Teraz jest 28 lip 2026, o 13:39


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 13 lut 2013, o 05:29 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Waldemar napisał(a):
Wczoraj na programie w Jeleniej Górze Trisama Prabhu dał ciekawy wykład o sposobach osiągania spokoju.
Miałem ochotę zadać pytanie, ale jakoś się stało, że go nie zadałem.
Może zadam je teraz:

Kiedy modlitywy są skuteczne?


Modlitwa skuteczna to chyba taka ktora ustanawia na nowo nasza relacje z Najwyszym Parabhrahmenem, najbardziej duchwa istoa, z Bogie czyli Kryszna. Ustanowienie tej relacj to wogle cej wsztskiego, zwlaszcza jogi. Jak takie ustanowinie relacji moze wygladac?

Modlitwa moze byc dziekczynna, za cos, moze byc proszaca (na pewno jest to inna relacja) moze byc przepraszajaca. Ostanio odkrylem wlasnie modlitwe przepraszjaca;) Przerosilem Kryszne za swoje glupoty (jak chcoby widze co tu czasmi wypisuje) za swoje nie podporzadkowanie itp. Mysle ze mimo ze w zlej kondycji to przeproszenie jest koniecznie i korzstne no przdaje nam autetyczna relacje z Bogiem. Takze jako tego nieznacznego, w maji robaczka. Oczyscie o ile jest szczra jak pisal tutaj Madavendra Kapataru.


Madhavendra napisał(a):

Modlitwa, czyli "vandanam" jest jedną z 9 polecanych praktyk bhakti. A czy jest skuteczna? Myślę, że to działa również w modlitwie - im bardziej jest szczera, płynąca z serca, tym bardziej Kryszna ją słyszy. Współczucie jest jedną z jego największych zalet i to nim się kieruje wchodząc raz za razem do tego wszechświata.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 16 mar 2013, o 16:29 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
Czytam i czytam i nie moge nic znalezc o medytacji...czyzby wyznawcy Hare Kryszna nie stosowali medytacji do wyciszania umyslu? Moim zdaniem to najlepsza metoda..


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 17 mar 2013, o 14:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
Czytam i czytam i nie moge nic znalezc o medytacji...czyzby wyznawcy Hare Kryszna nie stosowali medytacji do wyciszania umyslu? Moim zdaniem to najlepsza metoda..

Stosują medytację (dżapa, modlitwy), ale jej celem wcale nie jest "osiągnięcie spokoju", tak, jak jest to rozumiane przez współczesnych ludzi zainteresowanych jogą i medytacją w wersji New Age. Celem, oraz środkiem do celu bhakti-jogi jest dynamiczne służenie (angażowanie zmysłów i umysłu), aby rozwinąć transcendentalną atrakcję do Boga.

Czy myślisz, że miłość pomiędzy dwojgiem ludzi jest, zawsze była i będzie tak atrakcyjna dla całej ludzkości, która od zarania wieków jest pod wielkim wrażeniem wszelkich miłosnych opowieści i sama tego ciągle szuka i gloryfikuje, ponieważ taka miłość przynosi tzw. "spokój umysłu", a nie "szaleństwo umysłu" dla ukochanego, i bezustanny niepokój o niego, i dla niego? Zapytaj sama siebie, czy Ty w swoim prywatnym miłosnym życiu szukasz takiego właśnie typu medytacyjnego "spokoju umysłu", w sensie medytacyjnej pasywności i bierności? Czy taka sama nudna bierność ma odnosić się, do podobno ekstatycznego związku z wszechatrakcyjnym Bogiem? Siedzenie i skupianie wzroku na czubku nosa, próbując opróżnić umysł z wszelkich myśli, czyniąc go pustym naczyniem, gotowym na przyjęcie... czego? Niczego?

Tego typu medytacja dla "spokóju umysłu", jest kategoryzowana przez bhagawatów, jako, co najwyższej, mechaniczna ścieżka karmy (np. asztanga-joga), ale nigdy ścieżka bhakti, która natychmiast rozbudza i odżywia w duszy jej naturalną skłonność do działania w relacji z Kryszną, poprzez spełnianie dynamicznej ofiary dla Niego i Jego reprezentantów, nawet jeżeli częścią sadhany jest codzienna medytacja na maha-mantrze, czego produktem ubocznym może, ale wcale nie musi być "spokój umysłu" w zrozumieniu np. wyznawców New Age. Dlatego nikt z bhaktów tutaj w ogóle o tym nie wspomina, tak jak mówiąc o dobrym jedzeniu, nikt nie wspomina oddzielnie soli. To jest bowiem rzecz oczywista, która po prostu, naturalnie jest, lub stopniowo się pojawia.

Służba oddania wcale nie wymaga takiego zwodniczego "spokoju umysłu", który jest oparty na fałszywej, cielesnej tożsamości. Czy wyobrażasz sobie, że uwarunkowana dusza może kiedykolwiek i permanentnie osiągnąć "spokojny umysł" utożsamiając się głęboko z tymczasowym ciałem podlegającym narodzinom, chorobom, starości i śmierci, włączając w to także wszystko do czego jest przywiązana, w świecie, w którym wszystko ma początek i koniec? Natomiast, znając już swoją wieczną duchową tożsamość, jako sługi Kryszny, jaki jest sens pragnienia, czy mówienia o neutralnej bierności "nie-egzystencji", która postawiłaby nas, duszę w stanie biernego, impersonalnego zawieszenia pomiędzy światem duchowym i materialnym, pozbawiając ją naturalnie atrakcyjnej aktywności i interakcji, która jest składnikiem każdej miłości, tym bardziej transcendentalnej miłości do Kryszny?

Prawdziwym spokój umysłu może jedynie przynieść transcendentalna wiedza o naszej wiecznej, różnej od materialnego ciała i umysłu, duchowej tożsamości, realizacja tej tożsamości poprzez praktyczne działanie, oparte, na niczym "wyrytym w skale", bo niezawodnym, wiecznym związku duszy z Kryszną, który w procesie duchowym, stopniowo przechodzi od fazy spełniania przepisanych przez śastry obowiązków, na bazie inteligencji, aż do spontanicznej atrakcji do pełnienia służby dla Osobowej Transcendencji. Taka ciągła, świadoma Kryszny dynamiczna interakcja z energiami Kryszny - z Jego bhaktami i polem działania - prowadzi do jedynie prawdziwego poczucia bezpieczeństwa, szczęścia i satysfakcji, a więc i spokoju, stale oczyszczanego, lub też już oczyszczonego umysłu, bo widzi się rzeczy takimi jakie one w rzeczywistości są, a nie takimi, jakie sami chcemy je widzieć.

Tak szeroko reklamowana dzisiaj pasywna medytacja jest tylko jeszcze jedną sztuczką iluzorycznej energii Kryszny, dającej ludziom 15 minutową chwilę wytchnienia od biegania tu i tam, w szaleńczej pogoni za ulotnym, aby za chwilę, ponownie rzucić się w wir materialnego zadowalania zmysłów, dla własnej przyjemności w fałszywej tożsamości, co nigdy nie przynosi spokoju umysłu, a wręcz przeciwnie, zawsze zwiększa stres i niepokój, często kwestionując poczucie własnej wartości. Czy zgodziłabyś się z powyższą analizą, Nikito?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 18 mar 2013, o 08:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Ironicznie, aby prawdziwie medytować, trzeba najpierw posiadać spokój umysłu, a nie odwrotnie, czyli medytować, aby osiągnąć spokój umysłu. Tak więc wartość nauk współczesnych pseudo-joginów i guru na temat tzw. medytacji i osiągnięcia tzw. spokoju umysłu sprowadza się jedynie do sumy na rachunku za lekcje tej tzw. "medytacji". Innymi słowy, obecnie, w Kali-judze, jest to parodia duchowości, i nic poza tym.

"Bhakti jest rodzajem kultywacji. Skoro tylko mówimy o kultywacji, musimy to odnieść do czynności. Uprawianie albo kultywowanie duchowości nie oznacza gnuśnego siedzenia w medytacji, jak uczą tego jacyś pseudo-jogini. Taka próżna medytacja może być dobra dla tych, którzy nie mają żadnej wiedzy o służbie oddania i z tego powodu jest ona czasami polecana jako sposób na opanowanie rozpraszających uwagę materialistycznych czynności. Medytacja oznacza zatrzymanie wszystkich bezsensownych czynności-nie tylko położenie kresu wszelkim światowym działaniom, ale również zaangażowanie się w istotne czynności służby oddania." (zn. Nektar Instrukcji 3)

Formuła i recepta na osiągnięcie spokoju umysłu, zarówno przez jednostkę, jak i też całą ludzkość jest podana w Bhagawad-gicie 5.29:

""Osoba w pełni świadoma Mnie, znając Mnie jako ostateczny cel wszelkich ofiar i wyrzeczeń, Najwyższego Pana wszystkich planet i półbogów oraz przyjaciela i dobroczyńcę wszystkich żywych istot, osiąga pokój i wolność od wszelkich nieszczęść i cierpień materialnych."

Znaczenie: Wszystkie uwarunkowane dusze w sidłach złudnej energii dążą do osiągnięcia pokoju w tym świecie materialnym. Ale nie znają one recepty na pokój, która podana jest w tej części Bhagavad-gity. Najlepsza recepta na pokój jest taka: korzyść ze wszystkich ludzkich czynów powinien czerpać Pan Krsna. Ludzie powinni wszystko poświęcić transcendentalnej służbie dla Pana, ponieważ On jest właścicielem wszystkich planet, i zamieszkujących je półbogów."

Istnieje kilkaset wypowiedzi Śrila Prabhupada na temat osiągnięcia spokoju umysłu. Przytoczmy tylko kilka:

"Spokój umysłu, czyli innymi słowy stan prawdziwego zdrowia umysłowego, można osiągnąć jedynie przez usytuowanie umysłu w transcendentalnej służbie miłości dla Pana. Integralne cząstki Pana obdarzone są specjalną energią do pełnienia służby oddania, zupełnie tak jak synowie wielkiego biznesmena otrzymują od niego specjalną władzę administracyjną. Posłuszny syn nigdy nie sprzeciwia się woli swego ojca i dlatego żyje sobie bardzo spokojnie w zgodzie ze swoim ojcem, głową rodziny. Podobnie – ponieważ Pan jest naszym ojcem, wszystkie żywe istoty powinny w pełni i zadowalająco wypełniać wynikające z Jego woli obowiązki – zupełnie jak wierni synowie. Tego rodzaju postawa od razu przyniesie ludzkości pokój i dobrobyt." (zn. ŚB. 2.6.6)

"Ludzie zawsze tęsknią za spokojem umysłu lub za spokojem w świecie, ale nie wiedzą w jaki sposób spokój ten można osiągnąć. Taki spokój na świecie można osiągnąć przez składanie ofiar oraz praktykowanie wyrzeczenia, w Bhagavad-gicie (5.29) znajduje się następujące stwierdzenie:

bhoktaram yajna-tapasam sarva-loka-maheśvaram
suhrdam sarva-bhutanam jnatva mam śantim rcchati


"Karma yogini wiedzą, że Najwyższy Pan jest rzeczywistym podmiotem radości i celem wszystkich ofiar i wyrzeczeń. Wiedzą również, że Pan jest ostatecznym właścicielem wszystkich planet i przyjacielem wszystkich żywych istot. Taka wiedza stopniowo przemienia karma-yoginów w czystych bhaktów Pana, poprzez obcowanie z nieskazitelnymi bhaktami, i w ten sposób są oni zdolni do wyzwolenia się z niewoli materialnej." (zn. ŚB 2.6.28)

"Właściwą postawą żywych istot jest posłuszeństwo wobec praw Pana i w ten sposób pozostawanie w doskonałym spokoju umysłu pod opieką Najwyższej Osoby Boga. Przeznaczeniem Manu i ich praw jest wskazanie odpowiedniego kierunku w życiu. Bodźcem do działania jest pragnienie pracy dla zysku." (ŚB 2.10.04)

" Urzeczeni zewnętrzną energią Najwyższego Pana, całkowicie zapomnieli o Najwyższym Panu Visnu. W ten sposób przyjęli za pewnik, że to życie – obecnie manifestujące się w warunkach materialnej natury – jest całkowicie przeznaczone do radowania się największym zadowalaniem zmysłów. Ale taka błędna koncepcja życia nikomu nie zapewni upragnionego spokoju umysłu. I w ten sposób, pomimo całego zaawansowania w wiedzy dzięki wykorzystywaniu bogactw natury, nikt nie jest szczęśliwy w tej materialnej cywilizacji. Sekret polega na tym, że na każdym kroku powinni poświęcać się dla ścieżki światowego pokoju. Bhagavad-gita (18.45-46) doradza to samo rozwiązanie w następujących wersetach.

sve sve karmany abhiratah samsiddhim labhate narah
sva-karma-niratah siddhim yatha vindati tac chrnu

yatah pravrttir bhutanam yena sarvam idam tatam
sva-karmana tam abhyarcya siddhim vindati manavah


Pan powiedział do Arjuny: "Przez pełnienie swojego obowiązku każdy człowiek może osiągnąć doskonałość. Posłuchaj, a powiem ci, w jaki sposób stać się to może. Przez wielbienie Pana, będącego źródłem wszystkich stworzeń i przenikającego wszystko, człowiek może – pełniąc swoje obowiązki – stać się doskonałym".

Nie ma nic złego w posiadaniu różnych skłonności w życiu, ponieważ każda ludzka istota jest proporcjonalnie niezależna w naszkicowaniu planu swojego życia poprzez różne zajęcia. Ale należy dążyć do tego, aby w pełni uświadomić sobie, iż nie jest się absolutnie niezależnym. Z pewnością pozostajemy pod kontrolą Najwyższego Pana i Jego różnych pośredników. Wiedząc to, naszym celem powinno stać się służenie Panu poprzez naszą pracę i rezultat tej pracy, tak jak przepisują to autorytatywni eksperci w pełnieniu transcendentalnej służby miłości dla Najwyższego Pana Visnu." (zn. ŚB 2.10.25)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 18 mar 2013, o 12:14 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Duzo zalezy od tego jak Nikita zdefinujesz medytacje. Jesli bedzie to poprstu siedzenie to nie. Choc bhaktowie nie sa przecwni takiej medytacji powidzmy jako czesgos co mozna robic "dla zdrowia" np. Ale jelsi chdzi o medytacje jako sposb osiagniecia Swego Przeznaczenia to mamy troszke inaczej. JAk ty definujesz medtacje wlasnie?

Ale co mowi Bhagawad Gita na ten temat; warto poznac bo to ciekawy opis. Przedewsztskim w tamtym ujeciu MEDYTACJA to odpowiednik skupienia, poswiecinia mysli, swiadomsci itp. Celem nie jest skupinie sie na punkcie, np; na kwiatku ale na NAJWYZSZEJ JAZNI. np; wyminione 6 cech do medtyacji;


Należy medytować o Najwyższej Osobie jako o tym, 1)który zna wszystko, 2)który jest najstarszy, 3)który jest kontrolerem, 4) który jest mniejszy od najmniejszego,5) który wszystko utrzymuje i żywi, 5) który jest poza wszelkim materialnym wyobrażeniem, który jest niepojęty, i 6) który zawsze jest osobą. Jest On promienny jak słońce, a będąc transcendentalnym – znajduje się poza tą naturą materialną. BG. 8.9

Co sie stanie jesli ktos medtuje o Najwyzszym? Poniewaz ogolna zasada jest taka ze to co "Wkladamy do umyslu, z niego emanuje" i to " Jaki stan umyslu mamy tam idziemy w chwili smierci" mozna powiedziec ze UMYSl to jak twardy dysk gdzie zapisuje sie rozne informacjei i poglady, dlatego

Kto medytuje o Mnie jako Najwyższym Osobowym Bogu, bezustannie angażując swój umysł w pamiętanie Mnie, nie zbaczając ze ścieżki, ten, o Partho, z pewnością Mnie osiągnie. gb 8.8


Jesli chodzi o techniki medytacji 6 rozdzial poleca samotnosc, skupinie itp.


Aby praktykować yogę, należy udać się w odludne miejsce, położyć na ziemi trawę kuśa, przykryć ją skórą jelenia i miękkim suknem. Siedzenie nie może być ani za wysokie, ani za niskie, i powinno znajdować się w świętym miejscu. Yogin powinien siedzieć na nim w niezmiennej pozie i oddawać się praktyce yogi dla oczyszczenia serca, przez kontrolowanie umysłu i zmysłów, i skupiając umysł na jednym punkcie. 6.11

Ciało, szyję i głowę należy trzymać prosto – w jednej linii – i cały czas patrzeć na czubek nosa. W ten sposób, z niewzruszonym, całkowicie pokonanym umysłem, będąc wolnym od strachu i ściśle przestrzegając celibatu, należy medytować o Mnie wewnątrz swego serca i Mnie uczynić ostatecznym celem życia. 6.13

Tak jak płomień lampy spokojny jest i nie kołysze się w bezwietrznym miejscu, tak też transcendentalista, który opanował umysł, pozostaje niewzruszony w swojej medytacji o transcendentalnej jaźni.

Celem medytacji jest osiagniecie Transu, jak jest opisane;

W tym stanie doskonałości, zwanym transem albo samadhi, umysł – dzięki praktyce yogi – całkowicie wyzwolony jest od materialnych czynności mentalnych. Doskonałość tę cechuje zdolność oglądania duszy czystym umysłem oraz czerpanie z tego przyjemności i szczęścia. W tym radosnym stanie człowiek pełen jest niekończącego się, transcendentalnego szczęścia, doświadczanego poprzez zmysły transcendentalne. Ten, kto to osiągnął, żyje zawsze w prawdzie i uważa, że nie ma większej zdobyczy ponad to. Jest on zawsze zrównoważony, nawet w obliczu największych trudności. Stan ten jest prawdziwą wolnością od wszelkich nieszczęść wynikających z kontaktu z materią.


Jak wiec widzmy ten stan jest nazwany "Prawdziwa wolnoscia od nieszczescia wynikajacych z kontaktu z materja" Mozna go osiagnac na wiele sposobow. NAjlatwijszym sposbem medtacji w tym wieku (kali-yuga) jest medtwanie na dzwieku mantrze. OStatecznie zas osoba zaawansowana w medtacji widzi Boga zawsze;

Kto widzi Mnie wszędzie i wszystko widzi we Mnie, ten nigdy Mnie nie traci ani Ja nie tracę Jego. BG 6.30

Rozumiem jednak ze Ty medytujesz w celach jakby bardziej zdrowtnych? Uspokojenia itp?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 18 mar 2013, o 12:21 

Dołączył(a): 3 gru 2007, o 11:03
Posty: 193
Lokalizacja: Poznań
Załóżmy, że Nikita nie jest w tym prądzie New Age promującym bierną medytację o bezosobowym absolucie lecz chce się zbliżyć do Najwyższej Osoby poprzez medytację. W bhakti-jodze oczywiście praktykujemy medytację jednak bardziej należy ją powiązac nie z 'vandanam' czyli z modlitwą lecz z innym, jednym 9 procesów służby oddania, mianowicie 'smaranam' - co oznacza 'pamiętanie'. Chodzi tu o pamiętanie o Bogu, Jego cechach i niezwykłych czynnościach w świecie duchowym jak i w kosmicznym przejawieniu. Jeśli to staje się obiektem skupienia, wtedy możemy powiedzieć, że jest to medytacja bhakti-yogina.
Tak więc ostatecznie jest medytacja tylko jej obiektem musi być Kryszna i Jego cały kolorowy świat wraz z Jego towarzyszami, do których i Ty możesz dołączyć i się dobrze bawić jako Jego nieśmiertelny towarzysz. Jeśli lubisz Nikito medytować w sposób hatha-jogiczny możesz to przemienić na medytację bhakti-jogiczną rozpamiętując o Krysznie i Jego przygodach. Oczywiście aby to poznać trzeba trochę poczytać o czynnościach i cechach Boga w np. Śrimad Bhagavatam czy też, polecam bardzo, opartej na na tym dziele książkę "Kryszna - Źródło Wiecznej Przyjemności". Wtedy, w trakcie siedzenia np. w pozycji lotosu i wykonując ćwiczenia pranayamy możesz wykonywać Kryszna-smaranam i stajesz się stopniowo bhakti-joginką. Jak uświadomisz sobie, że możesz w tym wszystkim co przeczytasz i o czym będziesz później medytować uczestniczyć osobiście to da Ci to spokój tak mocny, że z pewnością nie będziesz czuła się zbytnio targana i niepokojona przez wir walki o egzystencję.

_________________
"Jaką korzyść może osiągnąć człowiek nie posiadający własnego rozsądku, a studiujący pisma święte? Jaką korzyść może mieć zwierciadło dla ślepca?" - Śri Czanakja-Niti Śastra


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 18 mar 2013, o 13:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Rozumiem jednak ze Ty medytujesz w celach jakby bardziej zdrowtnych? Uspokojenia itp?

No tak, ale takie podejście, to chyba sprawa bardziej dla forum poświęconego zdrowiu, niż kwestia nawet najbardziej alternatywnego podejścia do duchowości i transcendencji? W innym przypadku, możemy zacząć zadawać tysiące szczegółowych pytań typu: "Czytam i czytam i nie moge nic znalezc na temat witamin...czyzby wyznawcy Hare Kryszna nie stosowali witamin w celu prawidłowego funkcjonowania ich organizmu? Moim zdaniem to najlepsza metoda..." "A co w kwestii kaszalotów? Jecie kaszę i latacie samolotami, nieprawdaż? A więc, jak to pogodzić z wegetarianizmem w czasie lotu do Indii?". ;) :) Zarówno medytacja, zdrowie, jak i spokój umysłu mają miejsce w życiu bhakty, ale najpierw należy poznać cel ludzkiego życia i własną tożsamość, aby te rzeczy miały głębszy sens. W innym przypadku, z całego Ruchu Sankirtanu pozostanie nam jedynie ochrona wielorybów.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 18 mar 2013, o 13:41 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 18 mar 2013, o 13:41 

Dołączył(a): 3 gru 2007, o 11:03
Posty: 193
Lokalizacja: Poznań
Nie jest tak w tym wypadku do końca. To, że akurat tutaj pojawiło się to pytanie o medytację wynika z uproszczenia, że modlitwa to medytacja - pogląd ostatnio powszechny - może nie wśród bhaktów ale tak w społeczeństwie teraz się słyszy, że medytacja to modlitwa, albo odwrotnie. No i gdy padło słowo modlitwa, dociekający spytał 'co z medytacją?' dziwiąc się dlaczego to słowo nie przewija się w rozmowie o modlitwie. Uważam, że pytanie na miejscu. Przy okazji może warto wyjaśnić różnice między modlitwą a medytacją, żeby nie było zamieszania.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 18 mar 2013, o 13:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Ja też nie sądzę, aby Nikicie chodziło jedynie o zdrowie. Skomentowałem jedynie tego typu sugestię Pavany. Nikitę też zapytałem, czy zgadza się z moją analizą, nic jej osobiście nie zarzucając.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 18 mar 2013, o 14:20 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Kfestja medytacja dla zrowia moze nie jest forutnna. Tak samo jak z teatrem sztuja itp./ MOzna uzwac np teatru dla Sluzby oddania ale czy to znaczy ze w innym pzradku teatr jest zly? Czy tez dla zdrowa emocjonalnego np ok? To troszke tak jak ze slowem "joga" problem w tym ze rozne osoby róznie rozumieja te wyrazy. Czy wiec np bhaktowie sa przecwko Jodze? Powiedzmy ze jakis bhakta che uprawiac joge takze w sensie jaki znamy na codzien cwiczen gimastycznych i jak najbardziej moze to robic, co nie zminia faktu ze slowo "joga" ma tez inne znaczenie ogolnei dla bhaktów.

Radakanta Prabhu pisze ze Nikita zapewne uzyl wyminnie slowa medtacje i modlitwa./ Mi sie wydaje ze wrecz odrwatnie. Nikita czytajac o Modliwie spytal czy uzwamy tez medytacji? A wiec dla niego (jesli sie nie myle) sa to zupenie inne 2 metody. Nie utozasamia Modliwy i medytacji. A akurat moim zdaniem to jest tozsame o ile cel jest ten sam. MOdlitwa to medytacja na NAjwyzszym a dobra medtacja jest tez moditwą.

My w prcesie bhai Jogi uzywamy wielu Elemntow Medytacyjnych.
Tak naprawde takie rzeczy jak; kadzidla w swiatniach, obrazy na sicnach, sluchanie maha-mantry i innych piesni, czytanie Bhagwatam, Gity, pokłony przed Tulasi, to wsztsko jest po to by ADEPT mogł skoncetrwac sie z pelnym umysłem na Bogu. Jest to medtacja. TE wsztskie elemnty jak nawet to ze mamy Bustwa w swatniach i caly prces Arcza- Wigraha to medtacja na Bustwie. Na tym jak jest ubrane, jak ozdobione, jakie ma kwiaty itp. JEst to pomocne zwlaszcza dla osob poczatkujacych krych umysly sa łatwo rozpraszane i odciagane od tematów transcedentalnych. Cały kult arcza-wigraha to łaska Prabhupada dla ludzi na zachdzie.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 18 mar 2013, o 14:48 

Dołączył(a): 3 gru 2007, o 11:03
Posty: 193
Lokalizacja: Poznań
Aj, Nikita to mężczyzna? skojarzyłem z kobietą , ha ha, może z powodu thriller'a z dawnych czasów gdzie pewna Nikita medytowała przy karabinie snajperskim. Sorry Nikita kimkolwiek jesteś, ale i tak nie jesteś tym ciałem ;)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 19 mar 2013, o 13:19 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Kilka wersetów znalezionych na temat "spokoju" z Gity.

Tekst2.7

Jestem teraz zdezorientowany co do swego obowiązku i z powodu nieszczęsnej słabości straciłem wszelki spokój.

Tekst2.70

Kto pozostaje niewzruszonym, mimo nieustannego potoku pragnień – które jak rzeki wpadaj do oceanu, zawsze napełnianego, a mimo to zawsze pogrążonego w ciszy – ten jedynie może osiągnąć spokój.

Wielbiciele Kryszny nie mają żadnych materialnych pragnień i dlatego posiadają doskonały spokój.


Tekst5.19

Spokój umysłu, tak jak zostało to stwierdzone wyżej, jest oznaką samorealizacji.

Jak długo ktoś utożsamia się z ciałem, tak długo uważany jest za duszę uwarunkowaną, ale skoro tylko osiągnie spokój umysłu – poprzez samorealizację – wyzwala się z uwarunkowanego stanu życia.



Tekst12.12

A lepszym od medytacji jest wyrzeczenie się owoców swojego działania, gdyż przez takie wyrzeczenie można osiągnąć spokój umysłu.

I mysle ze najwaznijszy werset 2.66

Ten jednak, kto nie jest połączony z Najwyższym (w świadomości Kryszny), nie może posiadać ani transcendentalnej inteligencji, ani zrównoważonego umysłu, bez czego niemożliwe jest osiągnięcie spokoju. A jak bez spokoju może istnieć jakiekolwiek szczęście?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 20 mar 2013, o 12:50 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
Wywolalam burze w waszych umyslach...pojawily sie emocjonalne odpowiedzi, ocenianie itd...Pozwolcie, ze zachowam spokoj umyslu i nie bede sie wdawac w sprzeczki odnosnie szczegolow....bo szczegoly nie sa wazne. Jestem na sciezce duchowej,...przynaleze juz od wielu lat do Art of Living...i nie jest to zadne New Age jak to paru z Was ciagle podkresla... :)

Odnalazlam sie wlasnie tam..to moja sciezka. My stosujemy techniki oddechowe oraz medytacyjne oraz na satsangach spiewamy badzany. Oczywiscie jest takze takze wiedza oraz praca nad wlasnym charakterem. Moj mistrz duchowy Sri Sri Ravi Shankar jest oswiecona osoba.
Podobnie jak Wy odnalezliscie sie w Ruchu Hare Kryszna ja odnalazlam sie w Art of Living i prosze nie oceniajym siebie bo to nie ma sensu...Bog jest jeden ale wiele sciezek ...Ja szanuje Wasza sciezke i prosze o uszanowanie mojej bez uzywania slow: pseudo-joginow czy New Age bo to calkiem co innego.

Dlaczego zapytalam o medytacje? Bo medytacja bardzo mi pomaga...celem jest spokoj umyslu aby moc lepiej funkcjonowac w tym swiecie. Oczywiscie, ze nie chodzi o to aby sie zamknac w jaskini i medytowac bo narazie jeszcze nie jestemm az tak daleko jak niektorzy mnisi buddyjscy ale o to aby ze spokojem w sercu moc dzialac i pomagac innym.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 20 mar 2013, o 12:58 

Dołączył(a): 29 gru 2010, o 15:22
Posty: 90
Padlo tez pytanie o cel i sens zycia? Moim celem jest rozwoj duchowy oraz w ostatecznosci oswiecenie...wierze w reinkarnacje oraz w to, ze czlowiek zyje tutaj aby poznac dobro i zlo i uzyskac samoswiadomosc...oczywiscie, ze wiem, ze nie jestem moim cialem...jestem dusza, ktora sie wcieal i zazanje doswiadczen...ucze sie i jestem otwarta na wiedze duchowa...wlasciwie pozeram te wiedze... :)

Nie myslcie ze Was krytykuje...kiedys gdy szukalam mojej sciezki trafilam takze na ludzi od Was...dlatego zostal mi sentyment...i dlatego tu do Was zagladam...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sposby osiągania spokoju
PostNapisane: 20 mar 2013, o 13:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Nikita napisał(a):
Bo medytacja bardzo mi pomaga...celem jest spokoj umyslu aby moc lepiej funkcjonowac w tym swiecie. [...]

Moim celem jest rozwoj duchowy oraz w ostatecznosci oswiecenie...

Większość osób (przynajmniej w materialistycznej kulturze Zachodu i w Ameryce), które odniosły wielki materialny sukces, świetnie funkcjonują w tym świecie, i dobrze im się powodzi, w ogóle nie medytuje na oddechu, a więc ten argument jest mało przekonywujący. Po prostu to lubisz i tyle, i nikt Cię za to tu nie ocenia. Jednak z punktu widzenia transcendentalnej wiedzy wedyjskiej, techniki medytacyjne nie mają nic wspólnego z prawdziwym życiem duchowym, czy oświeceniem, które jest kwestią świadomości i jej zaangażowania, a konkretnie świadomości Bhagawana, Osobowej Prawdy Absolutnej. Bez bhakti, oddania dla Bhagawana, pozostaje materialna karma (a w tym mechanistyczna joga z technikami oddechowymi i asanami), i impersonalna gjnana, które ostatecznie nie są w ogóle przydatne dla czystej duszy i jej wiecznej natury jako sługi Kryszny.

Jeżeli interesuje Cię dyskusja i techniczna analiza filozoficzna, to musiałabyś podać najpierw swoje definicje "rozwoju duchowego" i "oświecenia". W innym wypadku, to stwierdzenia typu "Bog jest jeden ale wiele sciezek" jest jedynie emocjonalnym i sentymentalnym wyrazem własnej subiektywnej wiary, że niezależnie czy pójdę w lewo, czy w prawo, to i tak dotrę do "Rzymu", a nie obiektywnej transcendentalnej wiedzy, przez pryzmat której można i należy oceniać, czy ktoś jest samozrealizowaną osobą, który prowadzi nas do celu, czy jedynie oszustem, który prowadzi nas gdzieś na ubocze, aby obrabować nas z czasu, energii, pieniędzy, oraz z niezwykle rzadko osiągalnej ludzkiej formy życia.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL