Teraz jest 28 lip 2026, o 12:35


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Samadhi Gaudiya Waisznawów i informacje o Nich
PostNapisane: 15 maja 2011, o 09:00 

Dołączył(a): 15 lis 2009, o 10:40
Posty: 234
Śri Jayananda Prabhu

UOSOBIONE BHAKTI
Jayananda Prabhu
Vrinda, 26.03.2003 08:01 — Kala-kantha das




Teoria jest sprawdzana, kiedy wprowadzana w życie. Możemy spędzić całe życie analizując proces bhakti, ale wiara pojawia się bez trudu, kiedy widzi się działanie zgodne z ideami. Jayananda jest takim wielbicielem, który stanowi przykład prawie klasycznego sposobu spełnienia procesu bhakti, od zalążka do pełni. Kiedy 1 maja 1977 r. opuścił swoje ciało, Śrila Prabhupad polecił, aby dzień jego odejścia świętowany był jak dzień odejścia wielkiego Vaisnavy. Poznawanie rozrywek takich wielbicieli bardzo umacnia wiarę w proces bhakti.

Proces pamiętania, omawiania czy wymieniania cech i rozrywek Pana i Jego wielbicieli jest bardzo oczyszczający. Zamieszczamy tu migawkę z życia Jayanandy Prabhu, który w stosunkowo krótkim czasie, kiedy związany był ze Świadomością Kryszny, doskonalił swą służbę oddania, a jego przykład stanowi dla nas cenną naukę.

Zaczęło się od...

Jim Kohr był amerykańskim chłopcem w każdym calu. Przystojny, silny, inteligentny, pochodził z rodziny ze średniej klasy. Był dobrym studentem i zdobył stopień naukowy w dziedzinie inżynierii na Stanowym Uniwersytecie w Ohio. Jednak pomimo zewnętrznej otoczki sukcesu, często czuł się nieszczęśliwy, pusty i rozczarowany materialistyczna koncepcją życia. Nie pasował do tłumu wyższej sfery, więc nie było zaskoczeniem, że wylądował pracując jako kierowca taksówki w San Francisco. Choć był osobą introspektywną, nie był tak naprawdę religijny. Jego depresja stała się prawie samobójcza w czasie, kiedy w 1967 natknął się na mały artykuł w gazecie, opisujący pewnego Swamiego z Indii, który przebywał w rejonie Zatoki, nauczając i propagując intonowanie imion Boga. Z jakiejś przyczyny artykuł ten wzniecił w nim promyk nadziei. Zdecydował się wziąć udział w wykładzie indyjskiego Swamiego.

W Bhagavad Gicie (7.16) Kryszna mówi: "Cztery rodzaje pobożnych osób pełnią dla Mnie służbę oddania – nieszczęśliwi, pożądający bogactwa, dociekający i ci, którzy poszukują wiedzy o Absolucie." Jim szukał wyjścia z materialnych nieszczęść, i w takim nastroju podjął pierwszy krok ku swemu przeznaczeniu.

Początki

Jim od pierwszych chwil poczuł atrakcję do Swamiego z Indii, kim był nikt inny jak Śrila Prabhupad, założyciel i acarya ISKCON-u. Dopiero od roku Stanach, był w trakcie ustanawianie swej misji wprowadzenia świadomości Kryszny w świat zachodni. Jim zaczął regularnie uczęszczać na poranne wykłady Śrila Prabhupada z Bhagavatam. Bywały dni, kiedy Jim był jedynym gościem słuchającym porannego wykładu. Wkrótce bardzo się przywiązał do Śrila Prabhupada i jego nauk. Prabhupad z miłością odwzajemniał się i czasami osobiście gotował i podawał Jimi'emu prasadam. Niedługo potem Śrila Prabhupad przyjął go na ucznia i inicjował, nadając mu duchowe imię Jayananda.

W Caitanya-caritamrita, Madhaya 19.151, Caitanya Mahaprabhu mówi, że "z wielu milionów wędrujących żywych istot osoba, która ma wiele szczęścia otrzymuje z łaski Kryszny okazję przebywania w towarzystwie autentycznego mistrza duchowego. Z łaski zarówno Kryszny, jak i mistrza duchowego, osoba taka otrzymuje nasionko służby oddania." W taki właśnie sposób, za sprawą bezprzyczynowej łaski Śrila Prabhupada, Jayananda otrzymał nasionko życia duchowego w oddaniu. Z instrukcji i nauk prezentowanych przez Śrila Prabhupada zrozumiał swój szczególny związek z Kryszną i Guru, oraz że istnieje autoryzowany proces realnego ustanowienia tego związku.

Atrakcja do świadomości Kryszny

Jayananda był całkowicie rozkochany w Świadomości Kryszny. Codziennie wstawał przed czwartą rano, robił małe arati, intonował swoje rundy japa, czytał i gotował prasadam. Potem odbywał swój 'bieg kadzidełkowy' (sprzedawanie kadzidełek). Nigdy nie odstępował od tego porządku i dopóki praktykował Świadomość Kryszny, był całkowicie szczęśliwy.

Jayananda wielbił prasadam. Kiedy odrobina prasadam spadała na podłogę, zlizywał je. Uwielbiał gotować, ofiarowywać, jeść i rozdawać prasadam na dużą skalę. Słowo 'prasadam' wymawiał z taką miłością i oddaniem, że sprawiało to, iż natychmiast pragnąłeś je przyjąć.

Innym przykładem jego przywiązania do świadomości Kryszny była jego miłość do Świętego Imienia. Podczas kirtanów zawsze śpiewał i tańczył z wielkim entuzjazmem. Pewnego dnia, po dziesięciu godzinach ciężkiej pracy, kiedy inni wielbiciele szukali odpoczynku, Jayananda z entuzjazmem wpadł do pokoju świątynnego na kirtan. Jego japa było bardzo intensywne i skupione, kiedy robił wysiłek, aby mieć osobiste towarzystwo każdej sylaby maha-mantry.

W Bhakti-rasamrita-sindhu Śrila Rupa Gosiami wspomina, że proces sadhana-bhakti rozpoczyna się od odrobiny wiary (śraddha). Wiara ta rozwija się i kwitnie w pragnienie towarzystwa wielbicieli (sadhu-sanga), a potem w służbę oddania (bhajan-kriya).

Tak właśnie Jayananda, po otrzymaniu towarzystwa Śrila Prabhupada i innych wielbicieli w świątyni, rozpoczął wykonywanie służby oddania, tak jak usłyszał w naukach otrzymanych od swojego mistrza duchowego. W miarę wykonywania swej sadhany w szczery sposób, stawał się oczyszczony z materialnych przeszkód na drodze służby oddania (anartha-nivritti) i zaczął manifestować wszech-atrakcyjne cechy czystego wielbiciela.

Pokora

Pokora była z pewnością najbardziej wyróżniającą cechą Jayananda. Każdego, nawet nowych wielbicieli traktował jak swojego przełożonego. Choć jego służba była chwalebna, nigdy nie chciał żadnej chwały. Unikał bycia chwalonym jak zarazy. Wielbiciele nauczyli się, że jeśli chcieli zachować towarzystwo Jayanandy, lepiej żeby go nie chwalili. Jego pokora była bardzo naturalna i zawsze znajdował on coś innego niż on, co było godne chwalenia. Nawet chociaż był wielbicielem o dużym stażu, starszym niż większość osób wokół oraz wybitnie kwalifikowanym, był szczęśliwy kiedy mógł po prostu służyć.

Kiedyś pewien nowoprzybyły do świątyni chłopak chciał zrobić jakąś służbę, więc poproszono go o pomoc przy śmieciach. Cotygodniowe zbieranie śmieci należało do Jayanandy, który wesoło przyjął od chłopca tę drobną pomoc. Później, kiedy ten chłopiec stał się wielbicielem, wspominał jak myślał wtedy: "Jeśli zbierający śmieci w tej świątyni jest tak szczęśliwy, wyobrażam sobie jacy są inni wielbiciele!"

Caitanya Mahaprabhu, w trzecim wersie Śikasastaki

przedstawia kwalifikacje umożliwiające intonowanie bez popełniania obraz: "Święte imię Pana intonować można w pokornym stanie umysłu, uważając się za niższego niż trawa na ulicy. Powinno się być bardziej tolerancyjnym niż drzewo, pozbawionym wszelkiego poczucia fałszywego prestiżu i gotowym ofiarowywać szacunek innym. W takim stanie umysłu można intonować Święte Imię Pana bez przerwy." Jayananda był uosobieniem tego wersetu. Był tak pokorny, że samo przebywanie w jego towarzystwie sprawiało, że czuło się wstyd za własną dumę. Był on tak niezwykły, a jednak nikt nie zwracał na niego szczególnej uwagi. Bardzo lubił, kiedy tak było.

Nastawienie na służbę

Jayananda był ekspertem we wszystkim: gotowaniu, nauczaniu, czczeniu Bóstw, public relations, sankirtanie, sprzedawaniu kadzidełek, budowlance i wszystkim, co było potrzebne dla rozprzestrzeniania Świadomości Kryszny. Był niestrudzony; rano wstawał pierwszy a wieczorem był ostatnim, który kładł się spać. Zawsze w biegu, aby kupić kwiaty, zmywać garnki, sprzątać kuchnię czy wynieść śmieci. Jakąkolwiek służbę otrzymywał, zawsze się upewniał, że została wykonana, bez względu na to jak był zapracowany czy też ile osobistego trudu musiał znieść, aby ją wykonać. Jak ciężko by nie pracował, nigdy w ciągu dnia nie przerywał, aby zrobić sobie drzemkę. Wydawał się niewyczerpany.

Wielokrotnie, kiedy Jayananda wybierał się do Berkley, aby rozdawać pozostałe prasadam, najpierw organizował ekipę do wysprzątania kuchni i pracował wtedy ciężej niż inni, potem przekładał prasadam, ładował je do vana, jechał nim do Berkley i tam organizował rozdawanie, w trakcie którego śpiewał kirtan. Wiele lat potem chętnie przyjął pozycję kierowcy w podróżnej grupie sankirtanowej Radha Damodar, pracując u boku brahmacarinów w ledwie połowie jego wieku. Pomimo jego zaawansowania i starszeństwa, nigdy nie prosił o szczególne traktowanie i chętnie przyjmował pozycję służby pod kierownictwem nowych wielbicieli.

W Padma Puranie Kryszna informuje Arjunę, że "ten, który ogłasza się Moim wielbicielem, tak naprawdę nim nie jest. Osoba, która uważa się za sługę Mojego sługi, jest Moim wielbicielem." Cecha ta w pełni zamanifestowała się w Jayanandzie. Zawsze starał się być 'dasanudasa' – sługą sługi. Nie było to jednak sztuczna pokora. W odróżnieniu od materialnej pokory, która jest względna i opiera się na kwalifikacjach (zaletach-tłum) odbiorcy, Jayananda posiadał duchową pokorę. Była ona absolutna; nie brała pod uwagę statusu czy cech odbiorcy. Służył on każdemu i od nikogo nie oczekiwał służby.

Wolność od wyszukiwania wad

Być może najbardziej charakterystyczną cechą Jayananda było to, że nigdy nikogo nie krytykował. Nawet jeśli jakiś wielbiciel zrobił coś, co dawało podstawy do krytykowania, zwykle nie mówił nic, lub sprawiał, że ten błąd zdawał się być czymś zupełnie naturalnym. Nigdy nie używał szorstkich słów i nie ganił nikogo. Czasami wielbiciele przychodzili do niego z szerokimi pomysłami propagowania świadomości Kryszny, a Jayananda popierał je, jakkolwiek 'niezwykłe' by były. Nie był jednak jednocześnie głupcem i zawsze umiał wybrać odpowiednią osobę do danego zadania.

W "Nektarze instrukcji" (wers 5), Śrila Rupa Goswami mówi, że "każdy powinien przyjąć towarzystwo i służyć wiernie czystemu wielbicielowi, który jest zaawansowany w niezachwianej służbie oddania i którego serce jest całkowicie pozbawione skłonności do krytykowania innych." Jayananda nie był nawet w stanie znieść słuchania krytyki innego wielbiciela. Kiedy taka sytuacja miała miejsce, po prostu wychodził z pokoju. Takie są cechy uttama-adhikati, kogoś, kto dotarł do najwyższego poziomu doskonałości sadhana bhakti.

Drogi każdemu

Podobnie jak sześciu Goswamich, Jayananda był drogi zarówno osobom łagodnym i wrażliwym, jak i będącym ich przeciwieństwem. Równie swobodnie czuł się między Włochami na targu warzywnym, jak między brahmacarinami w świątyni. Kiedyś w San Francisco do pewnego wielbiciela zbliżył się jakiś zataczający się pijak i zapytał: "Hej, a gdzie mój stary druh Jayananda?"

Wielu wielbicieli, którzy przejmowali teren po Jayanandzie, spotykali ludzi mówiących rzeczy jak: "A gdzie Johny Ananda?", lub "Ten facet – on jest najmilszym i najczystszym człowiekiem, jakiego spotkałem", lub "Nie wiem wiele o waszej filozofii, ale jeśli Jayananda ją wyznaje to musi być w porządku."

Pewna urzędniczka w San Francisco była znana z tego, że podczas Ratha-yatry uprzykrzała życie wielbicielom. Pewnego roku, kiedy wielbiciele się do niej udali, zapytała, gdzie jest Jayananda. Usłyszawszy, że odszedł, nie wytrzymała i zaczęła płakać. Czystość serca Jayanandy poruszała serca nawet najbardziej cynicznych osób.

W Bhagavad-gicie (5.7) Kryszna mówi: "Osoba działająca w oddaniu, kontrolująca swój umysł i zmysły, jest droga każdemu, a każdy jest drogi jej. Choć wykonuje działania, osoba taka nie jest uwikłana w ich skutki." Każdy kochał Jayanandę, ponieważ on całkowicie przekroczył cielesną koncepcję tożsamości. Do pijaka, hipisa czy wielbiciela podchodził z takim samym współczuciem i entuzjazmem. Zwracał się do Nadduszy (Boga w sercu) każdego, a każdy odpowiadał w podobny sposób. Jak w przypadku Maharaja Yudhisthiry, wróg Jayanandy nigdy się nie narodził.

Ekspert w angażowaniu każdego

Jest powiedziane, że choć Kryszna 'nie ma nic wspólnego' z nie-wielbicielami, Jego wielbiciele są bardziej współczujący niż On i starają się wprowadzać ich (zaangażować) w służbę dla Pana. Jayananda bardzo chciał, aby wszyscy wokół działali w służbie dla Kryszny. Kiedykolwiek pojawiał się nowy bhakta, Jayananda sprawiał, że czuł się on tak, jakby spełniał ważne zadanie. Był starszy, większy i silniejszy od prawie każdego w świątyni, a każdy był zadowolony, że pracuje pod jego kierunkiem. [Tak myślał nowy bhakta (?) – tłum.)

Styl jego nauczania był bardzo prosty i bezpośredni. Mówił z serca do serca. Pewnego razu nauczał parę hipisów, leżąc pod samochodem. Wszystko, co było widać, to jego nogi, a jednak dwoje hipisów stało tam i słuchało, zauroczeni tym, co mówił. Podczas Ratha-yatry organizował z ulicy ekipę cyników, hipisów, nieudaczników, osobowości niechętnych do współpracy i nie-wielbicieli, do pomocy przy budowie wozów. Sprawiał, że pracowali dziesięć, czternaście dni i zawsze ich gloryfikował.

Caitanya-caritamrita, Anty lila 7.11 oznajmi: "Podstawowym systemem religijnym w Kali-yudze jest intonowanie świętych imion Kryszny. Osoba nie-upełnomocniona przez Krysznę nie może rozszerzać ruchu sankirtana." Z powodu autentycznego współczucia obecnego w Jayanandzie, Kryszna dał mu unikalną zdolność sprawiania, że ludzie chcieli pełnić służbę oddania, bezpośrednio lub pośrednio.

Materialnie wyrzeczony

Jayananda prawie nic właściwie nie posiadał, nawet kiedy miał rodzinę. Cokolwiek miał, używał tego w służbie dla świątyni i Śrila Prabhupada. Kiedy otrzymał kiedyś w prezencie $5,000, natychmiast złożył to jako dotację dla Śrila Prabhupada. We wstępie do 'Nektaru instrukcji' Śrila Prabhupad wspomina ten wkład. Przez wiele lat prawie samemu utrzymywał świątynię jeżdżąc swoją taksówką przez 12-14 godzin dziennie. Podczas ostatnich dni życia używał pieniędzy na swoje leczenie, aby wspierać Ratha-yatrę w Los Angeles.

Był niezmiernie ostrożny z pieniędzmi, które uważał za własność Śrila Prabhupada. Kiedy sprzedawał kadzidełka, w dotkliwym chłodzie spał na ławce w parku zamiast wydać pieniądze na motel. Używał swego dużego uroku, aby skłonić ludzi do sponsorowania prawie wszystkiego, wszystkiego było potrzebne, a czego nie mógł zdobyć za darmo, upewniał się, że nie przepłaca za to, co kupuje.

Końcowa lekcja braku materialnego przywiązania nadeszła, kiedy odkryto, że cierpi na raka układu limfatycznego i krwi. Jayananda nadal działał tak, jakby nic się nie zmieniło. Kiedy jego ciało stało się kruche i słabe, nie przerywał nauczania, inspirując i organizując z łóżka w szpitalu. Dla niego ciało było jedynie środkiem pełnienia służby oddania dla Pana.

W Caitanya-caritamrita, Madhya 6.254, Caitanya Mahaprabhu wypowiada sumę nauk w "vairagya-vidya-nija-bhakti-yoga", co znaczy "wyrzeczenie przez mądrość, która przychodzi z praktykowania służby oddania". Jayananda był prawdziwym sannyasinem, będąc osobą, która nie wyrzekała się po prostu materialnych rzeczy, ale autentycznie wyrzekła pragnienia ich posiadania i używania ich dla siebie. Zawsze pragnął używać wszystkiego w służbie dla Kryszny i nie miał własnego pragnienia wobec czegokolwiek materialnego.

Jayananda: król Ratha-yatry

Jayananda był przez kilka lat kręgosłupem Ratha-yatry w rejonie Zatoki [obszar San Francisco-tłum]. Zajmował się wszelkiego rodzaju przygotowaniami do festiwalu. Żebrał o jedzenie, kwiaty, fundusze – aby kupić materiały i zbudować wozy. Organizował zezwolenia, gotowanie i rozdawanie prasadam. Chociaż sprawy udawało się załatwiać ledwie 'na styk' (na ostatnią chwilę – tłum.), każdego roku wciąż odnosił sukces w realizowaniu swoich planów. Po festiwalu piekł ciasto dla każdej z osobna osoby, która w jakiś sposób pomogła w festiwalu. To jego wysiłki sprawiły, że do dziś wielbiciele w rejonie Zatoki cieszą się zadziwiająco harmonijnymi stosunkami z administracją miasta.

W swoich ostatnich dniach Jayananda organizował Ratha-yatrę, leżąc w szpitalu. Rozmawiał z ludźmi przez telefon, którego używał jak cennego daru w służbie dla Kryszny.

Śrila Prabhupad często wyrażał swoją głęboką wdzięczność dla Jayanandy za jego chwalebną służbę. Dla gloryfikacji jego wysiłków, Śrila Prabhupad polecił, aby podczas jakiejkolwiek Ratha-yatry organizowanej przez ISKCON, zdjęcie Jayanandy znajdowało się na jednym z wozów.

Bogactwa mistyczne

Jest powiedziane, że czysty wielbiciel powoduje pojawianie się bogactw i choć wielbiciele za nimi nie gonią, kiedy są, są używane w służbie dla Kryszny.

Jayananda mógł najwyraźniej funkcjonować śpiąc bardzo mało, czy nawet wcale. W ostatnich dniach Ratha-yatry spał mniej niż trzy godziny dziennie, a jednak był najbardziej energicznym i entuzjastycznym członkiem swojej załogi. Jego zdolność pochłaniania prasadam była oszałamiająca. Bez żadnych skutków ubocznym potrafił spożyć kubełki halavy, tacki samosów i ziemniaków. Ponieważ często pracował do późna, czasem przysypiał na porannych wykładach z Bhagavatam. Jednak potem mógł doskonale cytować wypowiedzi, jakie padły podczas wykładu czy dyskutować głęboko o jego przebiegu.

W Bhagavad-gicie Śri Kryszna oznajmia, że "Ten, kto jest w zaangażowany w pełną służbę oddania, nie słabnącą w każdych okolicznościach, natychmiast przekracza siły natury materialnej i osiąga platformę Brahmana." W Narada-pańcaratra, służba oddania dla Panna jest porównana do królowej, której towarzyszy służka materialnych bogactw, wyzwolenia i mistycyzmu. Jayananda nigdy ich nie pragnął, a kiedy się pojawiły, po prostu używał ich w służbie dla Kryszny.

Szczególny związek ze Śrila Prabhupadem

Jayananda ma całkowitą wiarę w Śrila Prabhupada. Uczynił swoje życie duchowe w oddaniu, doskonałym dzięki uczynieniu nauk Śrila Prabhupada esencją swojego życia. Był na tyle zaawansowany, żeby uświadomić sobie, że prawdziwe przebywanie w towarzystwie mistrza duchowego polega na wypełnianiu jego nauk i instrukcji. W odróżnieniu od innych wielbicieli, którzy robili wszystko, aby zdobyć trochę osobistego towarzystwa Śrila Prabhupada, on zadowalał się pracą w tle, wypełniając jego instrukcje. Jego osoba stanowiła przykład wyższości vani (nauk) nad vapu (osobiste towarzystwo). Śrila Prabhupad, kiedy był w świątyni, niezmiennie wołał o Jayanadę, ale on opierał się mówiąc: "Nie, nie mogę iść. Jestem zbyt brudny. Jestem zbyt upadły."

Osobista relacja Śrila Prabhupada i Jayanandy były pełna słodyczy i miłości. Śrila Prabhupad często zwracał się do Jayanandy jako "mój syn Jayanada" i często emanował wobec niego uczuciem dumnego ojca. Wielbiciele w świątyni zauważali, ekstatyczne zazwyczaj kirtany Jayanandy stawały się naładowane duchowością, kiedy Śrila Prabhupad był na nich obecny.

Podsumowanie

W Bhagavad Gicie, 9.22, Śri Kryszna mówi: "Tych, którzy zawsze czczą Mnie z wyłącznym oddanie – medytując o Mojej transcendentalnej formie – obdarzam wszystkim, czego potrzebują, i chronię to, co posiadają." Jayananda często cytował ten wers i z typową pokorą mówił, że w jego przypadku Kryszna musiałby dostarczyć dużo, skoro jest tak mało do chronienia. Jednak gwałtowny postęp duchowy, jaki uczynił w stosunkowo krótkim czasie, zdawał się wskazywać, że podejmował (rozpoczynał-tłum) go z bardzo wzniosłej platformy.

Jayananda odszedł 1 maja 1977 r. przyłączył się do ruchu Świadomości Kryszny w 1967r, na jego początkowym etapie i opuścił tę planetę kilka miesięcy przed Śrila Prabhupadem. Jest powiedziane w pismach, że kiedy czyści wielbiciele Pana pojawiają się, aby wypełnić Jego wolę, ich towarzysze niezmiennie przychodzą wraz z nimi. Nie można oprzeć się wrażeniu, że Jayananda był tu tylko po to, aby służyć swemu wiecznemu mistrzowi duchowemu. Fakt, że Śrila Prabhupad był wciąż obecny, kiedy Jayananda odchodził, jest również znaczący. Pozwolił bowiem Śrila Prabhupadzie zadeklarować, że "każdy powinien naśladować przykład Jayanandy."



Tłumaczenie: Bhakta Marek
Język oryginału: angielski
Źródło: http://www.iskcondc.org


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Samadhi Gaudiya Waisznawów i informacje o Nich
PostNapisane: 22 maja 2011, o 13:30 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Najlepiej tam pojechac i kontemplowac samadhi we własnej medytacji,.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL