Arjuna napisał(a):
Witaj A2, witajcie wszyscy czytający ten wątek. Z mojej strony dwa słowa jako osoby stojącej zupełnie z boku całej tej dyskusji. Chciałbym napisać, w jaki sposób postrzegam kolegę A2, czytając jego posty. Są to oczywiście moje osobiste odczucia więc nikt się nie musi zgadzać. Więc:
1. Postrzegam Cię jako osobę, która zrzuca winę na cały świat dlatego, że jej coś nie wyszło. Tak jak w piosence Budki Suflera "Znowu w życiu mi nie wyszło" W tym przypadku chodzi i bhakti jogę. Nie praktykujesz a wylewasz swoje żale na forum. Wiem co teraz zrobisz - zapytasz, gdzie to napisałeś. Jesteś przewidywalny.
2. W prawie każdym poście czepiasz się słówek. Wiem, że jest to forum i powinno się "ważyć" słowa, ale niekiedy się nie da. Sam to zauważyłeś, kiedy Purna "wypunktował" niektóre Twoje wypowiedzi.
3. Myślę, że prywatnie jesteś całkiem spoko gościem - w tym wątku wyraźnie Ci nie poszło i głupio jest to zostawić w takim stanie. Brniesz dalej i robi się coraz bardziej niesmaczne.
4. Pozdrawiam szczerze życząc Ci wszystkiego najlepszego w życiu.
1.Witam kolejnego domoroslego psychoanalityka jasnowidza.
2.A co to znaczy wedlug Ciebie "wyjsc komus w bhakti jodze" tzn. sukces w bhakti jodze.
3. Musze Cie rozczarowac. Twoje osobiste odczucia ze niby jestem "calkiem spoko gosciem" to pudlo.

jestem calkiem niezlym (zadowolonym z zycia)
draniem 
i jestem pewien ze prywatnie wcale bys mnie nie polubil (bo nawet bym sie o to nie staral) .
4. Swiat jest piekny i niewinny a ludzie po prostu zabawni. Stworzyl ich przeciez Bog - dla swojej przyjemnosci.
5. Juz niestety nie stoisz z boku, wpakowales sie brachu...

6. To temat o buddyzmie, nie o mnie, wiec cos ci sie chyba pomylilo.