forum.harinam.pl
https://forum.harinam.pl/

praktyka bhakti
https://forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=1&t=174
Strona 1 z 1

Autor:  aska [ 7 sty 2007, o 17:51 ]
Tytuł:  praktyka bhakti

Haribol!
Przeczytalam na tym foru wiele wypowiedzi, widac ze od zaawansowanych wielbicieli, jest to moje pierwsze pytanie, jest mi blizej teori niz praktyce bhakti.
Jak radzicie sobie z pogodzeniem pracy i zycia rodzinnego oraz bhakti? Jakie standardy powinny obowiazywac wielbiciela ktory wkracza na droge bhakti, opiszcie czynnosci ktore uwazacie za niezbedne do wykonania na poczatku drogi. Jak powinnam wprowadzic w zycie praktyke bhakti.

Autor:  Rameśvar das [ 7 sty 2007, o 20:08 ]
Tytuł:  Re: praktyka bhakti

Hari bol :)

aska napisał(a):
Haribol!
Jak radzicie sobie z pogodzeniem pracy i zycia rodzinnego oraz bhakti?

Jak najwięcej Kryszny, ale z wyczuciem, by nie niepokoić tych, dla których bhakti yoga jest "czarną magią". Życie duchowe jest najbardziej delikatną i intymną sferą, więc staram się ją również chronić (właściwa dieta, właściwe zachowanie w stosunku do inych ludzi..... przestrzeganie 4 zasad)

Właściwy fundament duchowy umożliwia rozwój dobrych cech charakteru, którymi można obdarowywać współpracowników, członków rodziny, innych ludzi


aska napisał(a):
Jakie standardy powinny obowiazywac wielbiciela ktory wkracza na droge bhakti, opiszcie czynnosci ktore uwazacie za niezbedne do wykonania na poczatku drogi. Jak powinnam wprowadzic w zycie praktyke bhakti.


Wszystko jest kwestią bardzo indywidualną. To zależy od tego ile masz lat, jak Twoi najbliżsi odnoszą się do "nowych" praktyk religijnych, jaki masz rozkład zajęć obowiązków (zobowiązań)

Czynności, które mogę Ci polecić, to z pewnością czytanie książek Śrila Prabhupada. One mają bardzo dużą moc. Systematyczny kontakt z wiedzą umozliwia oczyszczenie inteligencji (praktykuję to codziennie :)

Mozna też podjąć próbę intonowania. Znam bardzo wspaniałego wielbiciela, który przez 3 lata intonował 3 rundy. Bardzo ostrożnie i powoli się wznosił, teraz daje dużo inspiracji innym bhaktom i jest przykładem oddania i podporząkowania guru i Krysznie. Ważne w tym przypadku jest również stałość. Możesz zacząć intonować 1 rundę dziennie. Gdy poczujesz się z tym dobrze, ilość intonowanych rund możesz zwiększać..

Równie ważną praktyką jest kontakt z bhaktami. W Jaworze organizowane są spotkania, znane w całej Polsce z siły i radości i inspiracji, życzliwości..... polecam gorąco, wychowałem się przy tej ekipie:)

Trzeba pamiętać że rozwój duchowy jest drogą którą kroczymy całe życie. Dlatego należy wziąść tyle (obowiązków duchowych, czynności) , które będziemy mogli udźwignąć, nieść i być szczęśliwym i radosnym....

Pozdrawiam

Autor:  Gauranga Avatar das [ 8 sty 2007, o 15:59 ]
Tytuł: 

Witaj Asiu!
Srila Prabhupada powiedzial kiedys..... po prostu do wszystkich swoich czynnosci dodaj Kryszne,niezmieniaj nic poprostu poprze dodanie swiadomosci kryszny wszystko samo sie stopniowo zmieni.
Oczywiscie najlatwiejszym ku temu wyjsciem jest jak najczestszy kontakt z Bhaktami,najlepiej obserwowac jak naprawde szczerzy wielbiciele dzialaja na codzien.
Tak jak pisze Ramesvar pr dobrze jest te zmiany wprowadzac stopniowo,by nie zaniepokoic bliskich Ci osob,bo jak mowil Jezus Chrystus...Najtrudniej byc prorokiem we wlasnym kraju-rodzinie :wink:
Przypomina mi sie rowniez historia Ktorą opowiedzial mi niedawno Trisama Pr gdy razem jechalismy,autem.Historia pochodzi od Jayapataki Maharaja....Byla sobie mala spolecznosc w ktorej to spolecznosci kobiety zainteresowaly sie swiadomoscią kryszny,wiec spotykaly sie wieczorkami w swoich domkach,razem gotowaly dla kryszny,razem intonowaly,razem spiewaly.ale kazdego dnia gotowaly oprucz tego mezom to co oni lubieli(czyli nie koniecznie warzywka :cry: ),ale zawsze do tych obiatkow dozucaly im jakies pakorki,samoski itp-jednym slowem Kryszna prasadam.
nie nauczaly mezow,a nawet nic o tym nie wspominaly,no wkazdym razie nie za wiele .(trzeba byc swiadomym na ile osoby z pobliskiego srodowiska są,czy chcą przyjąc naszą nowa filozofgie zycia)
okazalo sie ze po roku ich mezowie oczyscili sie na tyle ze przestali jesc mieso,a zapragneli kryszny w formie prasadam,jak i innych formach.Oto moc prasadam,pakory :lol: pokory,wykonywania swoich obowiązkow ,dla Kryszny,jak i przyklad i uosobienie powiedzenia Srila Prabhupada ....wejdz jak igla wyjdz jakl pług :wink: Dlatego stalosc i rozwaga w naszym codziennym zyciu bhakty,czy zyciu wogule czlowieka jest tak wazna.Tak wiec Asiu Zycze Powodzenia i cierpliwoci oraz inteligencji,jesli niemasz mozliwosci przebywac z wielbicielami ,na codzien ,poprostu uwaznie czytaj znaczenia SRila prabhupada.Duzo gotuj kryszna prasadam i karm swoje bliskie otoczenie,
Gaurnga!

Autor:  madhumangal [ 8 sty 2007, o 17:03 ]
Tytuł: 

Gauranga Avatar das napisał(a):
Witaj Asiu!
Srila Prabhupada powiedzial kiedys..... po prostu do wszystkich swoich czynnosci dodaj Kryszne,niezmieniaj nic poprostu poprze dodanie swiadomosci kryszny wszystko samo sie stopniowo zmieni.
Oczywiscie najlatwiejszym ku temu wyjsciem jest jak najczestszy kontakt z Bhaktami,najlepiej obserwowac jak naprawde szczerzy wielbiciele dzialaja na codzien.
Tak jak pisze Ramesvar pr dobrze jest te zmiany wprowadzac stopniowo,by nie zaniepokoic bliskich Ci osob,bo jak mowil Jezus Chrystus...Najtrudniej byc prorokiem we wlasnym kraju-rodzinie :wink:
Przypomina mi sie rowniez historia Ktorą opowiedzial mi niedawno Trisama Pr gdy razem jechalismy,autem.Historia pochodzi od Jayapataki Maharaja....Byla sobie mala spolecznosc w ktorej to spolecznosci kobiety zainteresowaly sie swiadomoscią kryszny,wiec spotykaly sie wieczorkami w swoich domkach,razem gotowaly dla kryszny,razem intonowaly,razem spiewaly.ale kazdego dnia gotowaly oprucz tego mezom to co oni lubieli(czyli nie koniecznie warzywka :cry: ),ale zawsze do tych obiatkow dozucaly im jakies pakorki,samoski itp-jednym slowem Kryszna prasadam.
nie nauczaly mezow,a nawet nic o tym nie wspominaly,no wkazdym razie nie za wiele .(trzeba byc swiadomym na ile osoby z pobliskiego srodowiska są,czy chcą przyjąc naszą nowa filozofgie zycia)
okazalo sie ze po roku ich mezowie oczyscili sie na tyle ze przestali jesc mieso,a zapragneli kryszny w formie prasadam,jak i innych formach.Oto moc prasadam,pakory :lol: pokory,wykonywania swoich obowiązkow ,dla Kryszny,jak i przyklad i uosobienie powiedzenia Srila Prabhupada ....wejdz jak igla wyjdz jakl pług :wink: Dlatego stalosc i rozwaga w naszym codziennym zyciu bhakty,czy zyciu wogule czlowieka jest tak wazna.Tak wiec Asiu Zycze Powodzenia i cierpliwoci oraz inteligencji,jesli niemasz mozliwosci przebywac z wielbicielami ,na codzien ,poprostu uwaznie czytaj znaczenia SRila prabhupada.Duzo gotuj kryszna prasadam i karm swoje bliskie otoczenie,
Gaurnga!


A co to jest kryszna prasadam, a co to są samosiki, pakorki? :( :D

A! to znaczy, że wszystko co ugotuję i wszystko co chcę spożyć, dać innym do spożycia powinno być najpierw ofiarowane Najwyższemu Panu.
Najlepiej zaopatrzyć się w małe naczynka używane tylko do tego celu. Zanim cokolwiek zjem kładę w naczyniach i proszę Najwyższego Pana Krysznę żeby przyjął stawiając potrawy czy owoce przed wizerunkiem(obrazkeim) Pana. Bhaktowie intonują specjalne mantry ale zanim je poznasz możesz powtarzać Maha Mantrę
hare kryszna
kare kryszna
kryszna kryszna
hare hare
hare rama
hare rama
rama rama
hare hare
np trzy razy
odczekać chwilę (np.5-10minut żeby dać możliwość Panu na skosztowanie tego co przygotowałaś ) przełożyć wszystko na swój talerz, a naczynka Kyszny umyć.
To nazywa się ofiarowywanie pożywienia. W ten sposób zwykłe jedzenie przemienia się w Kryszna Prasadam (łaskę Pana) odrzywiając się w ten sposób wznosimy naszą świadomość, a samo ofiarowywanie przypomina nam również że Najwyższy Pan jest osobą.

:) A pakorki i samosy to smażone w głębokim oleju warzywne smakołyki :D

Autor:  madhava [ 8 sty 2007, o 22:20 ]
Tytuł: 

madhumangal napisał(a):
A co to jest kryszna prasadam, a co to są samosiki, pakorki? :( :D


mysle ze bez tego słownika co Nam obiecałes to sie nie obejdzie:)

Autor:  madhumangal [ 8 sty 2007, o 23:27 ]
Tytuł: 

Już mam sporo! jutro możemy działać!

Autor:  Siva [ 9 sty 2007, o 14:34 ]
Tytuł:  Siva

Madhumangal Hari Bol!Dzieki za rozmowe choc krotka ale była bardzo miło było Cie poznac do zobaczenia w Białymstoku!Sciskam mocno buziaki Hare Krishna!

Autor:  madhava [ 9 sty 2007, o 16:18 ]
Tytuł: 

madhumangal napisał(a):
Już mam sporo! jutro możemy działać!

łap Wszechmogącego na tym forum Baka i JaY, powiedzał ze jak wszystko bedzie to on to zrobi.pozdro

Autor:  Divya [ 16 sty 2007, o 08:05 ]
Tytuł: 

Pamiętam jak w 1990 roku na kajakarskim obozie sportowym w Węgorzewie gotowałem pierwsze kitri. Nie wiedziałem co to jest ołtarz, pudźa i ofiarowanie z dzwoneczkiem. W swym szybkim prawdziwie sportowym tempie poznawania tajników bhakti zdążyłem w locie dowiedzieć się, ze trzeba intonować Hare Kryszna mahamantrę, wtedy Kryszna jest zadowolony z każdego naszego działania. Co tez uczyniłem. Nigdy wcześniej nie gotowałem. Wrzuciłem wszystkie składniki naraz i stojąc przy garnku mieszałem i intonowałem. Wszyscy moi koledzy się ze mnie śmiali. Było z czego- aluminiowy garnek, kuchenka elektryczna na parapecie i wielka łyżka drewniana. Kiedy wszystko rozgotowało się na miazgę kazałem przynieść wszystkim talerze – wtedy już nie było śmiechu tylko podziw dla Kryszna prasadam. Po tym pierwszym festiwalu Kryszna-prasadam, gotowanie obozowego prasadam stało się tradycją. Jakieś dwa miesiące temu spotkałem jednego kolegę z Węgorzewa. Adam spojrzał na mnie jak kotek ze Szreka i powiedział:
- Zaproś starego kumpla na obiad.
Smak Kryszny w formie nadzwyczaj prostego kitri prasadam każdemu z nas został już do końca.

PS
Adam jest reżyserem i scenarzystą poświecił wielbicielom część swojej ostatniej sztuki, która poszła w teatrze telewizji. Jeden z bohaterów (zawodowy morderca) grany przez Mariana Opanię mówi:
-Te, może on był z sekty. Ludzie z sekty rozdają za darmo jedzenie. To jest niebezpieczne.
Zamachowski (pozytywny bohater) broniąc się odpowiada
- Co może być niebezpiecznego w tym, że ktoś rozdaje za darmo jedzenie.
Opania:
- Coś musi być, inaczej nie pokazywali by ich w telewizji.

Autor:  Trisama [ 16 sty 2007, o 11:22 ]
Tytuł:  Re: praktyka bhakti

aska napisał(a):
Haribol!

Gauranga!
Witaj na forum.
Cytuj:
Jak radzicie sobie z pogodzeniem pracy i zycia rodzinnego oraz bhakti?

Nalepszą odpowiedzią byłoby: różnie. Czasem lepiej czasem nie, jednym lepiej innym nie...Ale sam wysiłek, by to pogodzić jest bardzo satysfakcjonujący. Nawet mała odrobina świadomości Kryszny zmienia życie w służbę oddania. Ale pewnie już to wiesz....
Cytuj:
Jakie standardy powinny obowiazywac wielbiciela ktory wkracza na droge bhakti, opiszcie czynnosci ktore uwazacie za niezbedne do wykonania na poczatku drogi. Jak powinnam wprowadzic w zycie praktyke bhakti.

Najlepiej zacząć od czegoś na co Cię stać (może codzienne intonowanie maha mantry Hare Kryszna, a może wegetarianizm...) Nie wiem co juz robisz więc zakładam, że zaczynasz od początku. Sprawa standardów pojawia się gdy chcesz być stała w tym co robisz. W programie skisza są przykładowe standardy:
1. wiara w Krysznę
2. 1+ intonowanie co dziennie jednej rundy maha mantry Hare Kryszna
3. 1+wegetarianizm+4 rundy dziennie
4. 1+ więcej zasad+ ofiarowanie pożywienia rysznie + 8 rund
itd

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/