forum.harinam.pl
https://forum.harinam.pl/

Materialne znaczy niedoskonałe
https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=2&t=2263
Strona 1 z 2

Autor:  restek [ 31 maja 2012, o 21:11 ]
Tytuł:  Materialne znaczy niedoskonałe

Hari bol!

Czesto wpaladją mi rożne myśli do głowy, oczywscie chodzi mi o mysli filozoficzne, lecz nie zawsze mam jak sie nimi dzielić.
Przed chwilą przyszła mi do głowy myśl, że wszytko co jest materialne, np. pienadze, sława, ludzie, to wszytko jest niedoskonałe, przemijające, ulotne, to oznacza, że człowiek jako istota z duchową inteligęcją zawsze bedzie chciała dochodzić do perfekcji w życiu. Człowiek posiada duszę "duchową"czyli coś doskonałego i ten pierwiastek chce sie powielać. W ten czas materia jest nie doskonała i zmienna, taka osoba zawsze bedzie chciała zmienić obecny stan rzeczy nawet mając miliony człowiek chce zmienić miliony na miliardy, mając 10 kochanek człowiek bedzie chcial miec 11stą, mając nawet pociag do hazardu, człowiek raz zagra w pokera raz w maszyny raz w lotto. Zawsze bedzie zmieniał stan obecnej rzeczy na jakis "niby" lepszy.
Osoba swiadoma swojej duchowej istoty powinna odejsc od w/w koncepcji życia gdyż ta nigdy nie da mu spokoju.
Mogłbym wiele jeszcze napisać ale to może kiedy indziej :) mam nadzieje, że nie zanudziłem, pozdrawiam wszystkich.

Autor:  Pavana Caitania [ 2 gru 2013, o 02:39 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

I jak Twoje przemyslenia Rastek? Cos nowego moze?:) hari

Autor:  restek [ 3 gru 2013, o 21:20 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

Moje myśli mogą być głębokie i ekscytujące nawet dla samego mnie :),
Niestety świat zewnętrzny trochę a nawet bardzo mobilizuje do innego myślenia i wyścigu szczurów.
Czy kolejne myśli mam wpisywać na forum?
Szczerze trochę zaniedbałem moje życie duchowe, lecz przysiądę się do medytacji i zobaczymy co wpłynie :wink: namaste

Autor:  Pavana Caitania [ 6 gru 2013, o 00:38 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

No po to jest chyba forum zeby dyskutowac, pisac, radzic sie, konsutowac, pytac, wymieniac myslami. inspirowac. Dzielic sie wiedza, pomyslami....a takze i sercem. Jest tu tez sporo straszych bhaktow ktorzy (oprcz kutni) potrafia tez ciekawie pisac. Wiec chyba jestes w dobrym miejscu (tak samo jak my jestesmy)

Tak wiec na moj gust- to raczej - smiatlo: )

Autor:  Pavana Caitania [ 9 gru 2013, o 14:55 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

restek napisał(a):
Moje myśli mogą być głębokie i ekscytujące nawet dla samego mnie :),
Niestety świat zewnętrzny trochę a nawet bardzo mobilizuje do innego myślenia i wyścigu szczurów.


Tak jak mysle teraz o tym czyli tzw "materjalnych sprawach" czy "materjalizmie", "wysciugu szczurow" jak piszesz, itp to przychdzi mi do glowy taka mysl ze ostatecznie tez mozna spojrzec na wsztsko jako na duchwa energje. Lub prznajmiej jakna "neutralna". Prabhupada dawal czesto przyklad noza. Mozna nim pokroic chleb, mozna kogos zranic. Sam noz nie jest ani dobry ani zly i nie odpowiada jakby za czyn, jest netralny, uzytkownik decyduje jak uzyc.

Podobnie te sprawy jak materja, praca, rodzina itp - moga byc uzyte w dobry sposb dla kozyci i swojej i innych lub dla przeszkody swojej i innych (np ktos zapracowny dostaje zawalu, nie ma czasu na rodziny i siebie, umiera nieszczsiwy) A lenistwo z drugiej strony tez moze byc wytmaczniem niby duchowych spraw.

Tak jak mysle w ten sposb wydaje mi sie ze mozna to traktwac wsztsko jako energie. Np swoja energie spedze w pracy 8 godzin. Zaminiam czas na prace a prace na pieniadze, a piniadze na cos znowu? Na co chce wiec zaminic te poczatkwa energje zeby co uzskac w koncwym rezutacie procesu?

Tak czy siak sama meterja jest neutralna. PIenadze itp sa matrwe. To my je jakos uzwamy, tak jak chcemy/

No nic. Jak widzisz tez lubie pofilozfowac;)
hari

Autor:  Purnaprajna [ 10 gru 2013, o 15:46 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

Powiedziałbym, że materialne oznacza niedoskonałe, bo jest niezaangażowane w służbę dla Kryszny, z powodu bycia okrytym iluzją. Jak mówi w komentarzu do Bhagawad-gity Śrila Prabhupada: "materia zaangażowana w służbę dla Prawdy Absolutnej odzyskuje swoje cechy duchowe". Dlatego ta sama "materialna" rzecz jak np. pieniądze są materialne, gdy nie są zaangażowane w służbę dla Kryszny, a duchowe, kiedy użyte w służbie dla Kryszny, co stanowi doskonałość.

Poza tym, powiedziałbym, że to ja, dusza posiadam ciało człowieka, a nie ja, człowiek posiadam duszę. Brzmi podobnie, ale ustanawia raczej diametralną różnicę w tożsamości.

Autor:  Pavana Caitania [ 10 gru 2013, o 19:24 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

Pozwol ze sie nie zgodze do konca; )
Byc moze nie doskonalosc o ktrej piszesz, z powdu braku zaangarzwania w sluzbe oddania, nie jest cecha podmiotu (materii) a tego kto jej uzywa. Czy noz jest wiec doskonay czy nie?
Iszopaniszad mowi;


om purnam adah purnam idam
purnat purnam udacyate
purnasya purnam adaya
purnam evavaśisyate


Bóg, Najwyższa Osoba, jest doskonały i pełny sam w sobie. Jako że jest całkowicie doskonały, wszelkie Jego emanacje, takie jak ten zjawiskowy świat, są idealnie wyposażonymi, doskonałymi pełniami. Cokolwiek powstaje z Doskonalej Pełni, samo też jest pełne. Bóg jest Doskonałą Pełnią, dlatego – chociaż emanuje z Niego tyle doskonałych pełni – pozostaje On w doskonałej równowadze.

Jak to rozumiec?

Autor:  Purnaprajna [ 10 gru 2013, o 20:40 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

Pavana Caitania napisał(a):
Byc moze nie doskonalosc o ktrej piszesz, z powdu braku zaangarzwania w sluzbe oddania, nie jest cecha podmiotu (materii) a tego kto jej uzywa. Czy noz jest wiec doskonay czy nie?

Zgodnie z Bhagawatam nóż jest doskonały w tym sensie, że jego forma i czynność krojenia są aspektami Lakszmi, które w najdoskonalszy sposób wydobywają cechę Kryszny zwaną "ostrością", czy też mocą/cechą bycia w stanie przecięcia czegoś. Nóż i czynność krojenia są najdoskonalsze jeśli chcemy np. coś przekroić na pół. Nie będziemy w tym celu używać np. gumki do majtek, bo jej doskonałość jest zarezerwowana dla innej sytuacji, w której nóż w w gaciach nie utrzymałby ich na tyłku, powodując przy tym brak komfortu psychofizycznego, nie wspominając już o wysokim stopniu ryzyka zaistnienia tragicznego w skutkach wypadku. :)

Poza tym nóż to energia Kryszny i mahad-brahman, jednocześnie różny i tożsamy z Kryszną. Energia Kryszny zawsze jest doskonała, bo doskonale spełnia spełnia wyznaczone dla niej przez Krysznę funkcje i obowiązki w służbie oddania dla Niego. Taka jest percepcja bhakty. Natomiast my, będąc pod wpływem mayi, iluzji, że nic nie ma związku z Kryszną, kategoryzujemy przydatność i doskonałość czegoś jedynie pod kątem użyteczności danej rzeczy dla naszej własnej przyjemności i korzyści, gdzie punktem odniesienia jest ahankara.

Oczywiście nóż, jako apara-prakriti nie posiada świadomości, natomiast posiada ją osoba, para-prakriti, która go używa. Dlatego niedoskonałość czegoś jest postrzegana jedynie w sensie bycia świadomie używanym w służbie oddania dla Boga lub nie.

Przykładowo, bhakta może mieć schorowane i stare ciało, a super model może mieć zdrowe, atrakcyjne i młode ciało, które z zewnętrznego punktu widzenia jest doskonalsze i lepiej spełnia wyznaczone mu biologiczne funkcje. Jednak Mahaprabhu uważa, że ciało bhakty jest doskonałe, czyli transcendentalne (niematerialne), będąc przy tym przepełnione anandą, duchowym szczęściem, pomimo, że z naszego punktu widzenia, jest to tylko "zużyte", czy "zmęczone czasem" prakriti, które za chwilę umrze. Natomiast to młode ciało abhakty jest materialne, oraz przepełnione materialnym cierpieniem (asat-acit-nirananda), czyli jest niedoskonałe. Jak z tego widać, to używanie danej rzeczy w służbie oddania jest czynnikiem uduchawiającym ją, czyniąc z niej, wolną od wpływu iluzji transcendencję (niematerię), a nie jakieś inne czynniki.

Ostatecznie, wszystko jest brahmanem, duchem, ale brahman zawsze posiada cechy, które mogą one być różnorakiej, niższej lub wyższej jakości. Przykładowo, duch - substancja - brahman świata duchowego jest wyższej jakości niż brahman świata materialnego, ale kiedy użyte w służbie oddania dla Kryszny, oba środowiska, są tak samo doskonałe, ponieważ ostatecznym celem jest wyłącznie Kryszna i Jego przyjemność, bazujących na miłości bhakty do Kryszny.

Autor:  Purnaprajna [ 10 gru 2013, o 21:43 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

ciąg dalszy...

Z tego samego powodu, warnaśrama-dharma użyta w służbie oddania dla Kryszny (daiwa) jest sanatana-dharmą. Są to synonimy, podobnie jak i dharma, czy kultura bramińska wajsznawów, i w taki wymienny sposób używa ich Śrila Prabhupada. To wszystko jest sanatana-dharmą, ponieważ pochodzi od Kryszny, służy Krysznie, i prowadzi do rozwinięcia transcendentalnej miłości do Kryszny.

Różnica leży jedynie w jakości angażowanych w bhakti elementów, gdzie materialna natura i uwarunkowanie są niższej jakości, niż naturalna dla dżiwatmy duchowa natura i ciało w świecie duchowym. Jednak towarzysząca im tożsamość, czynności (czyt. kultura) i cel jest identyczny, czyniąc to wszystko tą samą niedualną transcendencją.

Autor:  Pavana Caitania [ 10 gru 2013, o 22:24 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

To moze ja zazartuje tym razem:)
Powiedzmy ze to ja w przebraniu bhakty, albo materja udajaca przczne zla: )
Obrazek

Wlasnie to jest ciekawe, bo materja jest martwa. Jest jak trup. kaput.
A mimo to powaduje, (prznajmij tak nam sie wydaje ze to jej wina) ze jestesmy w majii.
Choc pamitam taka przpowiesc od Prabhupada. JAkis mistrz kazal uczniom porzcic maje. A oni mowia ze "Maja nas mocno trzma". Wtedy mistrz chwycil drzewo i zaczol krzyczec "ratunku pusc mnie dorzewo mnie chwycillo" Uczniowie zaczli sie smiac i zwrcili uwage ze nikt go nie trzma.

Mistrz wtedy powiedzial ze podbnie jest z ilusja. Matarja jest martwa to nie ona nas trzma to my trzmamy ja. Dzieki naszym pragniniom.

Autor:  restek [ 22 gru 2013, o 00:02 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

Bardzo dobrze powiedziane, nie materia nas trzyma tylko ona nas. Tylko jak okey porzucamy materie idziemy ścieżką duchowości, to wymusza w nas inne zachowania, z biegiem czasu zauważamy, że stajemy się obcy dla społeczeństwa, bliscy zaczynają nas opuszczać bo jesteśmy inni. Mamy w sobie uczucia, emocję, na pewno mamy je ponieważ dał nam je Kryszna lecz my nie jesteśmy tacy jak on i nie jesteśmy zawsze w pełni szczęśliwi, wyrzeczeni etc. Jak bliscy zaczynają patrzeć się na nas jak na "innych" to tracimy szacunek, mamy więcej zmartwień z ich powodu, w moim przypadku związek z kobietą wisi na włosku ponieważ ona mówi, że ksiądz jest mi potrzebny do zbawiania, a ja jej tłumacze jak dziecku, ksiądz to instytucja i nie potrzeba nam takich pośredników żeby poprawić swoje błędy. Ale do czego zmierzam, tracimy swoje sympatie wybierając duchowość, a jako, że mamy w sobie uczucia, boskie uczucia, nie chcemy tracić bliskich i ich dobrych ocen w stosunku do nas i suma sumarum wychodzi na to, że albo będziesz w iluzji z rodziną albo uciekasz do Kryszny zamykasz się w świątyni i zapominasz o świecie za murami chcąc być pochłonięty ekstazą mantorwania itp.
Chyba było by najprościej wyjechać do Tybetu czy Indii, zamknąć się w klasztorze i spróbować zapomnieć o emocjach typowo ludzkich tylko myslieć na wyższym poziomie.
Oglądałem film " The Man from Earth " polecam wszytskim, mozna go zobaczyc na kinomaniak.tv poruszył mnie, pokazuje obraz prostych ludzi, bojących się prawdy chcących zostać przy zabawkach jak małe dzieci. Hare Kryszna

Autor:  Purnaprajna [ 22 gru 2013, o 08:04 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

Tego typu sytuacje są na ogół połączeniem naszego własnego braku doświadczenia oraz strachu rodziny przed nowym i nieznanym. Z własnego doświadczenia oraz z opowiadań innych wieloletnich bhaktów wiem, że czas oraz chęć wzajemnej akceptacji opartej na miłości rodzinnej w pełni leczy te wszystkie problemy, rodząc przy tym jeszcze większy wzajemny szacunek. Innymi słowy, ostatecznie miłość bierze górę.

Na ogół, my sami najpierw musimy dojrzeć do zrozumienia, że nasza rodzina ma prawo do czynienia własnych wyborów, natomiast rodzina, że my także mamy prawo do własnych wyborów. To jest kompromis do którego każda ze strona musi już sama dojrzeć, i próby siłowego przyspieszania tego procesu na ogół jedynie pogarszają sprawę.

Oczywiście, w przypadku żony lub męża, którzy są zupełnie przeciwni świadomości Kryszny, sprawa może być bardziej skomplikowana, i wymaga dużej cierpliwości, dojrzałości i rozwagi z naszej strony, której może nam w danej chwili brakować, w wyniku czego, związek szybko się rozpadnie. Zdarzają się także przypadki użycia przemocy (fizycznej i psychicznej) przez drugą stronę, co często wymaga podjęcia bardziej drastycznych decyzji w kwestii dalszej kontynuacji związku, najlepiej w konsultacji z zaufanymi i dobrze znającymi naszą sytuację osobami.

Związek z dojrzałym partnerem/partnerką na ogół rozpada się z powodu zaniedbywania przez nas naszych własnych obowiązków, a nie z powodu wiary w Krysznę. Świadomość Kryszny i obowiązek, to niemalże synonimy.

Często wyobrażamy sobie, że ta druga przeciwstawiająca się nam światopoglądowo bliska osoba nie ma nic wspólnego z Kryszną i ze świadomością Kryszny, i niemożliwym jest wykonywanie przez nas świadomych Kryszny obowiązków odnośnie tej osoby, lub też, jedynie wyobrażamy sobie, że działamy w świadomy Kryszny sposób w stosunku do niej. Ponieważ nasze imaginacje, co do tego, czym jest życie duchowe najczęściej nie pokrywają z rzeczywistością, stają się tym samym przyczyną większości interpersonalnych problemów.

Pozdrawiam ciepło,

Dr Phil

Autor:  Pavana Caitania [ 22 gru 2013, o 16:18 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

No tak. Lepiej szcrze zanagrzwac cos niz pratykowac falszwe wyrzecznie.
Znamy wielu bhaktow ktzry falszywie wpadali w nastroj wyrzenia mowiac "teraz to juz koniec z matrja" i na zywo, czy tez na wielu forach tak bylo. SPotkalo sie ich po 4 ,5 czy 10 latach i mowili zupelnie odwartnie. Moze zamaist takiej karuzeli lepiej spokojnie zaczac i spokojnie sie rozwijac.

Wlasnie dlatego ta filozfia mowi ze "noz nie jest dobry czy zly" ale zalezy to jak go uzyjesz. Jest bardzo dobrze jesli masz jakas swoja natre energjie, zdolnsci itp. Nie tzreba ich zatrzymwac a jedynie dobrze uzyc. Dobre uzycie Enegrii Kryszny (*I twojej wloznej w jakas prace) to szczescie dla wsztskich. Tak jak pisalasmy zle urzycie to klopty jak chcby depresjie, atak serca itp.

Moim zdaniem ta wiedza jest naukowa. Nie ma tu miejsca na sentyment w sensie na wybraznie i oczekiwanie innego rezutatu niz ma przjsc. NIESTETY:) Tak czy siak lepiej pracowac w duchu i oddania i potzreby i uzywac to co sie ma jak najlepiej (w zaleznosci od wielu okolicznosci i poszegolnego przpadku)

Autor:  Pavana Caitania [ 29 gru 2013, o 17:48 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

Purnaprajna napisał(a):
ciąg dalszy...
Różnica leży jedynie w jakości angażowanych w bhakti elementów, gdzie materialna natura i uwarunkowanie są niższej jakości, niż naturalna dla dżiwatmy duchowa natura i ciało w świecie duchowym. Jednak towarzysząca im tożsamość, czynności (czyt. kultura) i cel jest identyczny, czyniąc to wszystko tą samą niedualną transcendencją.


Aczkowiek wczraj czytalem wyklad Suhotry Swamiego. Taka mala ksiazeczka o apasamradajach. Jest tak twierdzenie ze brak rozdzielnia na ducha i matereje (co jest pierwszym krokiem w duchowsci) jest objawem sahadzija.

Azeby sie wiec przestrzec przed byciem sahadzija trezba to jakos rozwiklac/. Jakies prpozycje?
Cos co jednoczesnie ukaze ze materia to meterja a nie duch, a jednczsnie bedzie zgodne z tym ze materja to tez brahman.

Autor:  Purnaprajna [ 30 gru 2013, o 01:05 ]
Tytuł:  Re: Materialne znaczy niedoskonałe

Twoja wątpliwość wynika stąd, że definiujesz brahmana jako duszę, a ja, jako wastu, czyli substancję.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/