Teraz jest 28 lip 2026, o 13:38


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: dwie plaszczyzny w zyciu wielbiciela
PostNapisane: 4 paź 2007, o 04:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
gauranga
drodzy wielbiciele
male pytanko i przemyslenie

tak sie zastanawiam nad pewnym aspektem zycia...wczoraj czytalem ze mama saci kiedy gotowala dla pana gaurangi i ofiarowywala mu bhoga to pan gaurangadewa przychodzil i zjadal wszystko i mama saci sie dziwila, ze jedzenie zniklo...i tu ciekawostka...w wewnatrz mama saci wiedziala ze pan cajtanja zjadl posilek, ale na zewnatrz tego nie dopuszczala do siebie.

z jednej strony jest swiat materialny i umartwianie sie co to bedzie i jak to wszystko ulozyc choc z gory wiadomo ze sie nie da ulozyc tak jak by sie chcialo (w oparciu o egocentryzm)...bo ostatecznie ukladaniem zajmuje sie kryszna :), ktory nas uczy byc soba...

z drugiej strony intonowanie, spokoj, radosc...ksiazki srila prabhupada dostarczajace tyle ciekawych tresci i pobudzajace doglebnie intelekt...sam nektar poprostu...takie zycie wewnętrzne

oczywiscie mama saci jest na calkowicie duchowej platformie...jednak aspekt okrycia dla celu odpowiedniej gry na scenie teatru pana gaurangi...widzimy jest obecny...to sprawia ze historie sri gaurangadewy sa jeszcze bardziej atrakcyjne...gdyz wtedy maja pokazuje swoje prawdziwe oblicze jako jogamaja i pomaga pisac scenariusz do wielkiego teatru sri kryszny

co sadzicie na temat moich spekulacji ;) ?
czy jako wielbiciele prowadzimy podwojne zycie?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 4 paź 2007, o 15:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
Myślę, że prawdziwe życie wewnętrzne rozpoczyna się gdy realizujemy naszą duchowość. Póki co ten aspekt nazwał bym myślowym, intelektualnym lub emocjonalnym, lecz ciągle jeszcze zewnętrznym (względem jivy), choć bardziej subtelniejszym niż fizyczne.
Więc póki co sadhana bhakti jest najdynamiczniejszym sposobem na zbliżanie się do życia wewnętrznego, które opisujesz tak pięknie.
Oczywiście to tylko moja opinia...

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: dwie plaszczyzny w zyciu wielbiciela
PostNapisane: 4 paź 2007, o 23:55 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Divya napisał(a):
co sadzicie na temat moich spekulacji ;) ?
czy jako wielbiciele prowadzimy podwojne zycie?


Hare Kryszna Prabhuji !

Na naszym etapie raczej zmagamy się, by czasami utrzymać gunę dobroci, a co tu mówić o yoga-maji. Usytuowanie w sattva gunie to bardzo wysoki dla nas poziom. Wystarczy poczytać Bhagavad-gitę, by mieć chociaż jakieś pojęcie, co to za stan.

Bg. 14. 14

Kto umiera w gunie dobroci, ten osiąga czyste, wyższe planety wielkich mędrców.

14.14 Znaczenie: Osoba będąca w gunie dobroci osiąga po śmierci wyższe systemy planetarne, jak Brahmaloka czy Janoloka, i tam raduje się szczęściem pobożnych, wyższych istot. Ważne tutaj jest słowo amalan, które oznacza "wolny od pasji i ignorancji." Ten świat materialny pełen jest różnego rodzaju nieczystości, ale guna dobroci jest najczystszą formą bytu w tym świecie. Dla różnego rodzaju żywych istot istnieją różnego typu planety. Ci, którzy umierają w gunie dobroci, osiągają te planety, gdzie żyją wielcy mędrcy i wielcy wielbiciele.


Nasze podwójne życie to raczej chyba miotanie się pomiędzy pasją i ignorancją, a dobrocią; przeszłością i przyszłością, a teraźniejszością. Świadomość Kryszny, jeśli już się pojawia, to stan ten podobny jest do chwilowego zaczerpnięcia powietrza przez tonącego.

Gauranga !


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 5 paź 2007, o 06:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
gauraprem!
bardzo dziekuje za wasze odpowiedzi...dzis znalazlem kolejny werset, ktory ukazuje blogoslawienstwo studiow na srimad bhagawatam
jnane prayasam udapasya namanta eva
jivanti san-mukharitam bhavadiya-vartam
sthane sthitah sruti-gatam tanu-van-manobhir
ye prayaso 'jita jito 'py asi tais tri-lokyam

Tłumaczenie
Nawet ci, którzy pozostając na swoich ustalonych pozycjach społecznych, porzucają proces spekulatywnej wiedzy i przy pomocy swoich ciał, słów i umysłów całkowicie ulegają opisowiTwojej osoby i Twoich czynności, dedykując swoje życia tym narracjom, które osobiście są wypowiedziane przez Ciebie i Twych czystych wielbicieli. Z pewnością pokonują oni Waszą Wysokość, chociaż w każdym wypadku jesteś niezwyciężony przez kogokolwiek w trzech światach.

wobec powyzszego wynika z tego fakt, ze mozemy byc pograzeni w ignorancji czy pasji, jednak studiujac SB i w nim przyjmujac schronienie wznosimy nasza swiadomosc bezposrednio do transcendencji...

z tego co napisal trisama prabhu, zycie wewnetrzne rozpoczyna sie wraz ze zrozumieniem swojej sidha deha :) (tak to zrozumialem, choc pewnie blednie), a co jesli ktos dziala rozumiejac ze jest sluga kryszny i wajsznawow czy moze on miec swoje zycie wewnetrzne usytulowane w transcendencji?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 5 paź 2007, o 08:39 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Divya napisał(a):
... a co jesli ktos dziala rozumiejac ze jest sluga kryszny i wajsznawow czy moze on miec swoje zycie wewnetrzne usytulowane w transcendencji?


Jedno to intelektualne zrozumienie (tak, jak pisał o tym czcigodny Trisama Prabhu), a drugie to RZECZYWISTA REALIZACJA tego. Pomiędzy tymi dwoma poziomami jest DŁUUUUUUUUUUUGA DROGA ! Możemy czasami rozumieć to, co czytamy w śastrach (przynajmniej intelektualnie - tak, jak np. że nie jesteśmy ciałem), ale działanie zgodne z tym zrozumieniem to inna para kaloszy.

Pozdrawiam
Hare Kryszna


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 5 paź 2007, o 10:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
Divya napisał(a):
z tego co napisal trisama prabhu, zycie wewnetrzne rozpoczyna sie wraz ze zrozumieniem swojej sidha deha :) (tak to zrozumialem, choc pewnie blednie), a co jesli ktos dziala rozumiejac ze jest sluga kryszny i wajsznawow czy moze on miec swoje zycie wewnetrzne usytulowane w transcendencji?


To znaczy, że działa z takim zrozumieniem (czy też uczuciem) i jest na drodze do pełnego doświadczania transcendencji. Obecnie jednak dzieli go od tego jego uwarunkowanie, które miesza transcendentalną czystość samego Bhagavatam z obecnym stanem świadomości. Tworzy to bardzo dynamiczną mieszankę, która bardzo szybko zbliża go do transcendencji. Dlatego w tym sensie traktujemy takie osoby jako czyste przez swoją aktywność, lecz nie osiągają one jeszcze pełnej realizacji. Bycie na drodze do Kryszny to wspaniałe przeżycie, niedostępne dla niewielbiciela, lecz dojście do pełnej realizacji daje możliwość faktycznego działania na dwóch poziomach świadomości, któy opisujesz cytując matkę Yasiodę. Ten poziom życia wewnętrznego jest zwykle jeszcze dla nas niedostępny, choć oczekiwany i jak najbardziej możliwy do osiągnięcia.
Sam sadhaka nie jest w stanie rozpoznać tego stanu dlatego jego mistrz duchowy wprowadza go w takie życie wewnętrzne, gdy do tego poziomu dojrzeje.
Rozumiem życie wewnętrzne jako możliwość świadomego doświadczania wewnętrzej energii Kryszny duchowymi zmysłami. Myśli, uczucia, pragnienia materialnego ciała traktuję jako materialne narzędzia, którymi obecnie poznajemy tę energię. Dzięki temu uduchawiamy je, aż do stanu pełnego oczyszczenia. Dlatego rozróżniam tu etap dochodzenia do życia wewnętrznego i samożycie wewnętrzne. Już dochodzenie do tego etapu daje możliwość obcowania z duchową energią (Maha mantra, Bóstwa, Mistrz duchowy itd) lecz zwykle przez nasze materialne ciało (ręce, nogi, uszy, oczy, umysł itd).

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 5 paź 2007, o 23:47 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
A to drogi Divya-simho Prabhu coś godnego uwagi w związku z twym pytaniem, chociaż nie rozumiem dokładnie co masz na mysli mówiąc "życie wewnętrzne" i kogo ono miałoby dotyczyć - czy nas, istot uwarunkowanych, czy już tych wyzwolonych (?)

Na etapie początkowym należy zawsze angażować się w krsna-katha. To nazywane jest śravana-daśa, etapem słuchania.

Poprzez bezustanne słuchanie transcendentalnego, świętego imienia Krsny i przekazów o Jego transcendentalnej formie, cechach i rozrywkach, można osiągnąć stan akceptowania, zwany varana-daśa. Osiągnąwszy ten stan, przywiązujemy się do słuchania krsna-katha.

Kiedy ktoś posiada umiejętność mantrowania w ekstazie, wtedy osiąga on stan zwany smaranavastha, stan pamiętania.

Rozpamiętywanie, pogrążenie się w temacie i medytacja, bezustanne pamiętanie i trans, są pięcioma składnikami postępującego krsna-smarana.

Początkowo pamiętanie Krsny może być przerywane od czasu do czasu, ale później jest to pamiętanie bezustanne. Kiedy takie pamiętanie jest nieprzerwane, wtedy staje się ono bardziej skoncentrowane i nazywane jest medytacją.

Kiedy medytacja rozwija się i staje się bezustanną, nazywa się ją anusmrti.

Poprzez nieprzerwane i nieprzemijające anusmrti wchodzi się w stan samadhi, czyli duchową ekstazę.

Kiedy smarana-daśa albo samadhi rozwija się w pełni, dusza dochodzi do zrozumienia swojej oryginalnej, konstytucjonalnej pozycji. Wówczas może doskonale i jasno zrozumieć swój wieczny związek z Krsną. Nazywa się to sampatti-daśa, doskonałością życia.

Divya-simha napisał:

Cytuj:
...wobec powyzszego wynika z tego fakt, ze mozemy byc pograzeni w ignorancji czy pasji, jednak studiujac SB i w nim przyjmujac schronienie wznosimy nasza swiadomosc bezposrednio do transcendencji...


Nie wiem, czy dobrze cię rozumiem, ale chyba sugerujesz, że osoba w niższych siłach natury może właściwie (z właściwą uwagą) medytować o Krysznie.
Odpowiedzią na twoje pytanie odnośnie tego, iż możemy być pogrążeni w niższych siłach natury i medytując o Krysznie wznieść się OD RAZU do transcendencji niech będzie ten fragment Bhagavad-gity 7.28:

" Kto całkowicie pokonał następstwa niepobożnej ścieżki życia [ a jest to możliwe tylko wtedy, gdy wypełnia się wyłącznie pobożne czynności], może zrozumieć swój wieczny związek z Najwyższą Osobą Boga. A zatem osoba taka angażuje się w transcendentalną służbę miłości dla Pana."

Proces oczyszczania poprzez sadhana-bhakti zajmuje niestety trochę czasu, podczas którego dzięki łasce Kryszny i wajsznawów oczyszczamy się z niższych sił i wtedy stopniowo możemy dopiero ZACZĄĆ coś rozumieć. Póki w naszej świadomości pozostają ślady naszych niepobożnych działań, dostęp do czystej bhakti jest niemożliwy..... no chyba, że liczysz na kripa, ale to jest RZADKOŚĆ.

Gauranga ! Nitjananda !


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 6 paź 2007, o 23:33 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Divya-simha Prabhu napisał:
Cytuj:
...wobec powyzszego wynika z tego fakt, ze mozemy byc pograzeni w ignorancji czy pasji, jednak studiujac SB i w nim przyjmujac schronienie wznosimy nasza swiadomosc bezposrednio do transcendencji...

z tego co napisal trisama prabhu, zycie wewnetrzne rozpoczyna sie wraz ze zrozumieniem swojej sidha deha :) (tak to zrozumialem, choc pewnie blednie), a co jesli ktos dziala rozumiejac ze jest sluga kryszny i wajsznawow czy moze on miec swoje zycie wewnetrzne usytulowane w transcendencji?


I jeszcze jedno Drogi Prabhu:

"Nasz fałszywy apetyt na odbieranie przyjemności w tym materialnym świecie i panowanie nad nim spowodowany jest wzrostem sił pasji i ignorancji. Bhakti-yoga zmniejsza te dwie cechy i stopniowo sytuuje nas w gunie dobroci. Wznosząc się stopniowo ponad gunę dobroci, dochodzimy do czystej dobroci, która nie jest zanieczyszczona przez cechy materialne." (Ś.B. 4.21.32)

Jak widzisz Prabhuji, nie można być jedocześnie pod wpływem pasji i ignorancji i mieć życie wewnętrzne usytuowane w transcendencji.

Na naszym etapie ważnym jest rozpoznanie swojej varny i aśramu i działanie zgodne z tymi obowiązkami dla zadowolenia Kryszny pod przewodnictwem guru. Błędnym jest natomiast udawanie, że jest się kimś innym, niż się jest. Śrila Prabhupada nazywa to obłudą. Obłudą więc jest uważanie siebie za usytuowanego w transcendencji sanjsina, jeśli jest się np. grihastą, albo udawanie, że jest się braminem, będąc siudrą lub wajsią. To niestety NIE zadowala Kryszny i stwarza jedynie zakłócenie nie tylko na poziomie jednostki, ale i w społeczeństwie, gdyż nie rozpoznawani są właściwi np. sanjasini lub bramini.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 9 paź 2007, o 14:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Caturmukha dasa napisał(a):
Jak widzisz Prabhuji, nie można być jedocześnie pod wpływem pasji i ignorancji i mieć życie wewnętrzne usytuowane w transcendencji.
.


...a co powiesz na to...na przyklad ktos wraca do domu z pracy pelnej pasji i ignorancji...otwiera ksiazke srila prabhupada i przenosi sie w inny wymiar...wchodzi w swoje wewnetrzne zycie, w ktorym panuje spokoj, szczescie i ciagle wzrastajace pragnienie by byc sluga kryszny i wajsznawow...kladzie sie spac..wchodzi w ignorancje...budzi sie rano i zaczyna intonowac hare kryszna hare kryszna hare kryszna kryszna kryszna hare hare...pojawia sie znowu szczescie i kiedy musi skonczyc by znowu isc do pracy pojawia sie tez zal, ze nie bedzie mozna intonowac dalej na glos...by niepokoic innych w pracy pelnej pasji i ignorancji...i tak dzien po dniu

czy drogi caturmukho prabhu masz podobne doswiadczenia do opisanego tu?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 18 paź 2007, o 02:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Drodzy wielbiciele znalazlem taki o to fragment znaczenia SP, ktory moze zacheci Was do głębszej analizy wspomnianego tematu
SB 9.18.2 ZNACZENIE
"Śri Caitanya Mahaprabhu zasugerował:
sthane sthitah śruti-gatam tanu-van-manobhir
ye prayaśo 'jita jito 'py asi tais tri-lokyam
(Bhag. 10.14.3)

Jeśli ktoś regularnie słucha Śrimad-Bhagavatam od samozrealizowanej duszy, to bez względu na to, czy znajduje się w sile pasji, ignorancji czy dobroci, jest wolny od niewoli materialnego uwikłania."

Wydaje sie ze dla nas urodzonych w wieku w ktorym nie ma dobrych cech to jedyny ratunek, jak zaangazowanie sie w proces sluchania i intonowania?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 18 paź 2007, o 10:11 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Divya napisał(a):
Drodzy wielbiciele znalazlem taki o to fragment znaczenia SP, ktory moze zacheci Was do głębszej analizy wspomnianego tematu
SB 9.18.2 ZNACZENIE
"Śri Caitanya Mahaprabhu zasugerował:
sthane sthitah śruti-gatam tanu-van-manobhir
ye prayaśo 'jita jito 'py asi tais tri-lokyam
(Bhag. 10.14.3)

Jeśli ktoś regularnie słucha Śrimad-Bhagavatam od samozrealizowanej duszy, to bez względu na to, czy znajduje się w sile pasji, ignorancji czy dobroci, jest wolny od niewoli materialnego uwikłania."

Wydaje sie ze dla nas urodzonych w wieku w ktorym nie ma dobrych cech to jedyny ratunek, jak zaangazowanie sie w proces sluchania i intonowania?


Tak Prabhu, ale Śri Ćajtanja Mahaprabhu nie powiedział tutaj, że po pierwszych paru frazach ktoś staje sie wolny od materialnego uwikłania, ani ile powinno trwać to regularne słuchanie od duszy samozrealizowanej, być być rzeczywiście wolnym, ale faktem jest, że tak jak Pan powiedział, jest to metodą (i zarazem celem).


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: dwie plaszczyzny w zyciu wielbiciela
PostNapisane: 28 cze 2013, o 15:14 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Mi sie skojarzyla z tym histria chyba Sanatany Goswamiego i tego ze jak chcial pozucic prace i inne matrjane obowiazku Pan Caitania napisal mu werset w jaki sposb mysla Gopi "gdy kobieta ma kochanka, wykonuje swoje obowiazki wzgedem meza jeszcze bardziej starannie, ale wewnatrz medytuje o nim". Miala to byc rada by kontynuwal swoja prace i zycie zewantrzne ale wewnatrz dedykwal to Panu.

Mysle ze jest to dobre ale tez przez jakis czas, ostatecznei jest jednak dazenie do tego by to co czlowiek ma w srodku stopniwo manifestwac tez w zyciu jakby Realnym. Ostatecznie Sanatana Goswami przeciez pozucil prace rodzine itp i przjal bezposrdnie towazystwo we Vridnawan itp. Wydaje sie ze na naszym etapie tez to jakos tak wystepuje. Pragnienie towrzstwa bhaktow np w praktyce mozemy pojechac do swatyni, czy cztac ksiakzi czy intonowac. To co mamy w srodku (pragninie) wykonujemy na zewntrz (sadhana) i dzieki temu robimy daj Bog postep.

Moze to nie na temat. Ciekawa dyskusja powyzej...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: dwie plaszczyzny w zyciu wielbiciela
PostNapisane: 25 lip 2013, o 17:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Wracając do tematu po sześciu latach :-) małej zaledwie chwili...doświadczenie pokazuje ze nawet cień cienia oceanu milosci do Kryszny jest w stanie nas utrzymać w Świadomości Kryszny...im bardżiej oddajemy sie praktyce świadomości Kryszny tym bardziej wchodzi y w naturalny stan pamiętania Kryszny...ostatnie lata i studia nad rozpoczętym tu tematem pokazują nam jeszcze jeden ważny aspekt, a mianowicie sukriti dobrych działań w nastroju sluzenia Krysznie...im wiecej zbieramy bhakti sukriti tym bardziej wchodzi y głębiej i głębiej w świadomość Kryszny co juz samo w sobie pokazuje coraz to bardziej i bardziej rozne szczeble zycia wewnętrznego...
HH Gour Govinda Maharaj nawołuje - nie pływajcie po powierzchni oceanu Bhakti, zanurkujcie w nim!
Na kazdym etapie zycia duchowego mozna rozwijać te troskę o zycie wewnętrzne...i to ono, owe zycie duchowe / wewnetrzne, daje nam moc, gdyz źródłem jego jest inspiracja płynąca od mahabhagawatow, ktorzy przypominają nam przyjmuj sytuacje korzystne odrzucaj nie korzystne świadomości Kryszny...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL