| forum.harinam.pl https://forum.harinam.pl/ |
|
| Trudne pytanie? https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=1&t=2459 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Divya [ 4 wrz 2013, o 03:23 ] |
| Tytuł: | Trudne pytanie? |
Mówi się ze przestrzeganie norm i zasad obowiązuje każdego na etapie sadhany i etapie poprzedzającym. Jest to ważne by dawać przykład wielbicielom rozpoczynajacym trening w Bhakti. Jak ustosunkować się do osoby, ktora w sercu zaakceptowała te normy i zasady, a na zewnątrz wydaje się ze ich nie przestrzega? Nie mówimy tu o wszystkich zasadach, gdyż większości przestrzega, tylko o np jednej , dwóch na jakich akurat skoncentrowały sie tzw lokalne autorytety i z powodu polityki, taka soba jest trwale zniechęcona do dalszego przebywania w tzw towarzystwie wielbicieli. |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 4 wrz 2013, o 08:41 ] |
| Tytuł: | Re: Trudne pytanie? |
Divyadżi, publiczne forum nie jest odpowiednim miejscem, ani na terapię, ani na rozwiązywanie jakichś specyficznych nieporozumień z innymi wielbicielami ze świątyni. Jeżeli czujesz, że masz z problemy ze swoimi autorytetami świątynnymi, to jedynym środkiem na rozwiązanie konfliktu jest osobista z nimi rozmowa. W innym przypadku, będziesz tylko niepotrzebnie niepokoił umysły bhaktów. |
|
| Autor: | Divya [ 4 wrz 2013, o 09:59 ] |
| Tytuł: | Re: Trudne pytanie? |
Dodam iż pytanie jest ogólne...dotyczy wielu wielbicieli, głownie Ciebie Purno...gdyż swoją postawa w której odrazu rzucasz sie personalnie na mnie niepokoisz mój umysł w stopniu olbrzymim... Ile razy autorytet MTSK widział problem po stronie przychodzacego z nadzieja w sercu na inspiracje do Bhakti wielbiciela, wykorzystywał swoją pozycje i bez serca i miłości wyrzucal wielbiciela na zewnątrz utwierdzając go, ze jego zalażek Bhakti to Anarthas i trzeba sie go pozbyć... Temat jest trudny, ale do rozwiązania, także przestań robić wycieczki personalne tylko przyznaj sie ze jako lider organizacji, popelniasz błędy... Czy to jest trudne? |
|
| Autor: | Purnaprajna [ 4 wrz 2013, o 10:20 ] |
| Tytuł: | Re: Trudne pytanie? |
Divyadżi, nie jestem w stanie podążać za tokiem Twoich myśli. |
|
| Autor: | Pavana Caitania [ 4 wrz 2013, o 15:20 ] |
| Tytuł: | Re: Trudne pytanie? |
Divya napisał(a): Mówi się ze przestrzeganie norm i zasad obowiązuje każdego na etapie sadhany i etapie poprzedzającym. Zasady i normy maja swoja jakby drabine. Sa waznijsze i mniej wazne. NAjwaznijsza jest "zawsze pamietac o Krysznie i nigdy o Nim nie zapomniec" wazne jest tez intonowanie (ale moze byc przypadek ze ktos np w wieziniu nie moze nawet intonowac) przestrzeganie slubow zasad itp. Cały prblem jest jesli ktoś pomyli zasady wazne z mniej waznymi. Naszym celem jest miłośc Do Kryszy, a nie unikanie czosnku np. Znałem kiedys bhakte który odszedł od bhaktów bo zjadł zupe z czosnkiem która przygotwała mu jego mama:) Pomylił on zasadę mniej wazną z zasada najwaznijsza. Nie ma nic złęgo w przestzreganiu drobnych zasad -o ile - nie stana sie one na pozycji najwaznijszych zasad. Raz widzialem w swiatyni na soho jakis gośc usiadł po stronie matadzi (nie wiedzial gdzie ma usiasc) i zostal wyprszony. O wiele waznijsze jest to ze przyszedl do Kryszny po minionie wcielen niz to ze usiadl o metr za daleko. Dlatego własciwie podejscie do róznych zasad to wazna sprawa. |
|
| Autor: | Pavana Caitania [ 4 wrz 2013, o 15:30 ] |
| Tytuł: | Re: Trudne pytanie? |
Divya napisał(a): Temat jest trudny, ale do rozwiązania, także przestań robić wycieczki personalne tylko przyznaj sie ze jako lider organizacji, popelniasz błędy... Czy to jest trudne? Nie wydaje mi sie zeby Purna wystepował tu jako lider organizacji. Raczej traktuje Go jako zwczajnego uztwkownika forum. Tak to juz jest na internecie ze kazdy pisze jakby z rownej pozycji niezaleznie co pisze. Oczywscie traktuje zarwono Jego jak i Ciebie jako straszych bhaktow. Dla mnie Divja jest w takim samym stopniu liderem isckonwym jak Purnnapragja czyli ten stopnie jest raczej sredni i wynika poprstu ze starszenstwa w bhaki jodze. Poprstu szanujemy starszych bhaktow. Z pewnoscia kazdy popelnia bledy. I Divja i Purna. Nie ma co do tego watpliwosci prznajmiej dla mnie. Zapewne trudno sie do tego przyznac bo mamy ego. Niemniej Mysle ze Purna nie wystepuje tutaj jako autrytet ktry cie wyzuci z Iskonu ale raczej jako uczen Prabhupada ktory cytuje takie wersty ktore akurat cie denerwauja:) Z koleii TY czasmi piszesz rzeczy ktore denerwuja innych. Dla przykladu uwazam ze jak napisales ze w Isckonie nie ma bhakti ze jest to nie zgodne z siastrami, czyli cos w rodzju avidji. Nie chciales jednak tego skontwac w temacie specjanie zaloznym na tę okazje. To co sie dzieje teraz to TEN SAM WATEK w roznych odlsnach bedzie sie przewijal przez kilka moze kilkanasie tematow. Osobiscie wolabym zebys prabhu poszedl do tematu "Przekaz Divjasimhy Prabhu" i popsrtu jakos jasno go nam przekazl dla korzysci nas wsztskich bo rozumiem ze zalezy Ci na nas? na naszym postepie i bysmy zrozumieli co chesz przekjazac? Puki co jest tak ze kazdy kazdemu nie pokoii umysl./ Czy to jest jakis sposob w bhakti Jodze? Czy z tego wynika cos dobregO? OWszem sa przykaldy mistrzow ktrzy potrafili nawet za pomoca klatwy porszyc serca innych i zasaic bhaki, jednak zanim padna tu slowa klątwy czy nie lepiej noprmalnei napisac o co chdzi? Mozliwe ze to bład w komunickacji, bo jestem pewien ze obaj jestescie dobrymi bhaktami:) Mozliwe tez ze nie da sie nic z tym zrobic i nastroij taki bedzie sie ciagnac w niskonczonosc/. No coz. Szkoda by bylo. |
|
| Autor: | Pavana Caitania [ 30 paź 2013, o 22:14 ] |
| Tytuł: | Re: Trudne pytanie? |
trudne pytanie Czy Krysznie blizej do Chaosu czy Ladu i porzadku? Pytam w zwiazku z pewnymi teoriami dotyczacymi "terii chaosu" jako ostanio czytalem. Jak myslicie czy czujecie bhkatowie? Kryszna jako Bog jest poukladany czy nie? |
|
| Autor: | Radhakanta das [ 30 paź 2013, o 23:47 ] |
| Tytuł: | Re: Trudne pytanie? |
Pavana Caitania napisał(a): NAjwaznijsza jest "zawsze pamietac o Krysznie i nigdy o Nim nie zapomniec" Cały prblem jest jesli ktoś pomyli zasady wazne z mniej waznymi. Naszym celem jest miłośc Do Kryszy, a nie unikanie czosnku np. Znałem kiedys bhakte który odszedł od bhaktów bo zjadł zupe z czosnkiem która przygotwała mu jego mama:) Pomylił on zasadę mniej wazną z zasada najwaznijsza. Mądre słowa. Miło czytać Prabhu. Dodam moje odczucie w związku z Ekadasi: czasem mam wrażenie że dla wielu wielbicieli przestrzeganie Ekadasi nie ma na celu wzbudzenie w sobie oddania dla Kryszny tylko jest to 'krwawe' zmaganie z ustaleniem czego tu w tym dniu nie jeść co objawia się często długimi dyskusjami z zapomnieniem po co to wszystko. Ma się wrażenie, że wrogiem nie jest własny zanieczyszczony umysł czy energia iluzoryczna lecz wrzucona do gara inna podejrzana przyprawa czy składnik. Mało kto mówi o zwiększeniu intonowania w tym dniu, czytania, nauczania. wszystko wokół jedzenia się kręci. Panuje atmosfera 'jak przeżyć", co zjeść, czego unikać" - Oby tylko ktoś nie dostał biegunki ze strachu, że w ten dzień w zatłoczonym autobusie ktoś mu chuchnie zaraz po zjedzeniu kanapki. Nie neguję przestrzegania postu - ale jedzeniowy raban przy braku celu głównego mnie irytuje. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|