| forum.harinam.pl https://forum.harinam.pl/ |
|
| Tulasi i pielęgnacja https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=1&t=2516 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Siva [ 5 sty 2014, o 20:27 ] |
| Tytuł: | Tulasi i pielęgnacja |
Hare Kryszna Przyjmijcie proszę me pełne szacunku pokłony Wszelka chwała Śrila Prabhupadowi Mam Tulasi i jest już dość duża.Czasem naświetlam kiedy nie ma wystarczająco Słońca i podlewam ziemię kiedy jest sucha.Teraz wiem,że muszę ją przesadzić do większej donicy.Ale na jednej gałązce brązowieją mi listki i obumierają,Atmattatva Prabhu ma specjalny nawóz,czy on pomaga? Czy to kwestia przesadzenia i będzie ok ? Poza tym stoi na oknie ,teraz jest zimno i zima się zbliża czy to nie przeszkadza czy musze postawić ją gdzie indziej? Kochani bardzo Was proszę o porady oraz dokładną pielęgnację. Wiem też ,że specjalnie się czci Tulasi Devi i ofiarowuję się ją itd. I znam nawet mantry. Z góry dziękuję. Wasza służka Pati |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 6 sty 2014, o 02:10 ] |
| Tytuł: | Re: Tulasi i pielęgnacja |
Siva napisał(a): Czy to kwestia przesadzenia i będzie ok ? Moja żona wielokrotnie przesadzała Tulasi do coraz to większych donic, i nie było z tym większego problemu. Aczkolwiek, czasami zabrało Tulasi więcej czasu, aby dojść do siebie, bo każde przesadzanie to dla niej szok. Żona twierdzi, że najlepszą jak do tej pory donicą jest taka z plastikową rurką wystającą ponad ziemię i prowadzącą do zbiornika na wodę na jej dnie. Ten system nawadniania pomaga w równej dystrybucji wody dla Tulasi, i zapobiega wyciekaniu wody spod donicy. Nasza Tulasi stoi w kuchni przy oknie (dobre, podwójne fińskie okna), gdzie ma zainstalowane specjalne światło dla roślin. Okno w kuchni otwieramy jedynie w lecie, a drzwi są zawsze zamknięte, i dlatego nie ma tam przeciągu i zmian temperatur niekorzystnie wpływających na Tulasi, co stałoby się gdyby stała w pokoju, gdzie często otwiera się okno przez cały rok. Poprzednia Tulasi, którą oddaliśmy Brighu Padzie na jego życzenie, była niczym małe drzewo i miała nawet swój własny domek/szklarnię w pokoju ze specjalnymi lampami. Obecna Tulasi jest już dorosła, ale nie tak wielka i liściasta, jak poprzednia (inny typ nasion). Istnieje książeczka na temat dbania o Tulasi, w języku angielskim. Popytaj, być może ktoś ją przetłumaczył na polski, jeżeli nie znasz języka angielskiego. |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 6 sty 2014, o 02:27 ] |
| Tytuł: | Re: Tulasi i pielęgnacja |
Jako anegdotę, wspomnę historię, która przydarzyła się w zeszłym roku grihastom mieszkającym niedaleko nas. Otóż mają oni w swoim mieszkaniu w bloku wiele roślinek Tulasi i mnóstwo zainstalowanych specjalnych świateł, co z ulicy może wyglądać jak plantacja marihuany. Ktoś na nich doniósł i pewnego dnia, zupełnie z zaskoczenia, dosłownie przebiła się przez ich drzwi grupa fińskich komandosów w maskach, z bronią automatyczną w rękach i czerwonymi laserowymi celownikami, głośno przy tym krzycząc, w celu zlikwidowania niebezpiecznej szajki handlarzy narkotyków. Scena niczym z "holyłódzkiego" filmu sensacyjnego. Oczywiście, po bliższym zbadaniu sprawy policji było bardzo głupio. W ramach zadośćuczynienia, musieli złożyć Tulasi dewi pokłony i tańczyć wokół niej śpiewając Hare Kryszna, jednocześnie strzelając dziurawiące sufit wiwaty, na skutek czego, sąsiedzi wezwali jeszcze jeden oddział policji, który chyżo przyłączył się do kirtanu, i do robienia jeszcze większej ilości dziur w suficie, w reakcji na co, sąsiedzi wzywali kolejne policyjne patrole, który to scenariusz powtarzał się do późnej nocy, a rozentuzjazmowane tłumy nie mieszczących się już w mieszkaniu i na klatce schodowej policjantów zgromadziły się pod blokiem na ulicy, i tańcząc, w ekstazie intonowały święte imiona Pana. Gwarantuję, że powyższe zdanie jest jedynie fikcją literacką. Nasza Tulasi i zainstalowane super białe światło też świeci się nielicho, i muszę przyznać, że rzeczywiście, z ulicy wygląda to bardzo podejrzanie, szczególnie, gdy kręci się obok niej i podlewa ją, rzucający na ulicę długi cień grubas bez koszuli. Nie mieliśmy jednak jeszcze do tej pory żadnych kłopotów. Może policja myśli, że to nie plantacja, ale jedynie tak na własny użytek, niewarty zakładania na głowę metalowych kapeluszy i robienia dyskoteki. |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 6 sty 2014, o 05:14 ] |
| Tytuł: | Re: Tulasi i pielęgnacja |
Dopytałem żony i uzyskałem następujące informacje: - najlepiej jest przesadzać Tulasi na wiosnę (marzec-kwiecień). W miarę możliwości, należy starać się ograniczyć przesadzanie do jednego razu w roku - Tulasi lubi "lekką", "oddychającą" ziemię. Żona używa mieszanki czarnej, bardzo żyznej ziemi, z piaskiem i kompostem. Sama czarna, bardzo żyzna ziemia jest dla niej podobno zbyt "ciężka" - żona używa nawozu ekologicznego, ale na bazie roślinnej, a nie odpadków z rzeźni - Tulasi szczególnie nie lubi przeciągu, ale dobrze toleruje troszeczkę niższą temperaturę - brązowienie i obumieranie listków jest naturalne, szczególnie jeżeli proces ten dotyczy zaledwie kilku gałązek, a nie całej rośliny, co może być symptomem choroby - należy zapewnić jakiegoś typu ochronę dla Tulasi stojącej przy samym oknie - gdy pojawiły się na liściach mikroskopijne robaki i Tulasi cierpiała, żona przez parę tygodni myła codziennie każdy listek wodą z mydłem sosnowym, aż pozbyła się choroby - Tulasi lubi brać codziennie niewielki "prysznic". Używamy w tym celu plastikowego rozpylacza wody pod ciśnieniem, i skrapiamy ją na zewnątrz, listki i gałązki, ale tylko troszeczkę, a nie tak, aby obciekała wodą |
|
| Autor: | Siva [ 6 sty 2014, o 20:23 ] |
| Tytuł: | Re: Tulasi i pielęgnacja |
O wow ! |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 6 sty 2014, o 22:15 ] |
| Tytuł: | Re: Tulasi i pielęgnacja |
Siva napisał(a): Mam nadzieję,że teraz Tulasi będzie zadowolona,będzie pięknie rosła,a ja będę ją dobrze zadowalać Z całego serca życzę Ci, aby tak się stało! Hare Kryszna! |
|
| Autor: | Pavana Caitania [ 9 sty 2014, o 13:40 ] |
| Tytuł: | Re: Tulasi i pielęgnacja |
ps. Wlasnie Siwa Matadzi jest bardzo symatyczna bhaktinka z Bielgostoku. Szukales prabhu kontaktu do kogos z tego miasta. JEsli wciaz szukasz to sie pojawil. (Przy okazji): ) |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 9 sty 2014, o 15:57 ] |
| Tytuł: | Re: Tulasi i pielęgnacja |
Dziękuję Pavano, ale już bhaktowie z Białegostoku nawiązali kontakt z zainteresowaną nimi osobą. |
|
| Autor: | Siva [ 12 maja 2014, o 21:44 ] |
| Tytuł: | Re: Tulasi i pielęgnacja |
Dziękuję A co do Tulasi teraz pięknie rośnie i się rozgałęzia.A listki już nie brązowieją tak jak wcześniej,raz się zdarzy 2-3 sztuki . Jestem zadowolona i mam nadzieję,że Ona też Jay Tulasi Devi !! |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|