| forum.harinam.pl https://forum.harinam.pl/ |
|
| Ponad podziałami https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=2&t=1015 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Divya-kiśori dasi [ 2 lut 2009, o 12:38 ] |
| Tytuł: | Ponad podziałami |
Wklejam ponizej fragment Wprowadzenia do 1. Canto. Przyznam, ze wczesniej w ogole nie zwrocilam na to uwagi. "W dzisiejszej dobie konflikty wybuchają z najbłahszych powodów i dlatego pisma zalecają jedną, wspólną dla wszystkich metodę realizacji duchowej - intonowanie świętych imion Boga. Ludzie mogą spotykać się, by wspólnie sławić Pana melodyjnymi pieśniami we własnym języku. Jeżeli nie będą przy tym popełniać obraz, stopniowo osiągną duchową doskonałość bez uciekania się do bardziej rygorystycznych metod. Na takich spotkaniach każdy - uczony i głupiec, bogacz i biedak, hinduista i muzułmanin, Anglik i mieszkaniec Indii, zjadacz psów i bramin - może słuchać transcendentalnych dźwięków i w ten sposób oczyścić zwierciadło serca z kurzu nagromadzonego wskutek kontaktu z materią. Całą ludzkość połączy jedna uniwersalna religia oparta na świętym imieniu Boga. Tym samym wypełni się misja Caitanyi Mahaprabhu, wraz z którym zstąpiło święte imię." Prosze, podzielcie sie swoimi przemysleniami na ten temat. Jesli pozwolicie, dorzuce cos od siebie. Juz jakis czas temu zastanawialam sie, dlaczego nie ma przekladow piesni Vaisnawow na ojczyste jezyki. Wtedy te przeciez tak wzniosle i slodkie utwory gloryfikujace najwyzszego Pana bylyby ogolnodostepne, kazdy moglby je zrozumiec, czy to wykladowca na uniwersytecie, czy student, czy male dziecko, czy pani Gienia, ktora sprzata podworko. Prosze Was, wyjasnijcie mi, dlaczego nie zostalo to wprowadzone w zycie? Teraz piesni Bhaktivinoda Thakura, Locana Dasa Thakura, Narottama Dasa Thakura sa dostepne tylko dla nielicznych, powiedzmy dla elity. Rozumiem, ze piesni Vaisnava maja swoj urok, kiedy spiewamy je w jezykach, w jakich zostaly napisane. Jednak czy istnieje jakas istotna przeszkoda, o ktorej ja nie mam pojecia, ktora sprawia, ze nie jest to wskazane? Ja uwielbiam sluchac piesni w ich oryginalnych jezykach - nie myslcie, ze nie. Chodzi mi tylko o tę dostepnosc dla ogolu ludzi. Samo spiewanie takich piesni, wychwalanie Kryszny, Boga, intonowanie swietych imion, moze oczyscic serca wszystkich ludzi - niezaleznie od koloru skory, narodowosci, statusu spolecznego czy intelektualnego poziomu danego czlowieka. Niezaleznie takze od religii - to, co Srila Prabhupada tu prezentuje, to nie religia, to hmmm... - sciezka duchowa, po ktorej moga kroczyc przedstawiciele wszystkich autoryzowanych sciezek religijnych. I wiecie co, dla mnie to wcale nie jest utopia. A teraz prosze, napiszcie, co o tym sadzicie i czy w innych miejscach Srila Prabhupad tez cos o tym pisal. Bede Wam wdzieczna za komentarze. Hare Kryszna |
|
| Autor: | Caturmukha dasa [ 2 lut 2009, o 13:04 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Piękny cytat Mataji, ale czy można odnieść korzyść z intonowania, kiedy posiada się obraźliwą mentalność w stosunku do innych wajsznawów nie rozumiejąc, iż różnice mogą być jedynie mało znaczącymi detalami lub nawet pozorne ? Śrila Prabhupada pisze: Śrimad Bhag. 4.28.31 (znaczenie) Pomiędzy Vaisnavami mogą być pewne różnice zdań, z powodu indywidualnej tożsamości każdego z nich, ale mimo wszystkich osobistych różnic, kult świadomości Krsny musi się rozwijać. Możemy zobaczyć, że na polecenie Śrila Bhaktivinody Thakura, Śrila Bhaktisiddhanta Sarasvati Gosvami Maharaja zapoczątkował w ubiegłym stuleciu zorganizowane nauczanie misji świadomości Krsny. Wszyscy uczniowie Śrila Bhaktisiddhanty Sarasvatiego Gosvamiego Maharajy są Braćmi Duchowymi. I chociaż istnieją między nami pewne różnice poglądów, i chociaż nie działamy zgodnie, każdy z nas szerzy ten ruch świadomości Krsny odpowiednio do swych własnych możliwości i przyjmuje wielu uczniów, aby rozprzestrzenić go na cały świat Niedostrzeganie tychże różnic może wynikać z naszego niestety silnego zanieczyszczenia impersonalizmem. Nie wspomnę tutaj o ocenianiu wajsznawów (zwłaszcza tych wzniosłych) przez nas, którzy w większości jesteśmy na pozycji sakama karma, chociaż nie wiem, czy wielu z nas wie, iż "karma" to działanie zgodne z nakazami pism świętych. To czy znamy takie nakazy i rzeczywiście działamy (każdy na swej pozycji) zgodnie z tymi nakazami to już inna sprawa. |
|
| Autor: | Balaji [ 2 lut 2009, o 16:07 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Divya-kiśori dasi napisał(a): Wklejam ponizej fragment Wprowadzenia do 1. Canto. Przyznam, ze wczesniej w ogole nie zwrocilam na to uwagi. "W dzisiejszej dobie konflikty wybuchają z najbłahszych powodów i dlatego pisma zalecają jedną, wspólną dla wszystkich metodę realizacji duchowej - intonowanie świętych imion Boga. Ludzie mogą spotykać się, by wspólnie sławić Pana melodyjnymi pieśniami we własnym języku. Jeżeli nie będą przy tym popełniać obraz, stopniowo osiągną duchową doskonałość bez uciekania się do bardziej rygorystycznych metod. Na takich spotkaniach każdy - uczony i głupiec, bogacz i biedak, hinduista i muzułmanin, Anglik i mieszkaniec Indii, zjadacz psów i bramin - może słuchać transcendentalnych dźwięków i w ten sposób oczyścić zwierciadło serca z kurzu nagromadzonego wskutek kontaktu z materią. Całą ludzkość połączy jedna uniwersalna religia oparta na świętym imieniu Boga. Tym samym wypełni się misja Caitanyi Mahaprabhu, wraz z którym zstąpiło święte imię." Prosze, podzielcie sie swoimi przemysleniami na ten temat. Jesli pozwolicie, dorzuce cos od siebie. Juz jakis czas temu zastanawialam sie, dlaczego nie ma przekladow piesni Vaisnawow na ojczyste jezyki. Wtedy te przeciez tak wzniosle i slodkie utwory gloryfikujace najwyzszego Pana bylyby ogolnodostepne, kazdy moglby je zrozumiec, czy to wykladowca na uniwersytecie, czy student, czy male dziecko, czy pani Gienia, ktora sprzata podworko. Prosze Was, wyjasnijcie mi, dlaczego nie zostalo to wprowadzone w zycie? ...jak byłem w Berlinie śpiewali między innymi tez po niemiecku , na Węgrzech tez po węgiersku ...tak nie ma to jak słuchac pieśni slawiących Pana Kryszne po węgiersku . Oczywiście są tez też bhajany tradycyjne . Zresztą Srila Bhakti Abhay Narayan Maharaj [nie ten Narayan Maharaj Oto co pisze na ten temat Paramadvaiti Maharaj BHAJANA Z SERCA "Jedną z rzeczy, za którą jest Misja Vrindy krytykowana jest śpiewanie świętych bhajanów, nie tylko w sanskrycie i po bengalsku, ale również w miejscowych językach takich jak hiszpański, portugalski i niemiecki. Osobiście zapytałem o to Śrila Bhakti Raksaka Śridhara Maharaja i był tym zachwycony. Ostrzegał tylko, aby upewnić się że osoby tłumaczące te pieśni rozumieją je i są poważnymi wielbicielami, gdyż nie chciał żeby prawdziwy nastrój tych pieśni zatracił się. Na późniejszym etapie, kiedy jeszcze bardziej pragnąłem kontynuować praktykę tłumaczenia bhajanów, zadałem to samo pytanie Śrila Puri Maharajowi, bardzo ortodoksyjnemu, konserwatywnemu Vaisnavie. On również udzielił pełnego poparcia dla tej idei. Kiedy taki wielki Vaisnava aprobuje te rzeczy, dzieje się to dlatego, iż jest to dla każdego bardzo korzystne. Prawdę mówiąc, poprzez śpiewanie bhajanów Vaisnava w rodzimym języku, o wiele lepiej się je rozumie i pamięta i dzięki temu można zostać poruszonym przez nie bardzo dogłębnie. W samych Indiach widzimy jak ludzie z Manipur śpiewają bhajany w manipuri, ludzie z Maharastry w marathi a z Uttar Pradesz śpiewają je w hindi. Jest to jak najbardziej naturalna rzecz. Można wychwalać Najwyższego Pana w swoim języku ze swego serca. Oczywiście Święte Imiona takie jak Krsna, Govinda, Keśava i Madhusudhana pozostają niezmienione.." |
|
| Autor: | madhumangal [ 2 lut 2009, o 22:30 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Kiedyś rozmawiałem z Kulaszekarem Prabhu o polskich wersjach pieśni waisznawa przy okazji nagrywania kaset "medytacje". Byly to wlasnie takie wersje. Okazuje się że sporo pracy zostało wykonanej. Jednak wiele z tych tlumaczeń w naszej kulturze może zaniepokoić umysły. "Świat materialny jest płonącym lasem, cierpiący ludzie w ogniu się spalają" - tak zaczyna się Samsara. W innym tekście w nastroju separacji ktoś śpiewa "pójdę i roztrzaskam swoją głowę o kamień" Wyobraźmy sobie, gości na programie otwartym http://www.witryna.net/raga/s/Natura-Sy ... 0Vrajy.mp3 |
|
| Autor: | Divya-kiśori dasi [ 3 lut 2009, o 00:09 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Dziękuje Wam za odpowiedzi. Sprobuje po kolei cos napisac w odpowiedzi. Caturmukha dasa napisał(a): Piękny cytat Mataji, ale czy można odnieść korzyść z intonowania, kiedy posiada się obraźliwą mentalność w stosunku do innych wajsznawów nie rozumiejąc, iż różnice mogą być jedynie mało znaczącymi detalami lub nawet pozorne ? Śrila Prabhupada pisze: Śrimad Bhag. 4.28.31 (znaczenie) Pomiędzy Vaisnavami mogą być pewne różnice zdań, z powodu indywidualnej tożsamości każdego z nich, ale mimo wszystkich osobistych różnic, kult świadomości Krsny musi się rozwijać. Możemy zobaczyć, że na polecenie Śrila Bhaktivinody Thakura, Śrila Bhaktisiddhanta Sarasvati Gosvami Maharaja zapoczątkował w ubiegłym stuleciu zorganizowane nauczanie misji świadomości Krsny. Wszyscy uczniowie Śrila Bhaktisiddhanty Sarasvatiego Gosvamiego Maharajy są Braćmi Duchowymi. I chociaż istnieją między nami pewne różnice poglądów, i chociaż nie działamy zgodnie, każdy z nas szerzy ten ruch świadomości Krsny odpowiednio do swych własnych możliwości i przyjmuje wielu uczniów, aby rozprzestrzenić go na cały świat Niedostrzeganie tychże różnic może wynikać z naszego niestety silnego zanieczyszczenia impersonalizmem. Nie wspomnę tutaj o ocenianiu wajsznawów (zwłaszcza tych wzniosłych) przez nas, którzy w większości jesteśmy na pozycji sakama karma, chociaż nie wiem, czy wielu z nas wie, iż "karma" to działanie zgodne z nakazami pism świętych. To czy znamy takie nakazy i rzeczywiście działamy (każdy na swej pozycji) zgodnie z tymi nakazami to już inna sprawa. Pierwsze pytanie mozna potraktowac jako retoryczne. W podanym przeze mnie cytacie Srila Prabhupada jasno pisze: "Jeżeli nie będą przy tym popełniać obraz, stopniowo osiągną duchową doskonałość(...)". Zatem aby osiagnac doskonalosc musimy zrealizowac jeden warunek: nie popelniac obraz, jakichkolwiek, wlacznie oczywiscie z Vaisnava aparadha. Dziekuje za wklejony przez Ciebie piekny cytat. Nie rozumiem za bardzo powiazania zdania "Niedostrzeganie tychże różnic może wynikać z naszego niestety silnego zanieczyszczenia impersonalizmem" z tym, co napisales na poczatku. Czy moglbys to Prabhu rozwinac? |
|
| Autor: | Divya-kiśori dasi [ 3 lut 2009, o 00:19 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Balaji napisał(a): ...jak byłem w Berlinie śpiewali między innymi tez po niemiecku , na Węgrzech tez po węgiersku ...tak nie ma to jak słuchac pieśni slawiących Pana Kryszne po węgiersku . Oczywiście są tez też bhajany tradycyjne . Zresztą Srila Bhakti Abhay Narayan Maharaj [nie ten Narayan Maharaj Oto co pisze na ten temat Paramadvaiti Maharaj BHAJANA Z SERCA "Jedną z rzeczy, za którą jest Misja Vrindy krytykowana jest śpiewanie świętych bhajanów, nie tylko w sanskrycie i po bengalsku, ale również w miejscowych językach takich jak hiszpański, portugalski i niemiecki. Osobiście zapytałem o to Śrila Bhakti Raksaka Śridhara Maharaja i był tym zachwycony. Ostrzegał tylko, aby upewnić się że osoby tłumaczące te pieśni rozumieją je i są poważnymi wielbicielami, gdyż nie chciał żeby prawdziwy nastrój tych pieśni zatracił się. Na późniejszym etapie, kiedy jeszcze bardziej pragnąłem kontynuować praktykę tłumaczenia bhajanów, zadałem to samo pytanie Śrila Puri Maharajowi, bardzo ortodoksyjnemu, konserwatywnemu Vaisnavie. On również udzielił pełnego poparcia dla tej idei. Kiedy taki wielki Vaisnava aprobuje te rzeczy, dzieje się to dlatego, iż jest to dla każdego bardzo korzystne. Prawdę mówiąc, poprzez śpiewanie bhajanów Vaisnava w rodzimym języku, o wiele lepiej się je rozumie i pamięta i dzięki temu można zostać poruszonym przez nie bardzo dogłębnie. W samych Indiach widzimy jak ludzie z Manipur śpiewają bhajany w manipuri, ludzie z Maharastry w marathi a z Uttar Pradesz śpiewają je w hindi. Jest to jak najbardziej naturalna rzecz. Można wychwalać Najwyższego Pana w swoim języku ze swego serca. Oczywiście Święte Imiona takie jak Krsna, Govinda, Keśava i Madhusudhana pozostają niezmienione.." Ciekawe, jest to co piszesz |
|
| Autor: | Divya-kiśori dasi [ 3 lut 2009, o 00:36 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
madhumangal napisał(a): Kiedyś rozmawiałem z Kulaszekarem Prabhu o polskich wersjach pieśni waisznawa przy okazji nagrywania kaset "medytacje". Byly to wlasnie takie wersje. Okazuje się że sporo pracy zostało wykonanej. Jednak wiele z tych tlumaczeń w naszej kulturze może zaniepokoić umysły. "Świat materialny jest płonącym lasem, cierpiący ludzie w ogniu się spalają" - tak zaczyna się Samsara. W innym tekście w nastroju separacji ktoś śpiewa "pójdę i roztrzaskam swoją głowę o kamień" Wyobraźmy sobie, gości na programie otwartym http://www.witryna.net/raga/s/Natura-Sy ... 0Vrajy.mp3 O tej kasecie Kulasekhara Prabhu slyszelismy, ale nigdy jej nie mielismy okazji przesluchac. Czy ktos ma te nagrania (najlepiej w mp3)? Szkoda, zeby sie to gdzies zagubilo, skoro - jak piszesz - wlozyli w to wiele pracy i inni mogliby skorzystac. Rzeczywiscie przytoczone przez Ciebie fragmenty brzmia ciekawie A przeklady Natury sa piekne. Podoba mi sie tez to, co robi Radhacaran Prabhu. Widzialam kilka razy, jak spiewal piesni w oryginalnych jezykach przeplatajac je polskimi spiewanymi tlumaczeniami. I ludzie (np. goscie, ktorzy przyszli do swiatyni) to doceniali. Ale ciagle tych piesni malo... |
|
| Autor: | madhumangal [ 3 lut 2009, o 01:52 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
madhumangal napisał(a): Jednak, moim zdanie jest kilka pięknych pieśni, które spokojnie można śpiewać po Polsku. Podaję przykład ciekawego przekładu; http://www.witryna.net/raga/s/Natura-Sy ... 0Vrajy.mp3 Mialo być: moim zdaniem jest kilka pięknych pieśni, które spokojnie można śpiewać po Polsku, bez niepokojenia umysłów. Podaję przykład ciekawego przekładu; http://www.witryna.net/raga/s/Natura-Sy ... 0Vrajy.mp3[/quote] Córka nasza Radika siedziała blisko i chciała raczej bawić się w inne rzeczy jak pisanie posta. W czasie ostatniego sylwestra w świątyni wroclawskiej Madana Prabhu zaśpiewal kilka piesni waisznawa po polsku właśnie wersje z "medytacji" - moim zdaniem rewelacja! Jeżeli chodzi o te nagrania to on powinien coś wiedzieć. Moim zdaniem można by było spróbować zarejestrować to jeszcze raz. Trochę "wygładzić" przekłady. Jakby co służę sprzętem nagraniowym. |
|
| Autor: | Divya [ 27 mar 2010, o 10:28 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Adi 09.34 "Jestem jedynym ogrodnikiem. Do jak wielu miejsc mogę się udać? Jak wiele owoców mogę zerwać i rozdzielić? Adi 09.34 Znaczenie: Tutaj Śri Caitanya Mahaprabhu daje do zrozumienia, że rozdzielanie maha-mantry Hare Krsna powinno być spełniane połączonymi siłami. Chociaż jest On Najwyższą Osobą Boga, rozpacza: "Jak mogę działać Sam? Jak Sam mogę zerwać ten owoc i rozdzielić go na cały świat?" Oznacza to, że wszystkie klasy bhaktów powinny połączyć się, by rozdzielać maha-mantrę Hare Krsna bez zważania na czas, miejsce i sytuację. By zrozumieć punkt jedności, trzeba zrozumieć punkt różnorodności Jeśli wielbiciele z różnych sang, różnych nastrojów, różnych ras, różnych Guru, różnych wyznań, z różnych stron świata, i różnych płci Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare HAre Rama Hare Rama Rama Rama Hare Hare lub też inaczej jeśli wspólnie z oddaniem zaczniemy intonować Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare HAre Rama Hare Rama Rama Rama Hare Hare to widząc nasze oddanie Pan Gauranga pobłogosławi nas wszystkimi cechami potrzebnymi do tego by jeszcze lepiej mu służyć przy rozdzielaniu owoców... Ps Właśnie czytałem CC i znalazłem ten fragment, oraz chciałem się podzielić doświadczeniami z ostatnich dni... |
|
| Autor: | Brajasundari [ 27 mar 2010, o 22:04 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Poruszyłas bardzo istotny punkt, Divyakiśiori. Wielu bhaktów wciąż jeszcze mysli, że zaspiewanie piesni po polsku to jakaś aparadha, a sanskryt i bengali to jezyki "duchowe" w przeciwieństwie do polskiego. Tymczasem w Indiach nikt nie ma z tym problemu i w Orissie spiewa się o Krysznie w oriya, we vrindavan w braj-bhasa, a w Tamil Nadu po tamilsku. Spróbujcie im zaspiewac cos w bengali Oczywiście, warto nauczyć się piesni w oryginale, jednak śpiewanie w ojczystym języku ma pewną unikalną właściwość- pozwala nam całkowicie wczuć się w sens i emocje tego co śpiewamy, wyrazić to naszymi słowami i przyswoić to sobie niezauważalnie. |
|
| Autor: | albert [ 27 mar 2010, o 22:19 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Cytuj: sanskryt i bengali to jezyki "duchowe" w przeciwieństwie do polskiego Od kiedy bengali to język duchowy ? Coś ci się pomyliło. Zwykły prakryt na równi z polskim, czy każdym innym słowiańskim. Nie zgadzam się z tym, że należy każdą mantrę tłumaczyć na języki ojczyste w celu jej wyrecytowania lub zaśpiewania. Wiele się traci. Wystarczy podawać tłumaczenie. Natomiast można tworzyć w językach ojczystych, nowe pieśni, wiersze, proza itd Nauczyciele bhakti nie tłumaczyli na języki lokalne tekstów z sanskrytu, po to, aby je wyśpiewać. Mantry sanskryckie recytuje się takie jakie są. Tworzyli zaś swoje własne pieśni i poematy w bengali, bradź itd |
|
| Autor: | Divya-kiśori dasi [ 28 mar 2010, o 01:25 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Braja Sundari ujęła duchowe w cudzysłów, więc wydaje się, że w tym punkcie zgadza się z Tobą, Albercie. A jeśli zaś chodzi o resztę jej wypowiedzi, chodziło jej raczej o pieśni właśnie, nie zaś o sanskryckie mantry - przynajmniej ja to tak odebrałam. |
|
| Autor: | gndd [ 29 mar 2010, o 14:54 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
albert napisał(a): Od kiedy bengali to język duchowy ? Coś ci się pomyliło. Zwykły prakryt na równi z polskim, czy każdym innym słowiańskim. Ażem zajrzała do książek, które mam pod ręką i z nich wynikałoby, że ani bengali, ani polski nie są prakrytami. Skąd ta informacja? Według Loisa Frederica (Słownik cywilizacji indyjskiej), Danuty Stasik (Język hindi) i Marka Mejora (Sanskryt) prakryty to języki indoaryjskie (zwróć uwagę na "indo" czy położenie geograficzne) okresu średnioindoaryjskiego (zwróć uwagę na czas), który rozciągał się od mniej więcej od VI wieku p.n.e. do X wieku n.e. Bengali należy do grupy języków nowoindoaryjskich (które rozwinęły się z prakrytów), a polski to język słowiański. W sensie klasyfikacyjnym cechą wspólną jest to, że oba należą do języków indoeuropejskich, nie to, że są prakrytami... PS. Sorry za to wtrącenie w kwestii formalnej; wiem, że nie na temat. |
|
| Autor: | albert [ 29 mar 2010, o 21:01 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
gndd napisał(a): albert napisał(a): Od kiedy bengali to język duchowy ? Coś ci się pomyliło. Zwykły prakryt na równi z polskim, czy każdym innym słowiańskim. Ażem zajrzała do książek, które mam pod ręką i z nich wynikałoby, że ani bengali, ani polski nie są prakrytami. Skąd ta informacja? Według Loisa Frederica (Słownik cywilizacji indyjskiej), Danuty Stasik (Język hindi) i Marka Mejora (Sanskryt) prakryty to języki indoaryjskie (zwróć uwagę na "indo" czy położenie geograficzne) okresu średnioindoaryjskiego (zwróć uwagę na czas), który rozciągał się od mniej więcej od VI wieku p.n.e. do X wieku n.e. Bengali należy do grupy języków nowoindoaryjskich (które rozwinęły się z prakrytów), a polski to język słowiański. W sensie klasyfikacyjnym cechą wspólną jest to, że oba należą do języków indoeuropejskich, nie to, że są prakrytami... PS. Sorry za to wtrącenie w kwestii formalnej; wiem, że nie na temat. Tak, masz rację, tak to ujmują indolodzy. W sumie w kontekście tej wypowiedzi to nie istotne. Chodziło mi o to, że zarówno bengali jak i polski są wtórne wobec sanskrytu i nie widzę powodu, aby traktować lub przeciwstawiać bengali inaczej niż polski. Purusza > Prakryti. Ale dziękuję za precyzję. |
|
| Autor: | adrian [ 30 mar 2010, o 22:17 ] |
| Tytuł: | Re: Ponad podziałami |
Cytuj: Trochę "wygładzić" przekłady. ??? wygładzić ? kadzić ? włazić w ... sentymenty ? stanowczo protestuje |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|