Osmiele sie dodac ze to dusza jako z natury aktywna energia sprawia iz te powietrza zycia są jakby kompatybilne z jivą w ciele ,tzn ,chce powiedziec ze to dusza gra tu pierwsze skrzypce,a nie cialo,materia z natury tepa i nie ozywiona. tak wiec chodzi mi oto by ktos nie skonkludowal wypowiedzi ,Kulapavany Pr ze to powietrza zycia utrzymują dusze .

sila zycia,czy tez powietrza zycia slabną poprostu wraz zwiekiem naszego ciala i poprzez zwykle oddychanie.(utrate oddechow,jogini mowią ze oddychanie i wydychanie powietrza buzią,to przyspieszony bieg ,ku smierci,skąd takze celibat przydatny jest jesli ktos chce dłuzej zyc,a na starosc miec zeski umysl) kiedy wiec tych sil witalnych jest coooooraz mniej zywa istota zmienia cialo na inne,no przynajmniej opuszcza dotychczasowe,co potocznie w jezyku lekarskim nazywamy zgonem,lub smiercią

(zecz jasna tego ciala)