| forum.harinam.pl https://forum.harinam.pl/ |
|
| Anarchia https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=1&t=376 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | acid [ 20 maja 2007, o 18:04 ] |
| Tytuł: | Anarchia |
czy ktoś może mi podać lub wytłumaczyć zjawisko Anarchi?lub podać linki lub pozycje gdzie mogłbym sie dowiedzieć?rózne definicje śą tegoż zjawiska a może znajde tu dobrego szpeca w tym temacie:):):)): pozdrawiam Hare Kryszna:):):):):) |
|
| Autor: | Gauranga Avatar das [ 20 maja 2007, o 19:56 ] |
| Tytuł: | |
Anarchia???? Według mnie to rozne formy buntu,pezciwko ,np globalizacji,polityce,organom rządowym. Ale tak naprawde to wypaczony sposob w jaki ktos pokazuje swoją tesknote za prawdziwą sprawiedliwoscią,dobrem i poczuciem bezpieczenstwa. jakie jest w swiecie duchowym,gdzie jest jeden Pan ,a kazdy wie kim jest naprawde i mi miota sie jak pies spuszczony z łancucha. Osobiscie Anatchie z tego swiata tzn taką jakąprezentują Punki jest utopią i ignorancją w czystej postaci ui jak samo chaslo mowi no future! Tak to sie konczy! Bez przyszłosci.Najleprzymi anarchistami są osoby bedące scislymi zwolennikami Srila Prabhupada i jego uczniow,ktorzy bez odchylen przestrzegają zasad wolnosci tj 4-ech zasad i intonująMahamantre Hare Kryszna,co sprawia ze stopniowo stają sie poza zasiegiem materialnych praw natury jak narodziny starosc smierc.Osoby takie są w czystej postaci Anarchistami najwyzszego kalibru ktorzy wiedzą ze spoleczne i polityczne wybiegi nie są rozwiązaniem na bolączki zycia Oni (bhaktowie) wiedzą ze tutaj w tym swiecie są tylko oszusci i oszukiwani,a jesli niechcesz byc ani jednym ani drugim powinienes wzniesc sie ponad koncepcje izmow jak np,patriotyzmow,anarchizmow ,komunizmow itd i tp. Bo to jedynie dotyczy ciala lub elementow z ktorymi sie utorzsamiasz jako ja i moje. Nic tu nie nalezy do nas i nikt ,jesli zrozumiemy ten punkt zrozumiemy ze my nalezymy do kogos, do ostatecznego zrodla wszystkiego a on niechce Nikogo nabic w przyslowiową butelke,Bo On jest ostatecznym miejscem kazdej tesknoty,kazdego pragnienia,kazdej podrozy i przygody. To jest wlasnie Kryszna,kto jest z nim ten nie martwi sie juz o nic,no moze tylko oto jak odwzajemnic sie jemu za tyle łaski ile nam okazuje i za tyle cierpliwosci bysmy zrozumieli ze On jest zawsze obok i czeka kiedy pozucimy wszystkie inne koncepcje na szczescie. Podsumowując ,kto pozucil wszystko ten jest prawdziwym i doslownym duchowym anarchistą ,(pozucil oznacza zaangazowal nie dla swojej przyjemnosci,ale dla przyjemnosci Guru i Kryszny wszystko co wraz z Narodzinami zostalo mu dane) Wybacz jesli cie nie zadowolilem moją Odp |
|
| Autor: | kuba [ 20 maja 2007, o 22:03 ] |
| Tytuł: | |
Haribolo !! Pieknie powiedziane Gauri hehe!, Hasło No FUture Reprezentowane przez punkową młodzież to nic innego jak trwonienie zyciowej energii, na toxykacje i tworzenie nowych ideologii, których ostatecznie głownym hasłem jest brak przyszłości, niestety.. Bhaktowie, oraz osoby które w swoim zyciu kierują się prawdziwymi wartosciami moralnymi, są jak okreslił to Madhava Prabhu bezuzyteczne dla systemu, bo nie wspierają rzeżni, oraz przemysłu alko-nikotynowego a głównie na tym buduje sie współczesną cywilizacje. |
|
| Autor: | albert [ 21 maja 2007, o 09:59 ] |
| Tytuł: | Re: Anarchia |
acid napisał(a): czy ktoś może mi podać lub wytłumaczyć zjawisko Anarchi?lub podać linki lub pozycje gdzie mogłbym sie dowiedzieć?rózne definicje śą tegoż zjawiska a może znajde tu dobrego szpeca w tym temacie:):):)):
pozdrawiam Hare Kryszna:):):):):) Anarchizm kojarzony jest z pankami lub hipisami głównie. Niemniej jest to myśl o wiele głębsza niż obracanie kolejnego jabola lub "stukanie" na ulicy albo nurzanie się w oparach marihuany. Wokół anarchizmu narosło też wiele uprzedzeń i wymysłów. Trzeba podkreślić, że nie istnieje jeden anarchizm, ale mają one pewną wspólną płaszczyznę. Słowo an-archia znaczy po prostu "brak rządu", " nie-rząd". Krótko mówiąc anarchistą jest ten, kto uznaje, że państwo nie jest jedyną, a na pewno nadrzędną formą organizacji społeczeństw. Społeczeństwo poprzedza państwo/rząd. Anarchizm przeciwstawia się państwu ponieważ opiera się ono na przemocy ogólnie mówiąc. Mówimy tutaj głównie o tej formie państwowości jaka powstała w erze nowożytnej i trwa. Dlatego w anarchizmie zachęca się do tworzenia grup wspierających, federacji, związków, stowarzyszeń, spółdzielni itd Do pomocy wzajemnej, do pomocy sąsiedzkiej, własnych zakładów pracy itd. Kładzie nacisk na lokalność. Anarchizm przeciwstawia się pośrednikom w postaci rządu, grup interesu jak korporacje, przemocy policji i armii, wykorzystywaniu przez kler itd Bliskie mu są ideały zgromadzeń ogólnych, samostanowienia i decydowania o sobie przez dane grupy społeczne, miejscowe. Aby bliżej poznać mysl anarchistyczną warto poczytać Proudhona, który pierwszy o sobie powiedział, jestem anarchistą, Kropotkina, Woodpeckera, Bachunina. W Polsce przedwojennej działał Edward Abramowski tworzący spółdzielnie których pozostałością jest Samopomoc. Wróblewski był anarchistą z Galicji, który był zaangażowany w ruch abstynencki. Do anarchizmu przyznawał się Tołstoj (anarchizm chrześcijański). Tołstoj zainspirował Gandhiego do ruchu satjagrahy. Ruch gandhyjski był i jest anarchizujący. Jeden z ważnych zwolenników Gandhiego, Vinoba Bhave, otwarcie mówił, że nie potrzebujemy rządu centralnego, wzywał do samostanowienia o sobie wsi indyjskiej, kilka jego wypowiedzi: O NIEPOTRZEBNOŚCI PAŃSTWA (...)Najpotężniejsze instytucje w dzisiejszym świecie są dwojakiego rodzaju: religijne i państwowe. Oba typy mają za zadanie służyć ludziom. Swego czasy społeczeństwo uważało je za konieczne i dziś jeszcze ich obu używa. W momencie gdy powstawały, zapewne były użyteczne i konieczne, dziś jednak sytuacja jest inna. Społeczeństwo winno się wyzwolić od obu typów instytucji. Nie mówię, że powinno porzucić religię, bynajmniej, ale powinno porzucić religijne instytucje. Podobnie nie mówię, że nie powinno być uporządkowanego działania dla dobra społeczeństwa, powinny jednak być porzucone instytucje, które wykonują władzę w imię służby. Im więcej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonany, że choć polityczne i religijne instytucje powstały w dobrym celu, cel ten został spełniony i dalsze ich istnienie nie da żadnych korzyści, a jedynie zaszkodzi.(...) (...)Wielu współpracowników Gandhiego żyje w iluzji, że odpowiedzialność za rząd musi pozostać z nimi, że nie było sensu walczyć o niepodległość, gdybyśmy nie byli gotowi przejąć rządu. Z pewnością trzeba było przejąć władzę, ale celem powinno być, od samego początku, zniesienie władzy. Proces taki może trwać pięćdziesiąt lat, ale pierwszy krok musi być zrobiony dziś.(...) (...)Ja podnoszę głos, jeżeli rząd robi coś dobrego. Nie ma potrzeby protestować przeciw błędom rządu, to jego pozytywne osiągnięcia wymagają protestu. Trzeba, żeby ludzie zobaczyli jakimi są baranami. Czy mamy się cieszyć z tego, żeśmy się zmienili w barany i chwalić się, jak to pastuszkowie dobrze o nas dbają? Chyba lepiej by było, gdyby pasterze zaniedbywali swoich obowiązków, wówczas może barany spostrzegłyby, że są baranami. Wtedy może wróciłyby do zmysłów i przypomniały sobie, że przecież nie są baranami, lecz ludźmi zdolnymi dbać o samych siebie.(...) (...)Ostatecznym celem ruchu sarvodaya jest wolność od rządu. Używam słów wolność od, a nie brak rządu. Brak rządu isnieje w niektórych społeczeńswach, gdzie sprawy są w zupełnym bałaganie, nie ma porządku i aspołeczne elementy działają jak im się podoba. Nie o takie coś nam chodzi. Brak rządu musi być zastąpiony dobrym rządem, a dobry rząd musi być zastąpiony wolnością od rządu. Społeczeństwo wolne od rządu nie oznacza społeczeństwa, gdzie nie ma porządku. Oznacza ono społeczeństwo uporządkowane, ale takie, w którym władza spoczywa we wsiach.(...) (...)Czy to ma oznaczać, że każda wieś powinna otrzymać władzę? Bynajmniej! Ta władza nie może być dana, ona musi być wzięta. Władza znajdzie się w rękach mieszkańców wsi wtedy, kiedy zadecydują oni sami prowadzić swe sprawy.(...) W Polsce obok tworzenia szeregu grup anarchistycznych i federacji anarchistycznej, anarchiści organizują akcję Food not Bombs, jedzenie zamiast bomb, rozdają posiłki bezdomnym i biednym. Działają wśród robotników. To polski ruch społeczeństwa alternatywnego Waluszki w latach 80- tych przyczynił się do wywalczenia służby zastępczej. Tworzą media niezależne jak indymedia http://pl.indymedia.org/ Ze środowiska anarchistycznego wywodzi się wielu działaczy ekologicznych i antyglobalistycznych jak chociażby zgrupowani wokół czasopisma Obywatel. Stron internetowych jest dużo. Możesz zacząć od: http://www.fa.most.org.pl http://www.rozbrat.org http://pl.wikipedia.org/wiki/Anarchizm |
|
| Autor: | albert [ 21 maja 2007, o 10:12 ] |
| Tytuł: | |
Dodam tylko, że anarchia jest bliska prawdziwym braminom, ponieważ aby być anarchistą, trzeba być osobą odpowiedzialną, wrażliwą i panować nad zmysłami. |
|
| Autor: | Gauranga Avatar das [ 21 maja 2007, o 18:12 ] |
| Tytuł: | |
Podpisuje sie pod slowami alberta,poprostu napisalismy to samo ,ale w innym nastreju. Witaj Kubus milo cie czytyac,zaglądaj tu czesciej bo cierpie na przewlekły i chroniczny brak twego towarzystwa |
|
| Autor: | kuba [ 21 maja 2007, o 21:31 ] |
| Tytuł: | |
Albert zgadzam sie z tobą, food nat bombs i inne akcje o ktorych piszesz sa bardzo fajnymi przedsiewzięciami. Moja wypowiedz była dośc jednostronna. dzieki za sprostowanie. Jenak margines osób mających cos wspólnego z anarchizmem i robiących do tego angażujących sie w tak konstruktywne przedsiewziecia jest bardzo niski. Jesli zle pisze to mnie popraw, Bakunin nie wiele chyba pisał o dobroczynnosci i akcjach ekologicznych. Z tąd moje dośc radykalne podejscie do tematu... Poprostu pisałem o tym z czym najczesciej sie spotykałem a to co ty napisałes jest bliskie memu sercu. |
|
| Autor: | kuba [ 21 maja 2007, o 21:38 ] |
| Tytuł: | |
Gauri ja również doświadczam rozłaki, ale mam nadzieje ze nadejdzie czas na dłuuugie rozmowy no i oczywiscie kluseczki hehehe |
|
| Autor: | Gauranga Avatar das [ 22 maja 2007, o 17:45 ] |
| Tytuł: | |
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Kluseczki to i owszem,najbardziej duchowo anarchistyczne,z przepysznym sosem pomidorowym Giriraja ze zmiksowanymi orzeszkami nerkowca. Mowie ci !Mucha nie siada,komar nie kuca,kurant nie beka No ja zaprawszam zawsze do siebie,pokoj jeden wolny jest.dla gosci! |
|
| Autor: | albert [ 30 maja 2007, o 20:43 ] |
| Tytuł: | |
kuba napisał(a): Albert zgadzam sie z tobą, food nat bombs i inne akcje o ktorych piszesz sa bardzo fajnymi przedsiewzięciami. Moja wypowiedz była dośc jednostronna. dzieki za sprostowanie. Jenak margines osób mających cos wspólnego z anarchizmem i robiących do tego angażujących sie w tak konstruktywne przedsiewziecia jest bardzo niski. Jesli zle pisze to mnie popraw, Bakunin nie wiele chyba pisał o dobroczynnosci i akcjach ekologicznych. Z tąd moje dośc radykalne podejscie do tematu...
Poprostu pisałem o tym z czym najczesciej sie spotykałem a to co ty napisałes jest bliskie memu sercu. To prawda, że osób konstruktywnych jest zdecydowanie mniej, również w ruchach anarchistycznych. Anarchizm służy często młodzieży do podkreślania swojej niezależności i oryginalności. Niemniej kończy się liceum i studia... i trzeba przekuwać ideały w czyn własnoręcznie, a nie za pieniądze mamy i taty. Bakunin ( nie mylić z Murrayem Bookchinem a nie Bachunin jak napisałem, który zmarł w tamtym roku) był zapiekłym rewolucjonistą, nie tworzył raczej zrębów teoretycznych myśli anarchistycznej jak Kropotkin, lecz miał charyzmę, zapamiętał się w działaniu, pisał odezwy, walczył na barykadach, był zesłany na sybir i stamtąd uciekł. Barwna postać na film przygodowy. Ale trzeba przyznać, że czasy w jakich żył to były czasy nadziei. Komunizm i anarchizm wyrósł też w wyniku wielkiego XIX wiecznego wyzysku kapitalistycznego. Po rewolucji francuskiej i w wyniku rozwoju przemysłowego masy ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia wsi i zasiedlało slamsy miast. Byli tanią siłą roboczą. Opór ludu, "śudrów" przeciwko zdegradowanym "wajśiom", "kszatriom" i "braminom" kulminował w rewolucji październikowej. Zdobycze socjalne obecnie mają swoje źródło w buncie ludu i rozwoju myśli komunistycznej i anarchistycznej. I maja jako święto ludu pracującego ustanowiono w Chicago wyniku zabicia kilku anarchistów. Anarchiści przeciwstawiali się komunistom. Już Bakunin został wykluczony z Międzynarodówki za krytykę idei komunistów. Bakunin nie wierzył, jak komuniści, że poprzez państwo można wyzwolić lud i doprowadzić do doskonałego ustroju komunistycznego. Dlatego w krajach komunistycznych anarchistów prześladowano. Do drugiej wojny lewicowcy, a więc i wielu anarchistów zafascynowani byli często nauką i techniką. Wierzyli, że umożliwi ona zmianę społeczną i rozwój samostanowienia wśród mas. Każdy będzie mógł uczestniczyć w tym, co stanowiło przywilej nielicznych. Niestety czas pokazał, że ta nadzieja była złudna. Po drugiej wojnie wielu anarchistów poszło w kierunku obrony ziemi. Narodził się też ekoanarchizm (czarno-zielona flaga). Wspomniany Bookchin rozwijał ekologię społeczną. |
|
| Autor: | albert [ 7 kwi 2008, o 21:35 ] |
| Tytuł: | Re: Anarchia |
Ciekawy artykuł. Okazuje się, że anarchiści po raz kolejny dali przykład wbrew utyskiwaniom na niepraktyczność anarchizmu. Przede wszystkim jednak kogoś Ziemia zaczyna obchodzić i to nie tylko w deklaracjach. Ekolodzy z Piątej Alei Julia Pańków Wyłączają lodówki, nie latają samolotami i nie używają podpasek. Jedzenie zdobywają na śmietnikach. Swoimi doświadczeniami dzielą się na blogach. Na świecie przybywa ekologicznych radykałów 'Zrobiłam to. Wyłączyłam lodówkę. Czy jestem już wystarczająco zielona?' - takie posty krążą po ekologicznych blogach. Dzisiaj same postanowienia nie wystarczą, trzeba jeszcze nimi się podzielić. Mieszkająca w Toronto Vanessa Farquharson na swoim blogu "Green as a thistle" obiecała, że każdego dnia będzie coś nowego robić dla środowiska. Najpierw przesiadła się z samochodu na rower, potem porzuciła jednorazowe chusteczki (co przyszło z większym trudem), zrezygnowała też z plastikowych torebek i postanowiła jeść tylko lokalne produkty. Kiedy już nic nowego nie przychodziło jej do głowy, poprawiała po innych źle segregowane śmieci. Na początku jej blog czytało około 500 osób, z czasem kilka tysięcy. Po roku sfotografowała się na tle pustej, nieczynnej lodówki i obiecała swoim czytelnikom, że większość zmian utrzyma na stałe. Kilka dni po tym, jak Vanessa pożegnała się z lodówką, Colin Beavan znany jako No Impact Man odłączył prąd w swoim apartamencie na nowojorskiej Piątej Alei. Z żoną i dwuletnią córką zrezygnowali nie tylko ze światła, ale też z lodówki, telewizora, odkurzacza. Jak zapewniał na swoim blogu, jedyną trudnością było utrzymanie w chłodzie mleka dla córki. Oczywiście natychmiast otrzymał rady w kwestii mleka (wystarczy trzymać je w wiadrze z zimną wodą). Brak prądu nie oznacza, że Colin nie korzysta z komputera. Używa laptopa zasilanego baterią słoneczną. Z komputera korzysta także weteran ekologicznego trybu życia znany w blogosferze jako Greenpa. Swoje życie streszcza w ten sposób: '30 lat życia w lesie. Bez bieżącej wody. Bez lodówki. Bez drogi do domu. Ogrzewanie drewnem, elektryczność z paneli słonecznych. Dobra wiadomość: nadal żyję ultraekologicznie'. Choć Greenpa od lat chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami, dopiero od roku prowadzi blog. Od tego mniej więcej czasu coraz więcej osób decyduje się na radykalne kroki, by żyć ekologicznie bez wyjeżdżania z miasta. Kiedy Colin Beavan ogłosił, że żyjąc w Nowym Jorku, ograniczy zużycie energii i konsumpcję, znajomi stukali się w czoło. 'To jest do zrobienia, ale na wsi' - mówili. On uznał jednak, że nie można zostawiać spraw środowiska innym. Większość Amerykanów żyje w mieście. 'Musimy wziąć sprawy w swoje ręce, bo państwo nic nie zrobi' - pisze na swoim blogu Sharon Astyk, która od czterech lat wzywa, żeby w domach zużywać tyle energii co chiński wieśniak, czyli o 90 proc. mniej. Przekonuje, że tylko w ten sposób unikniemy najgorszych skutków globalnego ocieplenia. Można zacząć od używania sznurów do suszenia prania (co dla wielu Amerykanów jest nie mniej szokujące niż wyłączenie lodówki), radzi Sharon i namawia także do uprawy warzyw, wyrobu masła, zmniejszenia ilości śmieci, rezygnacji z papieru toaletowego, podpasek i tamponów. Compact Segregacja śmieci, rezygnacja z plastikowych torebek, przesiadka z samochodu na rower to podstawy, o których nie warto wspominać. Dziś ekologiczne ruchy nawołują, żeby nie kupować i nie podróżować wcale - a przynajmniej tak mało, jak to możliwe. Nina i Sev Williamsowie, dobrze zarabiające małżeństwo z Kalifornii, nie pojadą na ślub siostry Niny. Siostra bierze ślub w Hiszpanii, a oni postanowili nie latać już samolotem. Na wakacje pojadą najwyżej hybrydowym samochodem (na paliwo i baterie słoneczne) i nie dalej niż 120 mil. Poczucie winy z powodu paliwa, które zużywa samolot, okazało się większe niż poczucie winy wobec siostry. Williamsowie należą do coraz liczniejszej grupy osób, które odpowiedziały na kampanię "Zostań w domu" portalu Globalu Cool walczącego z ociepleniem. 'Lepiej uratować świat, niż go zwiedzić' - przekonuje Global Cool. Z roku na rok rośnie rynek produktów zielonych, ekologicznych i organicznych. Nie likwidują one jednak problemu nadmiernej konsumpcji czy produkcji odpadów. Ich dystrybucja, transport, a czasem też produkcja przyczyniają się do degradacji środowiska tak samo jak zwykłe produkty. Ale wysoka cena daje klientom poczucie czystego sumienia. Jednak nie daje go dziennikarce i pisarce Judith Levine, która postanowiła powstrzymać się od zakupów przez rok (napisała o tym książkę "Not Buying It"). Rok po tym, jak Levine przestała chodzić na zakupy, na podobny pomysł wpadła grupa przyjaciółek z San Francisco. Spotkały się z okazji świąt Bożego Narodzenia i jak co roku ubolewały nad szaleństwem prezentów, z których większość ląduje później w koszu na śmieci. Stworzyły grupę Compact. Ubrania i zabawki dla dzieci kupują w second handach albo się nimi wymieniają. Książki wypożyczają z biblioteki albo wymieniają na stronie bookcrossing.com (odpowiednik polskiego podaj.net). Na urodziny zamiast kupować prezent, pieką tort. Sprzęty gospodarstwa domowego zdobywają w serwisie darmowej wymiany Freecycle, który ma oddziały na całym świecie, także w Polsce. Wyjątek zrobiły dla jedzenia, leków, bielizny i przedmiotów, od których zależy bezpieczeństwo, np. części rowerowych. Niekupowanie okazało się na tyle łatwe, że po trzech latach większość założycielek Compactu nie chce wracać do konsumpcji. W dodatku z każdym tygodniem za ich przykładem idą nowi ludzie i dziś żyje tak 8 tys. osób na całym świecie. Jedzenie zamiast bomb Czekoladki Godivy, koszerne bułki, a może lody z koziego mleka? Wszystkie to - nie napoczęte, zepsute czy przeterminowane - można znaleźć na nowojorskich śmietnikach. Wiedzą o tym freeganie, grupa ludzi, która zdobywa żywność za darmo i przy okazji zmniejsza jej marnotrawstwo. Działają trochę jak partyzantka - wiedzą, gdzie i o jakiej porze są najlepsze łupy. Całą tą wiedzą dzielą się oczywiście w internecie. Organizacja nowojorskich freeganów jest już na tyle sprawna, że czasem zapraszają dziennikarzy, robią też specjalne pokazy połączone z wykładami dla początkujących. Ten proceder nie jest co prawda legalny, ale część sklepów i restauracji skrycie się z niego cieszy. Może mają wyrzuty sumienia? Z powodu ostrych przepisów sanitarnych pozbywają się codziennie gigantycznej ilości jedzenia. Dobrego jedzenia. Jak wynika z badań, nawet 50 proc. tego, co kupują Amerykanie, trafia do śmietnika. Przeciętna czteroosobowa rodzina wyrzuca rocznie na śmietnik 590 dol. w samym jedzeniu, z czego 15 proc. w oryginalnym opakowaniu. Freeganom dała początek w latach 90. Food Not Bombs, organizacja, która jako pierwsza dobre jedzenie wyrzucone przez sklepy czy restauracje zbierała dla potrzebujących. Freeganie, którzy działają już w wielu miastach Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej, nie są głodni. Większość pochodzi z klasy średniej, ma wykształcenie, dobrą pracę. Nie szperają po śmietnikach dlatego, że muszą. Ale żywiąc się na śmietnikach Manhattanu, czasami jedzą lepiej, niż gdyby chodzili na zakupy. Źródło: Wysokie Obcasy |
|
| Autor: | madhava [ 8 kwi 2008, o 19:52 ] |
| Tytuł: | Re: Anarchia |
Ciekawe rzeczy Albert powyszukiwałes dzieki Po za tym opozycja antykorporacyjna jest coraz mocniejsza, ale zawsze mozna ja nazwac terroryzmem i sprawa zamknieta, bo anyterroryzm wszyscy popieraja |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|