Teraz jest 29 lip 2026, o 01:36


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: BHAKTI I KARMA
PostNapisane: 20 sty 2009, o 21:14 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
Szanowny i Drogi-coby nie było-Gaurango-Avatarze...Prabhu,naturalnie :) ...
Nie obraziłem się...nawet gdybys gdzies tam sugerował mi,żę jestem wieprzem to po dłuszym zastanowieniu przyznałbym Ci rację(co oczywiscie nie jest przyzwoleniem z mojej strony na uzywanie takich okreslen... :wink: )...
Mozesz wierzyc lub nie-w innych misjach wisznuickich nikt nie nosi koszulki z napisem uttama-adhikari...aczkolwiek jeden z uczniów Sridhara Maharaja został okreslony przez samego Sridhara Maharaja mianem "NATURALNY PARAMAHAMSA"....
"Praca najpierw-samadhi pózniej"......jak to ma się do mojego stweirdzenia ,refleksji ,iz towarzystwo czystego bhakty jest dla nas najwazniejsze-nie mam pojęcia??????nych sytuacjni
"Najpierw zasłuz -potem pragnij"...faktycznie nasz Srila Gurudev(niewątpliwie doskonały przykład guru-nishta!!!!)często cytuje to powiedzenie.....ale o ile dobrze pamiętam,to zanim on zaczął cięzko pracowac dla Prabhupada(czystego-jak wierzymy-bhakty)najpierw go spotkał..nieprawdaz?Czyzby jakas niekonsekwencja?Totez pozwolę sobie zauwazyc,iz Srila Gurudev przytacza to powiedzenie w kontekscie okreslonych sytuacji-a mianowicie w przypadku osób czy tez tendencji do tego ze na baaaardzo początkowym etapie sadhana bhakti(jak trafnie to ująłes problemy ze skupieniem sie na tzw.rundach i 4 zasadach-nie oszukujmy się,chodzi głównie o seks)ktos chce osuiągnąć siddha deha i podpatrywac to co Radha -Kryszna robią w krzakach...nie sądzę jednak ,aby słuzyło to zniechęcaniu uczniów i innych wielbicieli do szukania towarzystwa autentycznych sadhu=takich,którzy niczym się nie skompromitowali...
....jesli miernikiem i kryterium bhakti jest wyłącznie cięzka praca to zacznę w tym momencie głęboko zastanawiac się nad tą filozofią i sciezką,która kiedys wybrałem...ale nie przeczę,iz "im większe serce,tym więcej słuzby"
Miło by mi było wiedząc,że pomimo naszych różnic w poglądach i tzw.nastroju nie będzie między nami wrogosci-ostatecznie bracia-choc maja tego samego ojca róznią się między sobą(cos o tym wiem,bo mam 2 braci i 3 kochane siostry...ok-z bracmi mam na pieńku :wink: )
....i w związku z niniejszym ciepło pozdrawiam i mocno sciskam-i cieszą się słysząc ,że masz szczęsliwa rodzinę :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: BHAKTI I KARMA
PostNapisane: 21 sty 2009, o 08:02 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
madhukari napisał(a):
Szanowny i Drogi-coby nie było-Gaurango-Avatarze...Prabhu,naturalnie :) ...
Nie obraziłem się...nawet gdybys gdzies tam sugerował mi,żę jestem wieprzem to po dłuszym zastanowieniu przyznałbym Ci rację(co oczywiscie nie jest przyzwoleniem z mojej strony na uzywanie takich okreslen... :wink: )...
Mozesz wierzyc lub nie-w innych misjach wisznuickich nikt nie nosi koszulki z napisem uttama-adhikari...aczkolwiek jeden z uczniów Sridhara Maharaja został okreslony przez samego Sridhara Maharaja mianem "NATURALNY PARAMAHAMSA"....
"Praca najpierw-samadhi pózniej"......jak to ma się do mojego stweirdzenia ,refleksji ,iz towarzystwo czystego bhakty jest dla nas najwazniejsze-nie mam pojęcia??????nych sytuacjni
"Najpierw zasłuz -potem pragnij"...faktycznie nasz Srila Gurudev(niewątpliwie doskonały przykład guru-nishta!!!!)często cytuje to powiedzenie.....ale o ile dobrze pamiętam,to zanim on zaczął cięzko pracowac dla Prabhupada(czystego-jak wierzymy-bhakty)najpierw go spotkał..nieprawdaz?Czyzby jakas niekonsekwencja?Totez pozwolę sobie zauwazyc,iz Srila Gurudev przytacza to powiedzenie w kontekscie okreslonych sytuacji-a mianowicie w przypadku osób czy tez tendencji do tego ze na baaaardzo początkowym etapie sadhana bhakti(jak trafnie to ująłes problemy ze skupieniem sie na tzw.rundach i 4 zasadach-nie oszukujmy się,chodzi głównie o seks)ktos chce osuiągnąć siddha deha i podpatrywac to co Radha -Kryszna robią w krzakach...nie sądzę jednak ,aby słuzyło to zniechęcaniu uczniów i innych wielbicieli do szukania towarzystwa autentycznych sadhu=takich,którzy niczym się nie skompromitowali...
....jesli miernikiem i kryterium bhakti jest wyłącznie cięzka praca to zacznę w tym momencie głęboko zastanawiac się nad tą filozofią i sciezką,która kiedys wybrałem...ale nie przeczę,iz "im większe serce,tym więcej słuzby"
Miło by mi było wiedząc,że pomimo naszych różnic w poglądach i tzw.nastroju nie będzie między nami wrogosci-ostatecznie bracia-choc maja tego samego ojca róznią się między sobą(cos o tym wiem,bo mam 2 braci i 3 kochane siostry...ok-z bracmi mam na pieńku :wink: )
....i w związku z niniejszym ciepło pozdrawiam i mocno sciskam-i cieszą się słysząc ,że masz szczęsliwa rodzinę :)


Drogi madhukari. Masz duzo racji. To prawda ze nasz mistrz duchowy spotkal i sluzył bhakte najwyzszego lotu - shaktiavesha avatara jakim z pewnoscią byl i jest Srila Prabhupada.
Jednak jest tez przepowiednia ze im dlaej od czasow Pojawiania sie Pana Gauracandry tym wieksza bedzie jego łaska.
nasz mistrz duchowy bardzo czesto tez powiada mowiąc w kontekscie naszego zwiazku z Srila Prabhupadem jako jego duchowych wnukow.... ze dziadek czesto jest bardziej kochający i czuły dla swoich wnukow ,niz rodzic. dziadek ma naturalne sklonnosci by "rozpieszczac"- dbac o swoje wnuki. Wiec mysle ze jestesmy na bardzo korzystnej pozycji. wiem ze tobie chodzi o osobisty kontakt,jednak rowniez Srila Gurudev mowi ze kiedy Vani jest przestrzegane ,masz owiele bardziej intymniejszy zwiazek z Guru niz kiedy kolo ciebie stoi. wowczas rodzi sie prawdziwy zwiazek. Sam pewnie dobrze pamietasz nasze wspolne sprzedarze ksiązek podczas letnich eskapad(swoją drogą,chetnie bym powturzył ten czas i czynnosci w tym samym skladzie)
:D
Wiem ze nasz Guru bardzo fajnie pokazuje te zasade,(zeczywistego obcowania z Mistrzem duchowym) kazdy kto przyjezdza na tour by poprostu w sentymentalny sposob popatrzec na guru ,a boi sie ciezkiej pracy szybko wyjezdza. Wiedze po latach sluzby wielu osob ktore ciagle blisko zwiazane są z turem i guru devem ze On daje im naprawde duuuuuzo łaski i Kryszny.
stosownie do czyjegos zaawansowania Guru odslania kurtynke z kryszną.
Tak wiec stwierdzenie ze najpierw ciezka praca potem samadhi ma sie tak do twojego stwierdzenia o towarzystwie czystego bhakty ze zeczywistym towarzystwem jest zeczywiste słuzenie-dzialanie w taki sposob jaki On Paramahamsa-Mistrz duchowy chce. Nie wazne ze Srila Prabhupada fizycznie nie ma,On jest w swych instrukcjach. Bylo wielu uczniow Prabhupada Ktiorzy go osobiscie nie widzieli,byli inicjowani listownie,a dzisiaj są Mistrzami duchowymi.Były tez dziesiatki tysiecy tych ktiorzy sypali na niego Kwiaty i skladali mu poklony,byli na wykladach-słuchali,ale czy usłyszeli?????
dziekuje za ciepłe pozdrowienia Drogi Madhukari,dla mnie zawsze bedziesz lsniącym rycerzem swiatłosci z przeszłosci.
a swoją drogą ,pamietam jak razem kiedys sprzedawalismy ksiazki,nie szło nam,postaniowilismy wtedy wziąsc jeszcze reinkarnacje i przed festivalem ruszyc na sprzdaz.Pamietam jak dzisiaj,ze kiedy Gurudev zaczol Bhajan ,nasze ksiązki w bardzo szybkim czasie w wielkich ilosciach sie rozeszły,mimo ze go nie widzielismy,ale w miasteczku bylo słychac Mahamantre,z jego ust. :wink: Pozdrawiam
:D

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: BHAKTI I KARMA
PostNapisane: 21 sty 2009, o 09:02 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Caturmukha dasa napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Kwalifikowani bramini to rowniez własciwie intonowane mantry.
jesli chodzi o twoje pytanie



To samo można powiedzieć o intonowaniu maha-mantry. :wink:



Gauranga Avatar das napisał(a):
nie :D nie zgodze sie przyjaciewlu.


Jeśli nie jest ważne właściwe (bez uwagi i obraz) intonowanie maha-mantry, to czy drogi Gaurango Prabhu manifestują się już u Ciebie symptomy ekstazy ? :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: BHAKTI I KARMA
PostNapisane: 21 sty 2009, o 12:58 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Caturmukha dasa napisał(a):
Caturmukha dasa napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Kwalifikowani bramini to rowniez własciwie intonowane mantry.
jesli chodzi o twoje pytanie



To samo można powiedzieć o intonowaniu maha-mantry. :wink:



Gauranga Avatar das napisał(a):
nie :D nie zgodze sie przyjaciewlu.


Jeśli nie jest ważne właściwe (bez uwagi i obraz) intonowanie maha-mantry, to czy drogi Gaurango Prabhu manifestują się już u Ciebie symptomy ekstazy ? :wink:


Nie do ekstazy to mi daleko.
Nie powiedzialem ze nie wazne jest intonowanie bez obraz.
Chodzi o to ze Mahamantra hare Kryszna jest srodkiem ,jak i celem.
Kedy kultywujemy stałosc w intonowaniu, wowczas wymagana jest uwaga,kiedy bedziemy uwazni pojawi sie uczucie i nasze kwalifikacje wowczas staną sie faktem. bez uwagi niema mowy o uczuciu ,tak wiec terning czyni mistrzem. narazie nasi mistrzowie duchowi zasiali ziarenko bhakti w naszych sercach,ale jak szybko i kiedy zaczną rozwijac sie kolejne listki roslinki bhakti,zalezy od nas i od Kryszny.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: BHAKTI I KARMA
PostNapisane: 26 sty 2009, o 00:20 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Aaa... i jeszcze jedno...piszesz:

Gauranga Avatar das napisał(a):
W procesie wielbienia Pana jest jak w malzenstwie,czy jakiejs innej relacji,
ten procesjest zywy i nigdy mechaniczny,juz od samego początku.


Co do pierwszej części zdania:

W niektórych małżeństwach na początku jest tzw. "spontaniczna miłość", a po paru latach rozwód. :D

Co do części drugiej powyższej wypowiedzi:

Skąd to przeświadczenie, że proces nie jest nigdy mechaniczny ? Jeśli naszymi oczami jest siastra, to podaj jakieś źródło, bo o ile mi wiadomo, proces przebiega tak:

1. Śraddha - wiara
2. Sadhu Sanga - przyjęcie guru
3. Bhajana-kriya - praktyka róznego rodzaju służb
4. Anartha Nivritti - pozbywanie sie materialnych skłonności
5. Nistha - Utwierdzona wiara bez zmienności - stałość
6. Ruci - Smak do słuzby oddania
7. Asakti - Przywiązanie do Pana
8. Bhava - Intensywne emocje
9. Prema - ekstatyczna miłość

Kwalifikowany uczeń wykonuje bhajana-kriya na polecenie guru (nakaz), co mniej lub bardziej jest procesem mechanicznym tak, jak wykonywanie pierwszych stopni w yodze mistycznej (yama, niyama, asana, pranayama, pratyahara). Na tym etapie istnieją materialne zanieczyszczenia: smak do materializmu i złe nawyki, dlatego adept czasami zmaga się ciężko, by te nieczystości przezwyciężyć, gdyż nie ma jeszcze większego smaku do czynności duchowych, a smak który posiada jest często sentymentalny, gdyż charakteryzuje go zmienność.

Śrila Prabhupada często używa terminu karma-yoga jako bhakti-yoga. W związku z tym materialne nieczystości i materialna koncepcja życia, w tym kontekście, utrzymują się tak długo, aż adept zaczyna wykonywać swoje przypisane obowiązki bez przywiązywania się do nich, ale NAPRAWDĘ ( a nie jedynie w teorii) dla przyjemności Pana. Wtedy manifestuje się prawdziwa inteligencja (wiedza) i realizacja. Do tego momentu karma-yoga (bhakti-yoga) pełniona jest jedynie na platformie fizycznego ciała i umysłu.

Prawdziwy smak (a więc i spontaniczność) manifestuje się dopiero, jak widzisz po etapie prawdziwej stałości, a jak piszesz:
Gauranga Avatar das napisał(a):
[...]anartha nivriti-etap na ktorym wiekszosc z nas sie znajduje[...]
jest przed etapem rzeczywistego smaku. :D

Oczywiście wszystkie te etapy moga się przeplatać, ale jednak mówimy tutaj o jakimś stałym gruncie, który istnieje jakiś czas, i który manifestuje się jako szczególny etap z jego charakterystyką.

Pozdrawiam serdecznie


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: BHAKTI I KARMA
PostNapisane: 26 sty 2009, o 07:39 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Caturmukha dasa napisał(a):
Aaa... i jeszcze jedno...piszesz:

Gauranga Avatar das napisał(a):
W procesie wielbienia Pana jest jak w malzenstwie,czy jakiejs innej relacji,
ten procesjest zywy i nigdy mechaniczny,juz od samego początku.


Co do pierwszej części zdania:

W niektórych małżeństwach na początku jest tzw. "spontaniczna miłość", a po paru latach rozwód. :D

Co do części drugiej powyższej wypowiedzi:

Skąd to przeświadczenie, że proces nie jest nigdy mechaniczny ? Jeśli naszymi oczami jest siastra, to podaj jakieś źródło, bo o ile mi wiadomo, proces przebiega tak:

1. Śraddha - wiara
2. Sadhu Sanga - przyjęcie guru
3. Bhajana-kriya - praktyka róznego rodzaju służb
4. Anartha Nivritti - pozbywanie sie materialnych skłonności
5. Nistha - Utwierdzona wiara bez zmienności - stałość
6. Ruci - Smak do słuzby oddania
7. Asakti - Przywiązanie do Pana
8. Bhava - Intensywne emocje
9. Prema - ekstatyczna miłość

Kwalifikowany uczeń wykonuje bhajana-kriya na polecenie guru (nakaz), co mniej lub bardziej jest procesem mechanicznym tak, jak wykonywanie pierwszych stopni w yodze mistycznej (yama, niyama, asana, pranayama, pratyahara). Na tym etapie istnieją materialne zanieczyszczenia: smak do materializmu i złe nawyki, dlatego adept czasami zmaga się ciężko, by te nieczystości przezwyciężyć, gdyż nie ma jeszcze większego smaku do czynności duchowych, a smak który posiada jest często sentymentalny, gdyż charakteryzuje go zmienność.

Śrila Prabhupada często używa terminu karma-yoga jako bhakti-yoga. W związku z tym materialne nieczystości i materialna koncepcja życia, w tym kontekście, utrzymują się tak długo, aż adept zaczyna wykonywać swoje przypisane obowiązki bez przywiązywania się do nich, ale NAPRAWDĘ ( a nie jedynie w teorii) dla przyjemności Pana. Wtedy manifestuje się prawdziwa inteligencja (wiedza) i realizacja. Do tego momentu karma-yoga (bhakti-yoga) pełniona jest jedynie na platformie fizycznego ciała i umysłu.

Prawdziwy smak (a więc i spontaniczność) manifestuje się dopiero, jak widzisz po etapie prawdziwej stałości, a jak piszesz:
Gauranga Avatar das napisał(a):
[...]anartha nivriti-etap na ktorym wiekszosc z nas sie znajduje[...]
jest przed etapem rzeczywistego smaku. :D

Oczywiście wszystkie te etapy moga się przeplatać, ale jednak mówimy tutaj o jakimś stałym gruncie, który istnieje jakiś czas, i który manifestuje się jako szczególny etap z jego charakterystyką.

Pozdrawiam serdecznie


co do pierwszego zdania ,to fakt ze tak bywa na początkowym etapie ,ze jest spontaniczna atrakcja (bo milosc to powiedzmy szczerze to to nie jest) :wink:
tak samo jest z osobami ktore dostają towarzystwo bhaktow,to całe nadecie entuzjazmem itd itp.
czasami kiedy taka osoba sie zbliza do anartha nivriti wtedy czasem bierze rozwod :D

ten proces Bhakti Yogi nigdy nie jest mechaniczny,bo podmiotem relacji ,odnawianej relacji jest Kryszna najwyzsza O S O B A.
to ze sadhu i siastry opisują pewien poządek i kolejnosc etapow ,na drodze tego procesu ,nie swiadczy o nim ze jest mechaniczny,bo te etapy zawsze u indywidualnego bhakty dzieją sie w roznych odstepach czasowych. I to ze oswiecone osoby dały wraz z siastrami cos w rodzaju mapy odnosnie symptomow wcale nie swiadczy o tym ze ten proces jest mechaniczny.
Prabhupada uzywa terminu karma Yoga (jako bhakti Yoga) odnosnie własnie naszego początkowego etapu swiadomosci Kryszny. Bo karma Yoga to ofiarowywanie rezultatu dzialania, Krysznie.A bhakti Yoga (prawdziwa :D czysta) to pamietanie widzenie i doswiadczanie Kryszny zawsze w kazdej sekundzie.
przyklad taki mi sie nasowa,jesli wsiadziemy do pociągu do wocławia,to ktos moze powiedziec smialo ze wzasadzie jestem juz we wrocławiu,chociaz pociąg dopiero ruszył. Karma Yoga -dzałanie w swiadomosci Kryszny,jest napewno etapem prowadzącym do bhakti Yogi O ktorej chcesz pisac. Takie jest moje zrozumienie. Byc moze sie myle.Dlatego słusznie Prabhupada uzywał terminu Krama joga w kontekscie Bhakti Yogi


Piszesz tez ze mowimy tutaj o jakims stałym gruncie ktory istnieje przez jakis czas.Prabhu nie chce byc malostkowy :D :wink: i sie czepieac i z pełnym szacunkiem i sympatią osmielam zwrocic Uwage ze stały grunt nie trwa jakis czas tylko trwa stale. Mysle tak sobie na swoj tępy rozumek,ze nie bede pisał o stałym gruncie(co w moim przekonaniu jest etapem nishtha) bo na nim napewno nie jestem.poco pisac o czyms oczym bezposrednio nie mam doswiadczenia. natomiast mam doswiadczenie takie ze chociaz intonujemy czy czcimy Bostwa,czy robimy kirtany co dziennie ,to zawsze są inne,zawsze . Dlatego podtrzymuje swoje zdanie ze ta relacja nawet teraz na bardzo początkowym etapie jest zywa,czasamiKryszna odwzajemnia sie w czasie naszego Japa,a czasami nie ,a przynajmniej nie bezposrednio tego doswiadczamy.
Siastry opisują proces krok po kroku,ale nie opisują twojej spontanicznej relacji,ktorej kazdy szuka i pragnie nawiązac spowrotem.Te kody są sposobem na to by umiescic sie w sytuacji gdzie ta relacja wkoncu zacznie sie pojawiac.
wiec te regulacje ,nakazy i opisy są czyms w rodzaju kodow-czy pojazdu. Jest powiedzenie ze kazdy leci swoim samolotem,chociaz niektorzy startują w tym samym czasie np(mają inicjacje) to mimo iz opisano etapy lotu kazdy leci swoim tepem,czasami odwiedz pobliskie miejsca,zaczyna zwracac sie do Połbogow,szuka ich łaski,a niektorzy pedzą jak strzała,nie zwarzając na swoje pragnienia. Bo potrafili zaangarzowac swoje pragnienia w misje ich Guru i tym samym przetransformowac w pozytywny sposob mahamaye w Yogamaye.
czego sobie i Tobie zycze.
Hare Kryszna.
p.s.
Tak wogole dziekuje Cathurmukha Pr za to ze ciągniesz ten wątek.ja wiem ze ty to wszystko wiesz i rozumiesz,a piszesz jedynie dla kozysci innych.Bo taka jest natura Bhakty :D zawsze dla kogos(przedewszystkim KRyszny) Pisze to szczerze bo mam takie przekonanie. wszelka chwała sankirtana Jagji i bhaktom tego ruchu! ! ! ! !

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL