znam ją w teorii, ale chciałem zebyś to usłyszał od kogos kto tego doświadczył


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 12 lip 2010, o 08:38 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Czyli mozna powiedzieć ze z materialnego punktu wiedzenia czyści bhaktowie są niebezpieczni :)

Wiele razy sie nad tym zastanawiałem. Często bywa tak, że gdzieś pojawia się jakiś wielbiciel komuś da prasadam, komuś coś opowie i zaczynają się zmiany :) Czasem dosyć dające się odczuć, tym którzy weszli w kontakt z energia duchową :)

Jednakże na szczeście Kryszna zawsze działa dla korzyści żywych istot, żeby tylko zawsze mieć w to wiarę ...

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 00:45 

Dołączył(a): 16 cze 2009, o 11:43
Posty: 87
Lokalizacja: Wrocław
skąd pochodzi ta opowieść?

_________________
wasz sługa
Kryszna Kirtan


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 09:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Stoję teraz na stoisku w Darłowie. Jak nie ma klientów siadam sobie i czytam Iśopanisad. Dwa dni temu podchodzi do mnie dziewczyna ze stoiska obok (sprzedaje torebki damskie) i pyta się:
- Co o takiego czytasz? Ja nie mogę dokończyć kryminału Chmielewskiej bo jest taki upał, że brakuje mi koncentracji.
- Odpowiadam - To książka napisana przez osobę, która zna Prawdę Absolutną.
- O jej, a co to takiego ta Prawda Absolutna i czy w ogóle można być na tyle doskonałym by ją zrozumieć?
- Z pośród wielu tysięcy ludzi niewielu dąży do doskonałości, a z pośród tych którzy ją osiągnęli zaledwie jedna rozumie Prawdę Absolutną.
- Oj, to bardzo bardzo unikalna osoba, a kim ona jest i jak można ją rozpoznać?
- Taką osobą jest bhakta, wielbiciel Prawdy Absolutnej, on jest w stanie ją zrozumieć - jest nim autor tej książki.
Dyskusja trwa dalej i w trakcie padają odpowiedzi na arcyważne pytania - kim jestem? - jaki jest cel mego życia? - jak powstał wszechświat?

Przychodzi kolejny klient, dyskusja się kończy...
Wczoraj podchodzę do tej dziewczyny i pytam jak zwykle: - jak tam sprzedaż, co słychać, fajną mamy pogodę.
- Wiesz to co wczoraj mi opowiedziałeś z tej małej książeczki, zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie.
- Co ty, ja myślałem, że już zapomniałaś całą tą naszą rozmowę - uśmiecham się i udaję zdziwienie podpuszczając mego rozmówcę by bardziej się otworzył.
- Nie, tej rozmowy nie zapomnę do końca życia - pada z głębi serca.

Książki Śrila Prabhupada zmieniają serca ludzi i dzieje się to na naszych oczach, możemy tego doświadczać. To wielki dar jaki jest nam dany - asystowanie Śrila Prabhupadzie w jego nauczaniu.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 11:20 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
KrysznaKirtan napisał(a):
skąd pochodzi ta opowieść?



Historie tą usłyszałam od mojej siostry duchowej, Brajalili, która jest oryginalną Vrajavasi, urodzoną we Vrindavanie. Ona słyszała ją w domu, gdzie takie opowiadania przekazuje sie z pokolenia na pokolenie. Nie pamięta z jakiej to było Purany


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 11:47 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
Wręczono mu natychmuiast malucha i Narada trzesąc się ze strachu, wyszeptał mu do ucha: "Prosze, powiedz mi, jaka jest korzyśc z towarzystwa świetych osób?" Dziecko zamknęło oczy...

Tego juz było za wiele. Narada w panice rzucił się do ucieczki. Tymczasem dziecko obudziło się ze snu i zawołało: "gdzie jest ten swiety człowiek? Zawołajcie go natychmiast! Chciał mnie o coś zapytac, ale zasnąłem"

Cały dwór ruszył w pogoń za Narada- na piechote, na koniach, w powozach na słoniach. Narada usłyszawszywrzawe, przyspieszył, ale w końcu tłum do dogonił. "Przysięgam, ja nie chciałem." platał się przerażony.


Przez szacunek dla naszego Param Guru, Sri Narady proponowałbym "drżąc" zamiast trzęsąc się.
Zamiast "plątał się przerażony", co samo w sobie wygląda na niezłą spekulację, zważywszy że mówimy o Narayana Parayana, z natury rzeczy nieustraszonym, najwyższej rangi wielbicielu Kryszny, a nie o idolu powiastki nieznanego autoramentu, to nieskromnie zaproponuję "zmieszany, nie wiedzial co powiedzieć" zamiast "plątał się przerażony", bo mi to nijak nie pasuje do Tego Narady, Narada Muni, którego łaskawie objawia nam w Srimad Bhagavatam Srila Prabhupada, Jego współczesny następca, w Parampara. Nasza sukcesja uczniów bardzo zwraca uwagę na źródło wiedzy o Krysznie i Jego wielbicielach. Źródło musi być bona fide, i w sukcesji. Śrila Prabhupada nawet nie akceptował dla nas takich czystych bhaktów jak powszechnie uwielbiana w Indiach Srimati Mirabai Mataji, ponieważ nie była ona Acaryą, a zatem źródło musi pochodzić od Acaryi z linii Parampara (patrz Bhagavadgita, wstęp). Przepraszam, ale ja tylko powtarzam, co słyszałem od Prabhupada.
Zatem Prabhupada nie promował Brijbasi Tales, ani innych tego typu powiastek, których w Indiach bez liku, tylko Srimad Bhagavatam, albo inne śastry z podaniem źródła jednakże. "There is no need to read any other books!" - to też powiedział Prabhupada.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 13:28 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
humanoid napisał(a):
Wręczono mu natychmuiast malucha i Narada trzesąc się ze strachu, wyszeptał mu do ucha: "Prosze, powiedz mi, jaka jest korzyśc z towarzystwa świetych osób?" Dziecko zamknęło oczy...

Tego juz było za wiele. Narada w panice rzucił się do ucieczki. Tymczasem dziecko obudziło się ze snu i zawołało: "gdzie jest ten swiety człowiek? Zawołajcie go natychmiast! Chciał mnie o coś zapytac, ale zasnąłem"

Cały dwór ruszył w pogoń za Narada- na piechote, na koniach, w powozach na słoniach. Narada usłyszawszywrzawe, przyspieszył, ale w końcu tłum do dogonił. "Przysięgam, ja nie chciałem." platał się przerażony.


Przez szacunek dla naszego Param Guru, Sri Narady proponowałbym "drżąc" zamiast trzęsąc się.
Zamiast "plątał się przerażony", co samo w sobie wygląda na niezłą spekulację, zważywszy że mówimy o Narayana Parayana, z natury rzeczy nieustraszonym, najwyższej rangi wielbicielu Kryszny, a nie o idolu powiastki nieznanego autoramentu, to nieskromnie zaproponuję "zmieszany, nie wiedzial co powiedzieć" zamiast "plątał się przerażony", bo mi to nijak nie pasuje do Tego Narady, Narada Muni, którego łaskawie objawia nam w Srimad Bhagavatam Srila Prabhupada, Jego współczesny następca, w Parampara. Nasza sukcesja uczniów bardzo zwraca uwagę na źródło wiedzy o Krysznie i Jego wielbicielach. Źródło musi być bona fide, i w sukcesji. Śrila Prabhupada nawet nie akceptował dla nas takich czystych bhaktów jak powszechnie uwielbiana w Indiach Srimati Mirabai Mataji, ponieważ nie była ona Acaryą, a zatem źródło musi pochodzić od Acaryi z linii Parampara (patrz Bhagavadgita, wstęp). Przepraszam, ale ja tylko powtarzam, co słyszałem od Prabhupada.
Zatem Prabhupada nie promował Brijbasi Tales, ani innych tego typu powiastek, których w Indiach bez liku, tylko Srimad Bhagavatam, albo inne śastry z podaniem źródła jednakże. "There is no need to read any other books!" - to też powiedział Prabhupada.


W zdaniu:
Śrila Prabhupada nawet nie akceptował dla nas takich czystych bhaktów jak powszechnie uwielbiana w Indiach Srimati Mirabai Mataji, ponieważ nie była ona Acaryą, a zatem źródło musi pochodzić od Acaryi z linii Parampara (patrz Bhagavadgita, wstęp).
miałem na myśli, że Prabhupada nie akceptował przekazu specyficznych nauk Mirabai, podobnie zresztą też robił Sridhar Swami.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 14:07 

Dołączył(a): 19 lip 2009, o 14:53
Posty: 57
humanoid napisał(a):
Śrila Prabhupada nawet nie akceptował dla nas takich czystych bhaktów jak powszechnie uwielbiana w Indiach Srimati Mirabai Mataji, ponieważ nie była ona Acaryą, a zatem źródło musi pochodzić od Acaryi z linii Parampara (patrz Bhagavadgita, wstęp). Przepraszam, ale ja tylko powtarzam, co słyszałem od Prabhupada.


Możesz podać DOKŁADNE źródło wraz z cytatem powyższego oznajmienia ?

humanoid napisał(a):
Zatem Prabhupada nie promował Brijbasi Tales, ani innych tego typu powiastek, których w Indiach bez liku, tylko Srimad Bhagavatam, albo inne śastry z podaniem źródła jednakże. "There is no need to read any other books!" - to też powiedział Prabhupada.


Śrila Prabhupada powiedział wiele w swych książkach. Niektóre jego stwierdzenia wydają się być nawet sprzeczne ze sobą. Oto przykład dla Twojego cytatu: "There is no need to read any other books!" :

"Szczery wielbiciel, który naprawdę chce rozwijać się duchowo, musi być zatem gotów słuchać pism wedyjskich - Upaniszad, Vedanta-sutr oraz dzieł pozostawionych przez wielkie autorytety, czyli Goswamich. NIE MOŻNA ZROBIĆ PRAWDZIWEGO POSTĘPU BEZ SŁUCHANIA TYCH PISM. Jesli bhakta nie słucha i nie wprowadza w życie ich wskazówek, cała jego służba sprowadza się do bezwartościowego pokazu i stanowi raczej przeszkodę na ścieżce oddania. Służba oddania pełniona przez osobę lekceważącą zasady autorytatywnych pism (śruti, smriti, pancaratra, I Puran) jest pseudosłużbą i należy ją z miejsca odrzucić." (Ś.Bhag. 1.2.12, znaczenie, str. 86)

Albo inny fragment;

"Bhaktowie Pana Caitanyi, tacy jak Śrila Vrndavana dasa Thakura, Śri Locana dasa Thakura, Śrila Krsnadasa Kaviraja Gosvami, Śri Kavikarnapura, Śri Prabodhananda Sarasvati, Śri Rupa Gosvami, Śri Sanatana Gosvami, Śri Raghunatha Bhatta Gosvami, Śri Jiva Gosvami, Śri Gopala Bhatta Gosvami, Śri Raghunatha dasa Gosvami, a na przestrzeni ostatnich dwustu lat Śri Viśvanatha Cakravarti, Śri Baladeva Vidyabhusana, Śri Śyamananda Gosvami, Śri Narottama dasa Thakura, Śri Bhaktivinoda Thakura i ostatnio Śri Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakura (nasz mistrz duchowy), oraz inni nie mniej sławni uczeni i bhaktowie napisali obszerne dzieła o życiu i naukach Pana. Oparli je na Wedach, Puranach, Upaniszadach, Ramayanie, Mahabharacie oraz innych opowieściach i autentycznych pismach aprobowanych przez uznanych acaryów.Literatura ta nie ma sobie równej, czy to pod względem kompozycji, czy tez prezentacji tematu. Jest ona pełna wiedzy transcendentalnej. Niestety, dotąd świat nic o niej nie wie. ALE KIEDY KSIĘGI TE, NAPISANE GŁÓWNIE W SANSKRYCIE I BENGALI, UJRZĄ ŚWIATŁO DZIENNE I TRAFIĄ DO RĄK ROZUMNYCH LUDZI, WÓWCZAS CHWAŁA INDII I JEJ PRZESŁANIE MIŁOŚCI ZALEJE TEN SCHORZAŁY ŚWIAT, który daremnie usiłuje osiągnąć pokój i dobrobyt zwodniczymi metodami odrzucanymi przez acaryów z sukcesji uczniów." (Ś. Bhag. 1. wprowadzenie, str. 4)



Aby zrozumieć pozorne sprzeczności w książkach Śrila Prabhupada potrzebne jest bona fide przewodnictwo obecnie żyjącego, czystego bhakty, któremu możemy zadawać pytania w razie niezrozumienia tematu. W przeciwnym razie sprzeczności te będą dla nas niezrozumiałe przez wieki, a i nawet prawdziwe znaczenie pism poprzednich acaryów będzie dla nas zakryte bez Sat-Guru.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 14:51 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
Dziękuję Prabhu za twoją wyczerpującą i piękną analizę. Trochę się musiałem namęczyć z moim umysłem, żeby przypomnieć sobie skąd ukułem ten wątek mojej wypowiedzi o Srimati Mirabai Devi. Trzeba uważać co się mówi, bhaktowie to nie naiwniacy. :D I zajęło mi to ładnych parę minut. Przypomniałem sobie,że sparafrazowałem coś na temat, co słyszłem lata temu przy okazji kontaktu z Hindusem, który choć jadł łapczywie mięso, to w rzeczy samej był Krishna bhakta (?) i znał, oraz pięknie śpiewał mnóstwo songów Srimati Mirabai, zresztą robił to przepięknie! Pamiętam, że jakiś starszy bhakta wówczas powiedział mi na boku :wink: coś o stosunku Srila Prabhupada do Jej poezji, i pieśni, gdzie padł właśnie wątek rozróżnienia na wielkiego wielbiciela i na autorytet. Te dwie rzeczy to jak się okazuje to nie jedno i to samo. A miał to usłyszeć od Suhotra Swamiego (guru i GBC z ISKCON-u). I rzeczywiście, znalazłem taką wypowiedź na stronie In2-Mec
http://www.suhotraswami.com/in2-mec/index.php?p=J030128

. a oto ów fragment:
From somewhere Visnujana picked up a Mira Bai song that goes, "Gopala, Gopala, Devakinandana Gopala; Gopala, Gopala, Yasodanandana Gopala. " Srila Prabhupada told him to stop singing it. "It may have been sung by great devotees," he said, "but it was not sung by great authorities. "
Skądś Vishujana zaczerpnął pieśń Mira Bai, która szła tak:" Gopala, Gopala, Devakinandana Gopala; Gopala, Gopala, Yasodanandana Gopala. Srila Prabhupada kazał mu skończyć śpiewanie tego.
"To może było śpiewane przez wielkich wielbicieli" powiedzial Prabhupada" ale nie było śpiewane przez wielkie autorytety".


Co do reszty gdzie piszesz o sprzecznościach, to pragnę powiedzieć, że ja nie mam z tym żadnych problemów w książkach Prabhupada, ale to najmniejszych. Serio. To nie duma przeze mnie przemawia, po prostu nie widzę tam żadnych sprzeczności, a jakby coś, to Prabhupada radził dalej czytać, aż do skutku. Ale rozumiem, że ty masz inny stosunek i szanuję to prabhu. Naprawdę.


Ostatnio edytowano 14 lip 2010, o 15:06 przez humanoid, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 15:00 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Bhakta Jarek w drugim wcieleniu? :wink:

Drogi Humanoidzie, nawet gdybym ci podała tytuł Purany, to i tak nie masz mozliwosci sprawdzenia tej informacji, bo nie znasz sanskrytu. Historia jest zgodna z siddhanta- czyli że ułamek sekundy w towarzystwie czystego wielbiciela jest w stanie nas wznieśc duchowo, zatem z czym masz problem?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 15:05 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
humanoid napisał(a):
I rzeczywiście, znalazłem taką wypowiedź na stronie In2-Mec. a oto ów fragment:
From somewhere Visnujana picked up a Mira Bai song that goes, "Gopala, Gopala, Devakinandana Gopala; Gopala, Gopala, Yasodanandana Gopala. " Srila Prabhupada told him to stop singing it. "It may have been sung by great devotees," he said, "but it was not sung by great authorities. "

.



Co to jest strona in2-mec? Czy była autoryzowana przez Prabhupada? Gdzie w jego książkach znajduje sie zakaz śpiewania piesni Mira Bai?

Widzisz, kto trochę praktykuje i cos zrozumiał z tego co przeczytał, nie potrzebuje cytować podejrzanych stron, ani na siłę doszukiwać się co o danej rzeczy powiedział Srila Prabhupada. W konkretnym przypadku Mira Bai- jej bhava jest po prostu niekompatybilna z Gaudiya wajsznawizmem. Aspirowała do związku miłosnego z Kryszną w nastroju królowej z Dvaraki i była zazrdosna o Radhę. My jesteśmy sługami Radharani, zatem pieśni jej "rywalki" mozemy doceniać teoretycznie, ale nie mamy ochoty ich spiewać. Proste. tylko jak się to ma do historii z Narada Munim?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 14 lip 2010, o 15:11 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
Brajasundari napisał(a):
Bhakta Jarek w drugim wcieleniu? :wink:

Drogi Humanoidzie, nawet gdybym ci podała tytuł Purany, to i tak nie masz mozliwosci sprawdzenia tej informacji, bo nie znasz sanskrytu. Historia jest zgodna z siddhanta- czyli że ułamek sekundy w towarzystwie czystego wielbiciela jest w stanie nas wznieśc duchowo, zatem z czym masz problem?

Strona się rozkręca, Kryszna i Jego bhaktowie są gloryfikowani, ahankara się nam płoni do bólu, że aż miło, ale za to nie śpimy, i to jest siddhanta. Jiv jago!
pozdrawiam humanoid
ps. In2Mec to nie jest podejrzana strona, bez przesady. To piękna strona. Dużo nektaru. Może niższa rasa jak twoja "królowo ras" :wink: , ale piękna pomimo wszystko!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL