Cytuj:
Wiec własnie oto chodziło Maharajowi,ze Oni powinni sie rowniez otwierac na wiedze teologow-praktykujących,a nie grac role wszysko wiedzacej wiedzmy pleple ,dodamtylko ze Maharaj odpowiedział na to pytanie ,bo mu je zadano,To ze nie miał doktoratow nie znaczy ze nie orietował sie w wielu tematach,czytylko dyplomowani naukowcy mają monopol by sie wypowiadac???
Maharaj moze oczywiscie sie wypowiadac na temat nauki, nikt mu nie zabrania, tylko ze akurat swoim stwierdzeniem robi zarty z nauki i dokonuje tzw value judgment, a jego analogii zupelnie nie rozumiem, poza faktem ze miala byc prawdopodobnie zabawna. Co to znaczy ze naukowcy
dzisiaj sa jak Myszka Miki - pomocnik czarodzieja . Czy 100 lat temu naukowcy byli inni? Co znaczy ze nie moga sobie poradzic z wiedza naukowa? Analogia zaklada istnienie czarodzieja - kto jest czarodziejem z tej bajki? Dlaczego nauka jest porownywana do czaru?
Jak juz mowilam w Polsce i np w USA naukowcy sa dokladnie trenowani w filozofii itd. ale i np teolodzy musza znac nauki scisle. Moj maz studiowal w USA filozofie i teologie, ale i tak musial uczyc sie detali teorii ewolucji, biologii, anatomii. NIe powierzchownie - zdawal powazne egzaminy ktore zatwierdzily, ze ma te wiedze. Mam nadzieje ze system edukacyjny w UK troche sie rozwinie pod tym wzgledem, choc przyznam ze 'produkuje' doskonalych specjalistow. Mozna oczywiscie uczyc sie tych rzeczy poza systemem - w wolnym czasie itd, ale idealny system edukacyjny, a bliskie temu systemy istnieja w tak wielkich krajach jak USA i duzej czesci Europy, zapewnia systematyczna wiedze z zakresu danego tematu, upewnia sie ze istnieje wiedza na inne tematy, i co bardzo wazne - zatwierdza ze kandydat naprawde taka wiedze posiada. Mozemy sobie robic z tego zarty, ale jest to dobry system.
Jesli chodzi o geniusz intelektualny Suhotry Maharaja, to niestety za swoje kontrowersyjne poglady, szczegolnie swoja koncentracje na duchach, odebrano mu sannyase, wiec nie jest to akurat osoba reprezentacyjna dla Iskconu, bo samo GBC mialo inny poglad.
Kryszna w Gicie jasno mowi, ze osoby wielbiace duchy tam sie udaja - do duchow. W szerokim zrozumieniu dotyczyc to tez moze osob, ktore duza czesc czasu spedzaja na dyskusje o duchach i czynnosci zwiazane z duchami. Albo wielbimy Kryszne, albo duchy. Sastra opisuje czasem istnienie duchow ale jest jasna jesli chodzi o tego cel -
duchow trzeba za wszelka cene unikac, unikac rozmow o nich, czynnosci z nimi zwiazanych, i skupic sie na
bhajana. Duchy sa powiazane z
tamas, a i zainteresowanie duchami, obcowanie z duchami, wysilki w celu zobaczenia ducha, itd, sa tez powiazane z
tamas, czyli ignorancja. Osoba ktora widzi szczegolna ilosc duchow w swoim otoczeniu jest byc moze szczegolnie ogarniona guna tamas - tamas przyciaga duchy, wiec jesli je widzimy to pora wyszorowac dom i zmienic tematy rozmow

. W moim domu i otoczeniu duchow nie ma bo nie ma ani brudu ani dyskusji na te tematy

Pomaga - moze duchy nie maja powodu aby przychodzic

Kolejny powod dlaczego moim zdaniem seansy spirytystyczne sa zlym pomyslem.
Cytuj:
Super ze siedzi w lesie,tylko czy jako obserwator przyrody widzi kto za nią stoi.
Obydwie osoby ktore wspomnialam sa gleboko wierzace - chlopak o ktorym mowilam zrobil nawet 3 czy 4 lata studiow filozoficznych na UJ, po czym przerwal i ukonczyl biologie. Bardzo wnikliwe osoby i maja niesamowite obserwacje jako naukowcy. Jest takich osob bardzo duzo w gronie uczonych. Zrobiono nawet studia statystyncze na ten temat i wiekszosc naukowcow JEST wierzaca i praktykuje - choc moze to byc dla wielu szokujace.
Cytuj:
bhaktowie kiedy juz idą siedziec i uczyc sie o materii z tymi wszystkimi mondralami,by nie zapomnieli tego poco tam są,by nie przejmowali punktu widzenia osob ktore widzą kurtyne i nic poza nią i twierdzą ze to jest wszystkim.
Nie ma obaw - wiekszosc wolnego czasu razem spedzamy z mezem na czytanie sastr bo to zawod mojego meza z kolei

Trzyma mnie pod kontrola i upewnia sie ze nie odwirowywuje
Jedna z cech, ktora powinien miec naukowiec jest, podobnie jak yogi, nie przywiazanie do jakiejkolwiek wlasnej hipotezy i obiektywnosc. Trudno o to, ale to jest ideal. Zeby wiedziec czy zeby poznac trzeba miec otwarty umysl i kwestionowac swoje hipitezy, kwestionowac nawet tradycje naukowa.... a nawet teologiczna. Kiedy przestajemy zadawac pytania i kwestionowac, wtedy przestajemy sie uczyc. Jednak niektore z tych drog sa tylko dla bardzo uwaznych osob, bo latwo mozna sie zgubic - przyznaje Ci Prabhu, ze nie jest to dla wszystkich i ze jest to ryzykowne. Ale jak sie ma odpowiedniego guru lub inna pomoc, to jest to jak najbardziej mozliwe.
Cytuj:
Ja sam jestem tkzw cpem,wiec wybacz ze odzywam sie w tym temacie,pragne jednak powiedziec ze SrilaPrabhupada zeby nawiązac z kims relacje mowił czesto o jakims zegarku ,przez poł godziny,czy o innych tematach nawet jak duchy.
Nie jestes Prabhu cpem i nikt nie mowi ze nie mozesz sie wypowiadac

Prabhu, nie chcialam nikogo obrazac i tego typu rzeczy insynuowac!

Ale z tzw value judgement (ocenianie wartosci danej rzeczy?) jak to czynil Suhotra Maharaha lepiej uwazac. Sadze ze byl tam malo obiektywny w tym stwierdzeniu, ale tez zdanie jest wyjete z kontekstu, wiec wlasciwie trudno na ten temat dyskutowac.
Przepraszam jak urazilam Cie - chcialam tylko powiedziec naszej pytajacej ze nie ma reguly - nawet osoba totalnie niezainteresowana duchami, reiki itd moze praktykowac i co wiecej - znajdzie spore towarzystwo podobnych ludzi... Znam osoby, ktore niestety zniechecily sie do
bhakti bo nie mialy szczescia znalezienia odpowiednich przyjaciol z troche alternatywnymi pogladami i natknely sie na nietolerancje. Sama bym tu nie byla gdyby nie wsparcie mojego meza, guru i przyjaciol.
Swiadomosc Kryszny jest dla kazdego typu osoby. To nie sekta, i nie jest to nawet ograniczone do konkretnej instytucji, choc sa oczywiscie osoby ktore maja troche inny punkt widzenia...
pozdrowienia dla rodzinki,
Rasasthali