forum.harinam.pl
https://forum.harinam.pl/

Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu
https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=2&t=1305
Strona 1 z 2

Autor:  adrian [ 2 gru 2009, o 10:18 ]
Tytuł:  Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Hare Kryszna !

Wczoraj powiedziałeś Prabhu, że nieświadome spełnianie służby oddania przynosi materialną korzyść. A przecież służba oddania to duchowe zajęcie , więc jak może dawać tylko materialne rezultaty ? Poza tym wydaje mi się , że taka nieświadoma służba tak czy siak oczyszcza i daje atrakcję do Kryszny też. I jeszcze padło pytanie : "Jak rozumieć: Kto się raz zaangażuje w służbę oddania będzie wolny od grzechu? Każdy kto choć raz zaangażuje się w służbę oddania wróci do świata duchowego?" Czy tu nie chodzi o to , że wystarczy wykonać jakąś jedną minimalną służbę a Kryszna już tak aranżuje wszystko życie po życiu , że w końcu , nawet i po milionie wcieleń , dochodzisz do najwyższej platformy czy tego chcesz czy nie?

p.s. To mój postny debiut :mrgreen: witam wszystkich fanów Świętego Imienia , jesteście the best :)

Autor:  adrian [ 2 gru 2009, o 10:57 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Jeśli ktoś inny chce coś od siebie na temat to proszę jak najbardziej...

Autor:  Trisama [ 2 gru 2009, o 20:40 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

adrian napisał(a):
Hare Kryszna !

Wczoraj powiedziałeś Prabhu, że nieświadome spełnianie służby oddania przynosi materialną korzyść. A przecież służba oddania to duchowe zajęcie , więc jak może dawać tylko materialne rezultaty ? Poza tym wydaje mi się , że taka nieświadoma służba tak czy siak oczyszcza i daje atrakcję do Kryszny też. I jeszcze padło pytanie : "Jak rozumieć: Kto się raz zaangażuje w służbę oddania będzie wolny od grzechu? Każdy kto choć raz zaangażuje się w służbę oddania wróci do świata duchowego?" Czy tu nie chodzi o to , że wystarczy wykonać jakąś jedną minimalną służbę a Kryszna już tak aranżuje wszystko życie po życiu , że w końcu , nawet i po milionie wcieleń , dochodzisz do najwyższej platformy czy tego chcesz czy nie?

p.s. To mój postny debiut :mrgreen: witam wszystkich fanów Świętego Imienia , jesteście the best :)


Witaj na forum drogi Adrianie.

Służba oddania nazywa się czasem świadomością Kryszny. Oznacza to, że osoba, która ją pełni jest świadoma dla kogo ją pełni. Jeśli nie jest tego świadoma, to może wykonywać czynności służby oddania np jeść prasadam, ale nie jest świadoma czym jest prasadam. Tego typu czynności pełnione nieświadomie są nazywane ajnata sukrti. Świadomość Kryszny zaczyna się od etapu śradha (czyli wstępna wiara). Aby uwierzyć trzeba mieć informację o Krysznie, Bogu i świadomie zaakceptować Jego pozycję. Jeśli więc ktoś angażuje się w służbę oddania to jest przy najmniej na tym etapie = wierzy w Krysznę. Nie jest to więc kwestią czynności, lecz świadomości dla Kogo tą czynność wykonujesz. Jeśli robisz to dla Kryszny nazywa się to służbą oddania, jeśli nie czynnością w dobroci, pasji lub ignorancji.
Dla osoby nieświadomej pozycji Kryszny kontakt z bhaktą, Bóstwami i prasadam to wielka szansa by uświadomić sobie wartość tych transcendentalnych obiektów. Dlatego jest bardzo prawdopodobne, że taka osoba podejmie świadomie proces służby oddania. Nie jest to jednak automatyczne, wymaga świadomej decyzji.
Więc jeśli ktoś angażuje się (czyli jest świadomy pozycji Kryszny) w służbę oddania niweluje nie tylko grzeszne reakcje ale, i pragnienia grzesznych czynów. W wyniku tego jest w stanie oczyścić swoje serce i posiadać pragnienia związane tylko z zadowalaniem Kryszny. Czy będzie to trwało 15 minut czy 1500000 żyć to zależy od dwóch elementów pragnienia żywej istoty i łaski Kryszny. Zacząć można w każdej chwili, lecz jest to świadoma decyzja. Wtedy wchodzisz na drogę powrotu z powrotem, do Boga.
Możesz mieć szansę pełnienia służby oddania życie po życiu, ale czy ją podejmiesz zależy od Ciebie.

Autor:  Gauranga Avatar das [ 3 gru 2009, o 15:03 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

....a co to znaczy ze takie czynnosci zwane ajnata sukrity-nieswiadomą słuzbą oddania,przynosi materialne korzysci??? Drogi Trisamo Pr. :D

Autor:  Purnaprajna [ 4 gru 2009, o 22:00 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Bardzo podoba mi się odpowiedź Trisamy Prabhu. Pierwsze zdanie jest niczym diamentowa zasada, wokół której obracają się dalsze, bardziej szczegółowe wyjaśnienia. :)

Całość w stylu saute, podana z wybornym smakiem i znawstwem godnym prawdziwego mistrza haute cuisine i gourmet, opatrzona subtelnym, boskim niemalże przybraniem au gratin, oraz cichym szeptem czekoladowego ganache. Na deser, raj dla podniebienia w postaci crème brûlée, dotkniętym delikatnym powiewem le vanille. Jeśli chodzi o wina, to osobiście polecam... Och, excusez-moi s'il vous plaît, to nie to forum! :oops:

;) :)

Autor:  Kedarnath dasa [ 5 gru 2009, o 00:12 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Widać, że długo w tej restauracji pracowałeś, Prabciu. :lol: :lol: :lol:

Autor:  Pavana Caitania [ 6 gru 2009, o 13:25 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

akama sarva camo va, moksza kama...

Moze zgodnie z tym wersetem ze jesli ktos wielbi Kryszne z materjanymi motwacjami K ryszna moze mu pomoc. Nawet czysta sluzba oddania ma takie efekty, tyle ze czysty bhakta tego nie oczekuje, ale wlasnie nie-czysty moze oczekiwac.

Nie wiem? czy dobrze interprtetuje?

Autor:  varaha [ 6 gru 2009, o 13:57 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Gauranga Avatar das napisał(a):
....a co to znaczy ze takie czynnosci zwane ajnata sukrity-nieswiadomą słuzbą oddania,przynosi materialne korzysci??? Drogi Trisamo Pr. :D


jak nieswiadomie zjesz prasadam, to bedziesz zwyczajnie, materialnie najedzony;)

Autor:  Purnaprajna [ 6 gru 2009, o 16:22 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Gauranga Avatar das napisał(a):
....a co to znaczy ze takie czynnosci zwane ajnata sukrity-nieswiadomą słuzbą oddania,przynosi materialne korzysci??? Drogi Trisamo Pr. :D


Przykładowo, jeżeli dasz 100 zł zwykłej potrzebującej osobie, to w przyszłości, być może w przyszłym życiu, otrzymasz od kogoś ekwiwalent tej sumy. Jeżeli dasz tę samą sumę braminowi, to w przyszłości otrzymasz kilkakrotnie razy więcej. Jeżeli natomiast dasz to osobie bardzo kwalifikowanej duchowo, to w przyszłości otrzymasz setki tysięcy razy więcej. Liczby podaję zaledwie w przybliżeniu, ale istotą jest zasada, że taka ajnata-sukriti, czyli pomoc dla czystego wielbiciela bez wiedzy o jego prawdziwej pozycji i celu działania, przyniesie także i materialną korzyść, takiej nieświadomej potężnych kwalifikacji duchowych tegoż wielbiciela osobie.

Bhakti Vidya Purna Swami, podając cytat z szóstej pieśni Śrimada Bhagavatam, wyjaśnia, że wszystkie bardzo bogate i sławne osoby tego świata, tzw. ludzie sukcesu, wykonywali w poprzednich żywotach służbę oddania. To właśnie ten element ajnata-sukriti uczynił z nich tak potężne i wpływowe osoby, podczas kiedy zwykła punya, np. w formie wysłania raz na jakiś czas 100 zł dla głodnych dzieci w Afryce lub wsypania niepotrzebnych drobniaków do miski ulicznego żebraka, przyniosłaby podobny materialny rezultat dopiero po dziesiątkach tysiący wcieleń, do czego i tak, na ogół wcale nie musi dojść, gdyż w tym samym czasie popełniamy niezliczoną ilość papa, grzesznych czynów, i z tego powodu, na ogół lądujemy gdzieś na nieciekawej pozycji obywatela kraju bloku post komunistycznego, mieszkającego w domu z płyty rakotwórczej i będącego codziennie nagabywanym przez podwórkowych dresiarzy, którzy zmuszają go do sponsorowania ich piwnych nawyków, w trosce, aby nie wyrósł on na niepoprawnego egoistę.

Ajnata-surkiti jest więc niejako "turbo dopalaczem", który pod względem materialnych efektów, pozostawia wszystkich innych zawodników daleko z tyłu, i to w przeciągu bardzo krótkiego czasu. Oczywiście, jest to tylko "produkt uboczny" ajnata-sukriti, gdyż najważniejszym jego efektem jest wieczny czynnik nitya-sukriti, który powoduje, że kiedy przepełni się czara takich czynności, to następuję stopniowa zmiana nastawienia, najpierw do stanu jnata-sukriti, gdzie zaczynamy świadomie zdawać sobie sprawę z celu i wagi pełnienia służby dla sadhu, aż do śraddy, początkowej wiary, która umożliwi nam wyjście z "komy" ajnaty i z czasem, świadome podjęcie służby oddania dla Kryszny w towarzystwie i pod kierunkiem bhaktów, co w piękny sposób wyjaśnił już Trisama Prabhu.

Autor:  Pavana Caitania [ 7 gru 2009, o 20:25 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Kedarnath dasa napisał(a):
Widać, że długo w tej restauracji pracowałeś, Prabciu. :lol: :lol: :lol:



mi sie podobalo bardzo:)
Wychwalnie jednego bhaty przez drugiego. Gloryfikacja bardzo ciekawa.

Autor:  Gauranga Avatar das [ 7 gru 2009, o 21:39 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Dziekuje Bardzo za Odp. :D

Autor:  Divya [ 15 gru 2009, o 14:54 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Trisama napisał(a):
Czy będzie to trwało 15 minut czy 1500000 żyć to zależy od dwóch elementów pragnienia żywej istoty i łaski Kryszny.

Spotkałem się z takim stwierdzeniem, iż w tym wieku jakim żyjemy istnieje nieograniczona łaska Pana Gauragadewy dla każdego, czy w takim wypadku istnieje zależność od łaski Kryszny, jeśli Pan Caitanja niezależnie czy draniowi, czy pobożnemu rozdaje ją w nieograniczony sposób?

Autor:  Trisama [ 16 gru 2009, o 08:48 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Divya napisał(a):
Trisama napisał(a):
Czy będzie to trwało 15 minut czy 1500000 żyć to zależy od dwóch elementów pragnienia żywej istoty i łaski Kryszny.

Spotkałem się z takim stwierdzeniem, iż w tym wieku jakim żyjemy istnieje nieograniczona łaska Pana Gauragadewy dla każdego, czy w takim wypadku istnieje zależność od łaski Kryszny, jeśli Pan Caitanja niezależnie czy draniowi, czy pobożnemu rozdaje ją w nieograniczony sposób?

To prawda. Niestety ja należę do tych drani, którzy nie chcą jej wziąć.

Autor:  Divya [ 16 gru 2009, o 09:02 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Oj Trisamo Prabhu!

Hare Kryszna, nie można jednocześnie zadowalać tylu wielbicieli i być draniem.
Można spojrzeć na ten punkt jeszcze tak, że zawsze zależymy od Kryszny, i albo jesteśmy tego świadomi, albo nie. Ciekawe jest też to jak nasza poważna, stała i głęboka świadomość zależności od Kryszny powoduje, że niezależny Kryszna staje się zależny od Bhakti, która manifestuje się w naszych sercach?

I dlatego każdy stan serca który powoduje naszą niezależność od Kryszny, może być wspaniałą odskocznią do tego by wyciągnąć wnioski i już nie popełniając tych samych błędów iść dalej w naszym pragnieniu by służyć Krysznie lepiej i lepiej.

Czy mogę jeszcze po marudzić :)?

Mam pytanie jak uniknąć obrazy wobec Świętego Imienia, dotyczącej interpretowania pism świętych, chodzi mi o cytowanie pism, by wspierać swoje nieczyste motywacje?
Dziś na wykładzie tu w Warszawie powstał taki problem :).
Z jednej strony wiemy, że właściwym jest powtarzanie, a z drugiej że trzeba wiedzieć jak powtarzac zgodnie z miejscem i czasem, gdyż instrukcje siastr czasem wydają się sprzeczne?

Autor:  Trisama [ 16 gru 2009, o 16:39 ]
Tytuł:  Re: Odnośnie wczorajszego wykładu...do Trisamy Prabhu

Oj Divyo Prabhu, można, można....

Bez wątpienia wszystko jest pod kontrolą Kryszny i i wszystko Jemu podlega. Kwestia bycia tego świadomym wynika z naszej wolnej woli, którą nie zawsze musimy kierować w stronę Kryszny. To od nas zależy czy Krysznę pokochamy, gdyby to nie zależało od nas bylibyśmy automatami, a nie osobami, tak jak Kryszna.

Więc Kryszna daje nam możliwość kochania go, ale pozostawia nam decyzję czy chcemy to robić, kiedy chcemy to robić i gdzie chcemy to robić. Ja wybrałem materialny świat z powodu swojej głupoty i uczę się kochać Go na nowo, gdyż moje serce stwardniało po długim pobycie w tutejszym klimacie. Chciałem imitować Krysznę (i ten nawyk mam ciągle jeszcze), dlatego tu jestem. Wiele moich uwarunkowań chroni się bezpiecznie za wyróżnieniem jakim mnie obdarzasz, ale mam nadzieję, że z czasem odkryją się one również Twoim oczom. Teraz wydaje mi się, że chcę Go znów pokochać, lecz okazuje się, ze w tak wielu kwestiach jeszcze Go oszukuję. Łaska Pana Gaurangi jest nieograniczona i dzięki niej widzę coraz częściej jak chcę Go oszukać udając waisznawę.

Jeśli chodzi o popełnianie obraz przez innych wielbicieli, nie mogę się na ten temat wypowiadać, gdyż sam je popełniam. Zauważyłem nie raz jak manipuluję śastrami by uzasadnić swoje postępowanie. Na szczęście mistrz duchowy i zaawansowani wielbiciele potrafią usunąć tę iluzję przez samą swoją obecność. Dlatego tak ważne jest obcowanie z wielbicielami bardziej zaawansowanymi od nas i proszenie ich o korektę naszego pojmowania śastr. Ważne jest też słuchanie ze zrozumieniem. Najlepiej stosować usłyszaną wiedzę w swoim życiu, wtedy przychodzi z czasem jej zrozumienie. Interpretowanie śastr zostawiamy naszym acariom, my słuchamy i wdrażamy ich instrukcje w nasze życie. Gdy pojawiają się wątpliwości pytamy bardziej zaawansowanych bhaktów, których autorytet przyjmujemy. Na pewno najlepszym autorytetem w tych kwestiach jest nasz guru. Jeśli umiemy prowadzić dyskusję tak by odkrywać naszą ignorancję, a nie po to by wygrywać spory, możemy wspólnie dojść do szeregu pytań, które warto zadać autorytetom by na nie odpowiedziały. Jeśli nie przyjmiemy w dyskusji takich reguł kończą się one albo kłótnią, albo wzajemnym adorowaniem siebie. Nie doprowadzą nas one do prawdy, a tym bardziej Prawdy Absolutnej, Pana Kryszny. Nasze koncepcje uczuć, wiedzy, zachowań muszą być autoryzowane przez guru prarampara, aby nie być jedynie sentymentem. Gdy nie możemy rozstrzygnąć sporu, szukajmy autorytatywnych osób by go rozstrzygnąć. Módlmy się do Pana Govindy o inteligencję, studiujmy w celu zrozumienia, a nie posiadania racji.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/