|
Wszelka chwała Śri Krysznie Ćajtanji, oceanowi łaski! Wszelka chwała
Panu Nitjanandzie, przyjacielowi upadłych dusz! Wszelka chwała
Śri Adwajcie Aćarji, którego życiem i duszą są Śri Ćajtanja i Śri Nitjananda!
Wszelka chwała Śriwasie Prabhu i Śri Gadadharze! Wszelka chwała Śri
Wiśwambharze, ukochanemu synowi Dźagannatha i Śaći! Wszelka chwała
wszystkim wielbicielom i towarzyszom Pana!
W Zachodnim Bengalu, w Radha-deśa, znajduje się niewielka wioska
zwana Ekaćakra, w której przyszedł na świat Najwyższy Pan, Nitjananda.
Od momentu Jego pojawienia się cała Radha-deśa stała się wszechpomyślna.
Głód, ubóstwo i inne nieszczęścia znikły natychmiast. W pobliżu Ekaćakry
znajduje się Bóstwo Maureśwara. Pan Nitjananda, który nie jest różny od
Pana Balarama, wielbił to Bóstwo.
W tejże wiosce żył Hadaj Pandit, kwalifikowany bramin słynący z braku
przywiązania i wielkiego współczucia. Jego żona Padmawati, czysta
i wzniosła wielbicielka, była samą matką wszechświata. Zarówno Hadaj
Pandit jak i Padmawati Dewi byli niezwykli. Zgodnie ze Swoją słodką
wolą Pan Nitjananda pojawił się w ich rodzinie podczas pomyślnego trzynastego dnia przybywającego księżyca w miesiącu Magha (styczeń/luty).
Był On najstarszym synem Hadaja Pandity. Oczy wszystkich wypełniły
się radością na widok Jego wszechpomyślnych cech.
Z upływem czasu Nitjananda dorastał. Jednak z powodu wpływu Jego
iluzorycznej energii nikt nie mógł Go rozpoznać. Dzięki temu, ukrywając
Swoją prawdziwą tożsamość, mógł On radośnie bawić się z innymi dziećmi.
Rozrywki, jakimi cieszył się ze Swymi towarzyszami w dzieciństwie,
były powiązane z rozrywkami Pana Śri Kryszny. Wraz z przyjaciółmi
utworzyli na przykład zgromadzenie półbogów, gdzie jeden z nich – odgrywający rolę Matki Ziemi – modlił się do reszty. Następnie zaprowadzili Matkę Ziemię nad brzeg rzeki, gdzie wszystkie dzieci zaczęły się modlić.
Jeden z chłopców, ukrywając się przed pozostałymi, głośno oznajmił:
„Wkrótce narodzę się w regionie Mathury, w Gokuli.”
Pewnej nocy Pan i Jego przyjaciele odegrali ślub Wasudewy i Dewaki.
Innej nocy, kiedy wszyscy spali, przedstawili narodziny Pana Kryszny
w celi więziennej. Zaaranżowali miejsce w Gokuli, zabrali tam maleńkiego
Krysznę i wymienili go z Mahamają, oszukując w ten sposób Kamsę.
Innym razem przebrali kogoś za Putanę, a jeden z chłopców wspiął się
na nią, by ssać jej pierś. Kiedyś Pan Nitjananda i Jego przyjaciele zrobili
śakata, powóz z trzciny, a następnie zniszczyli go. Kolejnego dnia Pan
z przyjaciółmi wykradali masło z domów pobliskich pasterzy.
Chłopcy nigdy nie opuszczali Nitjanandy, by iść do domu, lecz bawili się
z Nim dniem i nocą. Ich rodzice jednak nie narzekali, raczej z uczuciem
obejmowali Nitjanandę i mówili: „Nigdy nie widzieliśmy tak cudownych
i transcendentalnych zabaw. Skąd to dziecko zna tyle rozrywek Kryszny?”.
Któregoś dnia Pan zrobił węże z liści i zabrał Swych towarzyszy nad rzekę.
Jeden z nich wskoczył do wody i wydawało się, że stracił przytomność.
Po chwili Pan przywrócił mu świadomość. Innego dnia przyjaciele udali
się do Talawany, gdzie zabili Dhenukasurę, a następnie zjedli owoce tala.
Na pobliskich polach Pan Nitjananda i towarzysze Jego zabaw cieszyli się
różnorakimi lila, takimi jak zabicie Bakasury, Aghasury i demona Watsasury.
Po południu zaś wracali do domów, dmąc w bawole rogi.
Pewnego dnia bawili się w podniesienie Wzgórza Gowardhan, innego
dnia stworzyli Wryndawanę, gdzie cieszyli się różnymi rozrywkami. Raz
odegrali sztukę, w której Kryszna skradł ubrania gopi, a innym razem
przedstawili Jego spotkanie z żonami braminów.
Kiedyś jeden z chłopców z przyklejoną brodą (niczym Narada), zaniósł
Kamsie sekretne wiadomości. Innego dnia chłopiec przebrany za Akrurę
zabrał Pana Krysznę i Balaramę do pałacu demonicznego króla Kamsy.
Gdy Pan Nitjananda płakał w nastroju gopi, przyjaciołom wydawało się,
że z Jego oczu wypływa rzeka łez.
Nikt nie mógł rozpoznać tożsamości Śri Nitjanandy, gdy rozkoszował się rozrywkami z towarzyszami. Było to spowodowane wpływem
energii iluzorycznej Pana Wisznu.
Dzieci zbudowały imitację miasta Mathury i wędrowały jej ulicami.
Ktoś odgrywał rolę ogrodnika, podczas gdy inna osoba przyjmowała od
niego girlandę z kwiatów. Ktoś przebrany za Kubdźę rozdawał wszystkim
papkę sandałową. Wszyscy krzyczeli radośnie, gdy łamany był wielki łuk,
który wcześniej własnoręcznie wykonali. Odegrali również rozrywki zabicia
słonia Kuwalaja i zapaśników, Ćanury i Musztiki. Następnie Pan ukarał
Kamsę, chwytając go za włosy i rzucając na ziemię. Po zabiciu Kamsy Pan
tańczył wspólnie z przyjaciółmi w taki sposób, że wszyscy, którzy to oglądali, głośno się śmiali. W ten sposób Śri Nitjananda i Jego towarzysze naśladowali rozrywki różnych inkarnacji.
Pewnego dnia Pan Nitjananda przebrany za Wamanę poszedł podstępem
pozbawić Baliego Maharadźa królestwa, na które składały się trzy światy.
Ktoś przebrany za starego Śukraćarję zakazał Baliemu oddania trzech
kroków ziemi, o które prosił Wamana. Przyjmując jednakże podarunek,
Pan umieścił ostatni krok na głowie Baliego.
Innym razem Pan Nitjananda odgrywał rozrywkę budowania mostu na
Lankę, chłopcy natomiast byli małpami. Ze ściętych kolistych kawałków
drzew konstruowali most przez wodę. Wszyscy chłopcy krzyczeli wtedy:
„Dźaja Raghunatha!”. Przyjmując rolę Lakszmana, Nitjananda przepełniony gniewem, ściskając łuk w ręce, poszedł skarcić króla małp Sugriwę:
„O królu małp, mój Pan Śri Ram jest bardzo strapiony. Jak możesz siedzieć tutaj ciesząc się towarzystwem kobiet, podczas gdy On lamentuje na górze Maljawan? Jeśli natychmiast nie udasz się do Niego – zabiję cię!”.
Innego dnia Pan Nitjananda przemówił w gniewie do Paraśuramy:
„O braminie, nie pomyliłem się. Odejdź stąd natychmiast!”. W ten sposób
Pan Nitjananda był zaabsorbowany nastrojem Lakszmana. Chłopcy, nie
będąc w stanie pojąć tego, myśleli, że to zwykła zabawa.
Innym razem chłopcy przyjęli rolę pięciu małp, Pan natomiast odgrywał
Lakszmana.
– Kim jesteście, o małpy wędrujące po lesie? Ja jestem sługą Pana Śri
Ramaćandry. Proszę, powiedzcie Mi, kim jesteście? – powiedział Pan.
– Ukrywamy się tutaj z obawy przed Balim. Prosimy, zabierz nas do Śri
Ramaćandry. Chcielibyśmy zebrać pył z Jego lotosowych stóp. – odpowiedziały małpy. Pan uściskał ich i poprowadził do Śri Ramaćandry, do którego lotosowych stóp wszyscy upadli.
Kiedyś wielki aktor odgrywał rolę Daśarathy – ojca Pana Ramaćandry.
Słysząc, że Rama odszedł do lasu, opuścił on ciało.
Przed oblicze Pana Ramy chłopcy przyprowadzili pewnego razu kogoś,
kto grał rolę Wibhiszany, a Pan Rama koronował go na króla Lanki.
Kiedyś Pan odegrał rozrywkę zabicia Indradźita, syna Rawany. Innym
razem, w nastroju Lakszmana, poniósł porażkę. Jeden z chłopców rzekł:
– Jestem potężnym Rawaną. Uwolnię teraz broń śakti-sela. Powstrzymaj ją, jeśli potrafisz, Lakszmanie!
Mówiąc to, rzucił w Nitjanandę kwiatem lotosu. Pan w nastroju Lakszmana
upadł nieprzytomny na ziemię. Inni chłopcy na próżno próbowali
Go cucić. Nie wykazywał On żadnych oznak życia. Wtedy wszyscy zaczęli
płakać, trzymając się za głowy. Ojciec i matka Pana przybiegli natychmiast na miejsce zdarzenia. Gdy ujrzeli syna leżącego na ziemi bez życia, oni także upadli nieprzytomni na ziemię. Każdy, kto widział tę tragedię, był zdumiony. Kiedy chłopcy opisali całe zdarzenie, ktoś przemówił:
– Wiem, dlaczego On jest nieprzytomny…
Ktoś inny powiedział: „Jest tu chłopiec przebrany za Hanumana. Jeżeli
poda on lekarstwo Śri Nitajowi, wówczas ten wyzdrowieje.”
Zanim zaczęli się bawić, Pan Śri Nitjananda poinstruował przyjaciół:
„Kiedy upadnę nieprzytomny na ziemię, otoczcie mnie i głośno płaczcie.
Po chwili wyślijcie Hanumana po lekarstwo. Powrócę do życia, gdy włoży
Mi lek do nosa.”
Pan ze Swej słodkiej woli upadł nieprzytomny, ale to wielce oszołomiło
chłopców. Przejęci tym wydarzeniem zapomnieli o Jego wcześniejszych
wskazówkach. Siedzieli i głośno płakali: „O bracie, prosimy, wstań!”. Jednak usłyszawszy komentarze ludzi, chłopcy przypomnieli sobie polecenie Pana Nitjanandy i natychmiast wysłali chłopca przebranego za Hanumana po lekarstwo.
Inny chłopiec w stroju mnicha powitał Hanumana świeżymi owocami
i korzeniami. Następnie powiedział: „Mój drogi panie, proszę, zostań tu
i pobłogosław mój aśram. Spotkanie z osobą taką, jak Ty, jest dla mnie
wielkim zaszczytem.” Hanuman odpowiedział: „Muszę zakończyć ważną
misję. Chciałbym pozostać, lecz niestety nie mogę. Zapewne słyszałeś, że
Lakszman, młodszy brat Pana Ramaćandry, jest nieprzytomny z powodu
śakti-sela – broni Rawany. Jestem w drodze na Górę Gandhamadana,
gdzie znajdę lekarstwo. Zioła tam rosnące przywrócą Mu życie.”
Wówczas mnich powiedział: „Jeśli musisz iść dalej, proszę, wykąp się
najpierw i posil się. Po tym możesz kontynuować swą misję.” Ci dwaj
chłopcy powtórzyli dokładnie to, co powiedział im wcześniej Nitjananda.
Wszyscy ze zdziwieniem obserwowali i słuchali ich dialogu.
Na prośbę mnicha, Hanuman wykąpał się w jeziorze, gdzie inny chłopiec
grający krokodyla chwycił jego stopy. Próbował on wciągnąć Hanumana
pod wodę, lecz ostatecznie to sługa Pana Ramy wyciągnął go na brzeg.
Po krótkiej walce Hanuman pokonał krokodyla. Wracając do aśramu
mnicha ujrzał potężnego wojownika. Przebrany za rakszasę chłopiec,
próbując połknąć Hanumana, przemówił: „Pokonałeś krokodyla, ale w jaki
sposób pokonasz mnie? Pożrę cię. I jak wtedy pomożesz Lakszmanowi?”.
Hanuman odpowiedział: „Twój Rawana jest nic nieznaczącym głupim psem!
Zejdź mi z drogi.” Wymieniwszy ostre słowa chwycili się za włosy. Ostatecznie zaczęli okładać się pięściami. Szybko pokonując demona, Hanuman dotarł do Wzgórza Gandhamadana. Tam musiał walczyć z kilkoma chłopcami przebranymi za Gandharwów, po czym przeniósł na głowie całą górę na Lankę. Przykładając lekarstwo do nosa Lakszmana chłopiec grający lekarza medytował o Panu Ramie. W tym momencie Nitjananda się ocknął. Jego rodzice i wszyscy zebrani śmiali się z ulgą. Hadaj Pandita objął syna, a serca chłopców przepełniły się radością.
Powyższy tekst pochodzi z Nitjananda ćaritamryty - przetłumaczyła Kryszna Maji dd
_________________ Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.
|