Teraz jest 29 lip 2026, o 07:23


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 26 paź 2010, o 07:59 
Sponsorzy

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 17:27
Posty: 53
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Czy jest miejsce w Świadomości Krsny dla teorii, która mówi: "że przyjaciele naszych wrogów również są naszymi wrogami"?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 26 paź 2010, o 14:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2006, o 14:45
Posty: 98
Lokalizacja: Złotoryja
Po wizytach na forum mogę wywnioskować twierdzącą odpowiedź na to pytanie..
:wink:

_________________
Możesz przyprowadzić nad rzekę konia, ale nie zmusisz go, żeby się z niej napił.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 26 paź 2010, o 14:46 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
ja znam inną: "Wrogowie naszych Wrogów są naszymi Przyjaciółmi"- ale z to nie autoryzowane bo to z Ojca Chrzestnego :)

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 27 paź 2010, o 17:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
:-)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 27 paź 2010, o 18:31 
Sponsorzy

Dołączył(a): 26 sty 2009, o 17:27
Posty: 53
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Hare Krsna.
Dziękuję za bardzo "uświadamiające" odpowiedzi. Ciekawa jestem czy podczas nauczania na ulicy,programach itp w taki sam sposób odpowiadacie ludziom na ich pytania.
czy jest to dla was tak banalne pytanie? bo ja nie znam odpowiedzi na to pytanie, a chciałabym poznać.
Przepraszam za ton, ale zaskoczyliście mnie z odpowiedziami.
kłaniam się.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 27 paź 2010, o 19:10 

Dołączył(a): 20 gru 2009, o 12:05
Posty: 130
Ekangi Radha napisał(a):
Czy jest miejsce w Świadomości Krsny dla teorii, która mówi: "że przyjaciele naszych wrogów również są naszymi wrogami"?

Śrimad Bhagavatam Księga 7 — Nauka o Bogu.
Rozdział 8 – Pan Nrisimhadeva zabija króla demonów.
Tekst 9.
Cytuj:
Prahlada Maharaja mówił dalej: Mój drogi ojcze, proszę porzuć swą demoniczną mentalność. W swym sercu nie rób rozróżnień pomiędzy wrogami i przyjaciółmi; spraw aby twój umysł był jednakowy dla wszystkich. Poza niekontrolowanym i zwiedzionym umysłem, w świecie tym nie ma żadnego wroga. Kiedy ktoś widzi wszystkich na platformie równości, dochodzi do pozycji doskonałego oddawania czci Panu.

ZNACZENIE: Dopóki ktoś nie jest w stanie skupić umysłu na lotosowych stopach Pana, dopóty nie jest możliwe, aby kontrolować umysł. Tak jak Arjuna mówi w Bhagavad-gicie (6.34):

cancalam hi manah krsna pramathi balavad drdham
tasyaham nigraham manye vayor iva suduskaram

"Ponieważ umysł jest niepokonany, buntowniczy, uparty i bardzo silny, o Kryszno, pokonanie go zdaje się być sztuką trudniejszą, niż ujarzmienie wiatru." Jedynym bona fide procesem kontrolowania umysłu jest umocnienie go dzięki służbie dla Kryszny. Pod dyktando umysłu stwarzamy wrogów i przyjaciół, ale w rzeczywistości nie ma żadnych wrogów ani przyjaciół. Panditah sama-darśinah. Samah sarvesu bhutesu mad-bhaktim labhate param. Zrozumienie tego jest wstępnym warunkiem do wkroczenia do królestwa służby oddania.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 00:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Ekangi Radha napisał(a):
Czy jest miejsce w Świadomości Krsny dla teorii, która mówi: "że przyjaciele naszych wrogów również są naszymi wrogami"?


Tak istnieje, ale aby było to świadome Kryszny, musimy zrozumieć ogólne tło i kwalifikacje osoby, która wprowadza tego typu zasadę w życie. Innymi słowy musi być to "pełną gębą" kszatria, który podąża ściśle za dharmą, i kontrolując zmysły, wprowadza w życie powyższe podejście, jedynie w celu ochrony interesów i zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców swojego kraju.

Tradycyjnie i zgodnie z rekomendacją Artha-śastr, kszatria studiował cztery dyscypliny wiedzy: Wedy (Triveda), ekonomię (Vartta) oraz nauki polityczne (Danda-niti). Ponad nimi stoi anwiksziki (lub inaczej atma-vidya), czyli transcendentalna wiedza o duszy, na bazie logiki śastr, w której kszatria też musiał stać się ekspertem, bo wyzwolenie z samsary (moksa) jest celem ludzkiego życia. Manu-samhita odnosi się do powyższych czterech dziedzin wiedzy, i tam też możemy znaleźć fragmenty poświęcone dyplomacji, do której wymieniona przez Ciebie zasada będzie należała.

Ważnym jest aby zrozumieć, że nauki Manu (Brahmy) są przeznaczone jedynie dla kszatriów, w celu praktycznego, a co najważniejsze dharmicznego wprowadzania ich w życie, i braminów, którzy szkolą kszatriów w tej wiedzy, lub pełnią funkcje doradcze w rządzie kszatrii. Vaiśyowie i sudrowie nie powinni próbować czerpać wiedzy z Manu-samhity, ponieważ nie posiadają odpowiednich kwalifikacji, aby wprowadzić jej nauki w życie, na gruncie wyższego, dharmicznego zrozumienia. Ignorując tę wskazówkę, zrobią jedynie "adharmiczny bałagan", co można zauważyć, obserwując współczesne życie polityczne i konflikty światowe, w którym, w teorii, możemy dostrzec istnienie wielu identycznych zasad dyplomatycznych, do tych podanych w sekcji Danda-niti Manu-samhity, które jednak, będąc wprowadzone w życie przez niekwalifikowane osoby, rodzą jedynie tragedie.

Wbrew pozorom i opinii wielu bhaktów, polityka i dyplomacja ma więc miejsce w życiu wielbiciela Kryszny, czy tego chcemy, czy też nie, bo jest to częścią boskiego stworzenia i funkcjonowania społeczeństwa. Nie stanowi to jednak żadnego problemu dopóty, dopóki wielbiciel przestrzega zasad dharmy, czyli innymi słowy jest prawdziwie świadomy Kryszny. Bhakti Vidya Purna Maharaja na seminarium z Manu-samhity poświęcił trochę czasu właśnie na omówienie podobnego wersetu z Manu, mówiącego, coś w stylu, że "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem", co jest jedną z zasad dyplomacji, stosowaną w celu utrzymania porządku, ładu i bezpieczeństwa kraju.

Tego typu zasady leżą w arsenale ksatrii, i jest on dharmicznie zobligowany do ich użycia, jeżeli tylko zachodzi taka potrzeba, w trakcie pełnienia swoich obowiązków, z których w/g Manu, najważniejszym jest zapewnienie ochrony poddanym (Ms 7.142-144), gdzie esencją politycznej mądrości jest "uczynienie odpowiednich aranżacji, w celu, aby żaden sojusznik, jednostka neutralna, lub wróg, nie mógł wyrządzić mu szkody" (Ms 7.180)

Podsumowując, jeżeli zaistnieje sytuacja, która np. zagraża interesom państwa, czy życiu obywateli, i staje się oczywistym, że przyjaciel naszego bezpośredniego wroga, pogarsza sytuację zagrożenia, to jest jasnym, że automatycznie staje się on także naszym wrogiem, i należy zrobić wszystko, aby go powstrzymać. Niestety, pisząc powyższy tekst zasiedziałem się do późna, i nie jest to najlepsza chwila, abym zaczął teraz szperać w Manu-samhicie, w celu znalezienia konkretnych wersetów i przykładów.

To co napisałem, to ogólny schemat mojego zrozumienia, który zaczerpnąłem z wykładów Bhakti Vidya Purny Swamiego. Mam nadzieję, że czegoś nie pokręciłem.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 08:37 

Dołączył(a): 20 gru 2009, o 12:05
Posty: 130
Tak, tylko to o czym piszesz nie ma zastosowania do naszego społeczeństwa Wielbicieli.
Bycie ksatryą ma tylko wtedy sens, jeśli istnieje system varnaśrama, tak jak funkcje ramion mają tylko wtedy sens, kiedy nie są oddzielone od ciała.
Ramiona pełnią określone funkcje i nie trudno zrozumieć, że ich głównym zadaniem jest ochrona, opieka i obrona ciała, które w samej swej istocie posiada wielowymiarowy system samoregulacji i kontroli. Podobnie ksatryowie w społeczeństwie podlegają określonym zasadom i regulacjom.
A ponieważ społeczeństwo Wielbicieli w Iskconie nie jest zorganizowane według zasad varnaśramy (chociaż było to pragnieniem Śrila Prabhupada), powyższe rozważania na temat zasad dharmy ksatryi nie mają zastosowania. Dlatego polityka i dyplomacja niekwalifikowanych w dharmie ksatryi Wielbicieli naszego iskconowego społeczeństwa, bez regulacyjnego systemu varnaśrama dharmy, przynoszą zbyt często niezamierzone skutki, lub wręcz – jak wykazuje historia naszego ruchu - są z góry skazane na niepowodzenie. Ilustrują to setki przykładów, których niestety mieliśmy przyjemność sami doświadczyć.

Dlatego też należy wprowadzić system varnaśrama w naszym społeczeństwie i wtedy polityka i dyplomacja ksatryów będą miała sens. Dopóki jednak tak nie jest, seminaria Bhakti Vidya Purna Maharaja z Manu-samhity na temat polityki i dyplomacji ksatryów mają jedynie wymiar teoretyczny i historyczny. Dlatego też w wymiarze praktycznym jak długo nie będziemy zorganizowani według zasad varnaśrama dharma, nie tylko nie mają one zastosowania w naszym społeczeństwie Wielbicieli, ale także bywają przyczyną różnego rodzaju nadużyć.

Jakie jest więc rozwiązanie odnośnie dyskutowanego tematu „Przyjaciel Wroga”?

Nie ma sensu teoretycznie roztrząsać niuanse tego, czego nie ma (varnaśrama dharma) lub jest w formie szczątkowej w naszym społeczeństwie. Ale jest głęboki sens aby skupić się na samej esencji wiedzy duchowej podążając śladami Prahlada Maharaja.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 09:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Ekangi Radha napisał(a):
Czy jest miejsce w Świadomości Krsny dla teorii, która mówi: "że przyjaciele naszych wrogów również są naszymi wrogami"?


W obecnym wieku Pan Gaurangadewa wyznacza nam rege, nastrój, przywiązanie, upodobanie, jakie powinniśmy rozwijać w naszym sercu.

Generalnie tą ragą jest współczucie dla osób, które są wrogie świadomości Kryszny.
Poprzez to współczucie serce takich osób może się zmienić.
To właśnie jest cecha audarya i parama karuna, która obecna jest w manifestacji Pana Gaurangi
saba avatara sara siromani, który jest klejnotem koronnym pośród wszystkich Swych manifestacji/inkarnacji.

Przykładem współczucia Pana Gaurangi może być spotkanie z Chand Kazim, który był początkowo wrogiem wielbicieli, by potem stać się ich obrońcom i sługą.

:-)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 09:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
To nie jest tylko teoria i ma jak najbardziej zastosowanie w dzisiejszym życiu, bo chodzi tu przede wszystkim o wyrobienie w sobie prawidłowych, osobistych kwalifikacji i pomyślnych cech charakteru, na bazie śastrycznej wiedzy, którą polecają np. Dharma-śastry. Seminaria maharaja są przeznaczone wyłącznie dla ISKCONowych liderów, aby dać im szersze zrozumienie ich praktycznych obowiązków i wymaganych kwalifikacji. Osoby o niższej varnie zmarnują tam tylko czas, bo ani nie będą miały właściwego nastroju, czy właściwych motywacji kierujących ich zainteresowaniem się tym tematem, ani też naturalnych predyspozycji, które umożliwią im wprowadzenie tej wiedzy w życie, o co tu głównie chodzi.

Naturalni liderzy już teraz są wśród społeczności bhaktów, i maharaja kształci ich jak użyć ich uwarunkowanej natury kszatrii, w służbie dla Kryszny i w służbie dla bhaktów. Fakt, że tak kwalifikowany Vaisnava-bramin jakim jest Vidya Purna Maharaja stawia nacisk na właściwą edukację kszatriów i braminów powinien nas tylko cieszyć, gdyż wraz z odpowiednim świadomym Kryszny treningiem liderów i powiększającym się ich zapleczem, automatycznie polepszy się sytuacja w społeczności wielbicieli. Pomyślność pojawia się bowiem tam, gdzie czyny idą w parze z transcendentalną wiedzą.

Król i królestwo służy tu jedynie jako przykład najistotniejszej dla Kszatrii funkcji, która wpływa na całą populację kraju. A taką funkcją jest bycie liderem całego państwa. Śastra zawsze używa przykładów najbardziej kwalifikowanych osób, a pośród kszatriów, byli nimi święci maharajowie/królowie. Wielka osoba i wielkie czyny są lepszym przykładem i robią większe wrażenie na umyśle, niźli opisy pomniejszych jednostek, nie mogących pochwalić się wielkimi osiągnięciami i cechami charakteru.

Niektórzy bhaktowie twierdzą, że nie sensu mówić o tych rzeczach, bo są np. przedawnione, czy niepraktyczne, ale oznacza to tylko, że mało wiedzą o varnaśramie, i prawdopodobnie nie znają swojej własnej varny, co jak wyjaśnia maharaja jest symptomem niższych od bramina i kszatrii varn. Ja np. mam z tym problem, co wskazywałoby na varna-śankarę, czyli na mieszankę różnych varn.

Psychologiczne typy natury ludzkiej nie zmieniły się od czasów stworzenia kosmicznego, i nigdy się nie zmienią. Dlatego "przedawnienie", czy "niepraktyczność" nie wchodzi tu w ogóle w grę. A w edukacji wedyjskiej chodzi głównie o świadome Kryszny doszlifowanie już posiadanych cech własnej natury, na bazie instrukcji śastr. Argument, że tego typu edukacja mija się z celem, bo w społeczności bhaktów nie ma jeszcze varnaśramy, pokonuje sam siebie, bo jak bez stopniowej edukacji i kształcenia ludzi w rozpoznawaniu i właściwym angażowaniu ich uwarunkowanej natury, zamierzamy stworzyć varnaśramę i kwalifikowane jednostki przewodzące społeczności?

Z punktu widzenia kultury wszyscy bhaktowie są/powinni być na poziomie bramina, natomiast z punktu widzenia obowiązków zawodowych, wszyscy jesteśmy w różnych varnach. Gdy Kryszna mówi w Bhagawad-gicie 18.66, aby "porzucić wszystkie dharmy i podporządkować się Mu", to nie mówi o porzuceniu swojej natury i wynikających z niej dharmiczych obowiązków, ale o pełne zaangażowanie tej natury i obowiązków w służbę dla Najwyższego Pana. Dlatego specyfika i detale obowiązków różnych varn i aśramów są wyjaśnione w Manu-samhicie. W innym przypadku, Kryszna zaprzeczyłby śastrom, które nie są od Niego różne, i nauki Manu nie miałyby żadnego sensu, a tak przecież nie jest.

Ponieważ życie na platformie bhagawata i pancaratry nie jest możliwe, czy nie jest w pełni satysfakcjonujące dla większości bhaktów, Śrila Prabhupada, w swojej nieskończonej mądrości, polecił wprowadzenie systemu varnaśramy. Z tego względu, prędzej, czy później zostanie ona wprowadzona, prędzej, jeżeli docenimy wysiłki osób rozumiejących istotę varnaśramy i jej praktykę, takich jak m.in. Bhakti Vidya Purna Maharaja i jemu podobni, których szczerze mówiąc, nie ma za wielu w naszym Ruchu.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 10:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Auttareya napisał(a):
Ale jest głęboki sens aby skupić się na samej esencji wiedzy duchowej podążając śladami Prahlada Maharaja.


Masz rację. Jednak nauki Prahlada Maharaja nie leżą w sprzeczności do nauk Pana Brahmy w Manu-samhicie. Jeżeli jesteś w stanie żyć i mieć świadomość Prahlada maharaja 24h na dobę, to szczerze gratuluję i składam do Twych "paramahamśich" stóp moje pokorne i bardzo, ale to bardzo płaskie dandavaty! :D Jeżeli jednak nie, i nasza uwarunkowana natura stoi na przeszkodzie życiu na pozbawionej trzy gunowych wpływów platformie bhagawata, to musimy dokształcić się w wiedzy o tym, jak zaangażować posiadaną przez nas uwarunkowaną naturę, w służbę dla Boga. I tu z pomocą przychodzą nauki Pana Brahmy w Manu-samhicie, podobnie jak i nauki Narady Muniego w Pancaratrze. Jak dla mnie, wygląda to na bardzo praktyczne rozwiązanie. :)

Publiczne głoszenie wzniosłych transcendentalnych nauk z pewnością wygląda i jest bardzo fajne, gdyż oczyszcza ducha (nie wspominając już tu ani słowem o pokaźnej dozie otrzymywanego szacunku, od wprowadzonych przez nas w błąd, lub po prostu nieco naiwnych ludzi, uważających nas za czystych bhaktów :P ), ale jak wiemy z autopsji, codzienne życie z transcendentalną świadomością, opisaną w tych naukach, to już zupełnie inna para kaloszy, i to znacznie za ciasna, jak na nasze nadmuchane w nieskończoność fałszywe ego! :) Zatem, należy być praktycznym, i przyjąć pomoc stosowną do naszego obecnego poziomu zaawansowania, jednocześnie starając się skupić umysł na celu ostatecznym, jakim jest Kryszna, który jest osiągany poprzez podążanie w ślady Mahajanów i dzięki ich łasce. A zarówno Pan Brahma, Narada Muni, oraz Prahlada Maharaja należą do tej kategorii wielbicieli.

A więc jeszcze raz - sprzeczności tu żadnej nie ma. Mahajanowie nigdy nie kłócą się między sobą i są tej samej opinii! :)

(głos wątpliwości z końca sali: "Może jakbyś podłączył ich do Neostrady i dał dostęp do forum, to byś zmienił zdanie, mądralo!" ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 11:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Divya napisał(a):
W obecnym wieku Pan Gaurangadewa wyznacza nam rege nastrój, przywiązanie, upodobanie, jakie powinniśmy rozwijać w naszym sercu.


No to już teraz wiemy, dlaczego tyle bhaktowskich kapel gra w nastroju reggae, będąc przywiązanym i mając upodobanie, właśnie do tego stylu muzycznego. :P ;)

Serdecznie uściski Prabhu! :D

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 11:37 

Dołączył(a): 20 gru 2009, o 12:05
Posty: 130
I to jest właściwa forma wdrażania systemu varnaśrama dharma. Zaczyna się ona nie od ksatriów, ale od braminów.
Dlatego za nim wykształci się ksatriów, najpierw muszą być wykwalifikowani bramini Vaisnavowie.
A to dlatego, że varnaśrama dharma jest manifestacją sanatana dharmy w świecie materialnym. Z tego też względu mój mistrz duchowy powiedział kiedyś, że varnaśrama dharma zaczyna się od mantrowania.

W ramach wdrażania tego systemu, wykwalifikowani Wielbiciele o naturach braminicznych powinni indywidualnie asystować Wielbicielom w odnajdywaniu zaangażowania zgodnego z ich naturalnymi predyspozycjami w służbie oddania w społeczeństwie. Nie można tego systemu wprowadzić na zasadach odgórnego narzucania („ksatryowskiego”) bez rozpoznania natury i inklinacji Wielbicieli. Bhaktowie nie mogą odnosić wrażenia, że jest to podział na lepszych i gorszych.

Takie próby podejmowane sporadycznie w przeszłości przyniosły więcej szkód niż pożytku.

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Purnaprajna napisał(a):
Auttareya napisał(a):
Ale jest głęboki sens aby skupić się na samej esencji wiedzy duchowej podążając śladami Prahlada Maharaja.

Masz rację. Jednak nauki Prahlada Maharaja nie leżą w sprzeczności do nauk Pana Brahmy w Manu-samhicie. Jeżeli jesteś w stanie żyć i mieć świadomość Prahlada maharaja 24h na dobę, to szczerze gratuluję i składam do Twych "paramahamśich" stóp moje pokorne i bardzo, ale to bardzo płaskie dandavaty! :D Jeżeli jednak nie ...

- A jeżeli jednak nie … - Auttareya poczuł, że grunt pod nogami zaczyna drgać i stopniowo puchnąć. Odskoczył zdumiony i spojrzał pod swoje "paramahimśie" stopy. Leżało tam coś tak bardzo płaskiego, że ledwie mógł odróżnić to od podłoża. Teraz jednak, kiedy naszły go wątpliwości odnośnie własnej świadomości, to coś pod nogami zaczęło puchnąć. Najpierw wywaliło pokaźny brzuszek, a potem ramiona i nagle przybrało postać wielkiego Vaisnavy Purnaprajny Prabhu.
- Nie jestem taki naiwny, Auttareya Prabhu – powiedział Purnaprajna otrzepując ze swych lotosowych kolan lotosowy pył – przejrzałem cię na wylot. Nie jesteś czystym bhaktą.
- Cii, nie tak głośno, bo inni usłyszą – Auttareya Prabhu zrobił się czerwony jak burak.


Ostatnio edytowano 28 paź 2010, o 12:01 przez Auttareya, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 11:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Auttareya napisał(a):
I to jest właściwa forma wdrażania systemu varnaśrama dharma. Zaczyna się ona nie od ksatriów, ale od braminów.
Dlatego za nim wykształci się ksatriów, najpierw muszą być wykwalifikowani bramini Vaisnavowie.
A to dlatego, że varnaśrama dharma jest manifestacją sanatana dharmy w świecie materialnym. Z tego też względu mój mistrz duchowy powiedział kiedyś, że varnaśrama dharma zaczyna się od mantrowania.

W ramach wdrażania tego systemu, wykwalifikowani Wielbiciele o naturach braminicznych powinni indywidualnie asystować Wielbicielom w odnajdywaniu zaangażowania zgodnego z ich naturalnymi predyspozycjami w służbie oddania w społeczeństwie. Nie można tego systemu wprowadzić na zasadach odgórnego narzucania („ksatryowskiego”), bez rozpoznania natury i inklinacji Wielbicieli oraz dzielenia ich na lepszych i gorszych.

Takie próby podejmowane sporadycznie w przeszłości przyniosły więcej szkód niż pożytku.


Zgadzam się z Tobą Prabhu.

Auttareya napisał(a):
- A jeżeli jednak nie … - Auttareya poczuł, że grunt pod nogami zaczyna drgać i stopniowo puchnąć...

Ha ha ha! "A jeżeli jednak nie... to moich podwójnie płasko-płaskich dandawatów strzeż się!" :evil: ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Przyjaciel "wroga"
PostNapisane: 28 paź 2010, o 13:14 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Generalnie celem jest bycie czytym bhakta, oswiecienie/. Wtedy wedlog Gity;

"Pokorny medrzec patrzy jednkowo, na ucznego bramina, krowe, psa, czy zjadacza psow , pariasa" a takze "osoba zreazliwana widzi kamien i grudke zlota jako to samo, wroga jak i przjaciel". Istota samorelacji jest zaobserwanie ze nie ma wrogow, ze dusza jest obecna w kaxdym ciele i podbnie Paramtma. Sa jakj dwa ptaki, jeden sporzywa owoce drugi oczekuje az tamten spojzry w jego strone. Nie ma wiec ani wrogow ani przjacil.

Tak wygada sparwa jednak dla osoby samozrealicwanej. Dla Uttama Adikari.
Poniewaz wiksozsc z nas zyje jednak w swiecie matrajanym mamy wiec koncepcjie wrogow i przjaciol. Dla przkadu dla Madjama- adikari, przyjcilem jest ktos kto pomaga mu zrobci postep duchwy, kto da rady, kto sie zaopikuje itp. NAtmiast ktos kto lubi innym pzrszkadzac, niszczyc ponizac i inne demoniczne skonnosci nie bedzie przjacilem ale moze cos w rodzju "wroga". Dla kaniszta adikari zas wrog to z regoly poprstu ktos z innej religji:) Formalnie: latwo zostac jego wrogiem:)

Nalezy dazyc do idealu i nie miec wrogow;) Ale nie mozna tego zrobci sztucznie. Muszisz mozna powiedziecv dbac o sosbie. JEsli np; podejrzana osoba chce wpasc do ciebie do domu i pod pretskstem ze jest listonoszem ukrasc Ci renete schwana w szufladzie, nie mzoesz patzrec ze "wszysko mi jedno kazdy jest przjacielem". To wymagha tez rozsadku. Widzisz ze taka osoba moze zaszkodzic twemu zyciu, czy matrjanemyu pzrtrfaniu, a co za tym idzie tez duchwemu. Bez renty nie masz co jest. Nie bedziesz milgo slupic sie na intonowaniu...:)

Jeszce ty mozesz byc tolrenacyjna, ale juz twoj sasiad zyczliwy Tobie gdy uslyszy ze ktos cie okradl moze nbp wpasc w gniew i chec np; pobuc danego czlwoika./ Oprcz tego jest na szczscie tez Kryszna ktory czasmi chroni swych bhaktow;)

Trudny temat.

Mozna tez dodac ze wedlog Gity, 6 rozdzial to umysl jest naszym najwikszym wrogiem. Zwane tez tak bywa pozadnanie.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL