....tak sobie myślę, że równie dobrze można by się zapytać czemu nie dajemy nici bramińskich ludziom nie związanym z gaudija sampradają czy też glinki do malowania znaków tilaka?
Można poznać ich znaczenie, a szczególnie pragnienie Śri Caitanii odnośnie tych elementów i nastrój Jego wielbicieli.
Problem jest z Hari Bhakti Vilas, bo nie jest dostępne (Kryszna Kszetra Prabhu podjął się tłumaczenia tego dzieła na j. angielski), ale mamy Śri Caitania Caritamritę, w której Pan Caitania odsłania swój nastrój poprzez swoje zachowanie, mowę, poprzez swoich wielbicieli i ich oddanie.
Przykładem niezrównanej miłości podążania za nastrojem Mahaprabhu jest Jagadananda Pandit.
"Poprzednio wielki sannyasin o imieniu Mukunda Sarasvati dał Sanatanie Gosvamiemu wierzchnie okrycie. Sanatana miał ten materiał zawiązany wokół głowy, gdy przyszedł i usiadł u drzwi Jagadanandy Pandity (...)".
"Skąd wziąłeś ten czerwonawy materiał, który masz na głowie?" - zapytał Jagadananda. Sanatana odpowiedział: "Dostałem go od Mukundy Sarasvati."
Słysząc to, Jagadananda Pandita natychmiast wpadł w gniew i wziął do ręki garnek do gotowania, zamierzając zbić Sanatanę Gosvamiego.
Jednakże Sanatana Gosvami bardzo dobrze znał Jagadanandę Panditę i dlatego nieco się zawstydził. To spowodowało, że Jagadananda zostawił garnek na piecu i rzekł, co następuje.
"Jesteś jednym z głównych towarzyszy Śri Caitanyi Mahaprabhu. Doprawdy, nikt nie jest Mu droższy od ciebie.
"A pomimo tego obwiązałeś głowę szatą daną ci przez innego sannyasina. Kto może tolerować takie postępowanie?"
Sanatana Gosvami powiedział: "Mój drogi Jagadanando Pandito, jesteś bardzo uczoną świętą osobą. Nikt nie jest droższy Śri Caitanyi Mahaprabhu od ciebie.
"Ta wiara w Śri Caitanyę Mahaprabhu bardzo do ciebie pasuje. Jeżeli byś jej nie zademonstrował, jak mógłbym się jej nauczyć?
"Teraz osiągnąłem cel, jaki mi przyświecał, gdy obwiązywałem sobie głowę tym materiałem, ponieważ osobiście zobaczyłem twą niezwykłą miłość do Śri Caitanyi Mahaprabhu" (CC Antya Lila 13.51-60)
Dla mnie najważniejsza w tej rozrywce jest determinacja w podążaniu za Śri Caintanią i za jego instrukcjami, oraz
chęć uczenia się jaką zademonstrował Sanatana Gosvami.
Jak widać bhaktowie prowokowali siebie nawzajem, by inni bhaktowie zademonstrowali swoją miłość i zadedykowanie w podążaniu za Śri Caitanią....by się
uczyć! Nikt nie jest gotowym bhaktą, wszyscy się stajemy na nowo, a lekcje są w zasięgu ręki
Nie znając Jego instrukcji można malować ściany z wielkim uśmiechem i determinacją i przeznaczyć na to życie, ale co jeśli się okaże, że nie malowało się właściwej ściany, że drabina była przystawiona nie do tej ściany co trzeba? Bo nie znało się wytycznych Szefa ?!
Można podążać za swoim nastrojem i utworzyć swoją subiektywną sampradaję, ale po co? w jakim celu?
Sampradaja już jest. Jej serce - raghanuga bhakti chronione jest przez pańcaratrę - reguły i zasady. Dlatego Śri Caitania kładł nacisk na zasady i reguły postępowania (w których ujęta jest etykieta związana z traktowaniem Tulasi) by chronić to co najcenniejsze.
Gdy Pan powracał świadomością do wycieńczonego ekstazą miłosną ciała, zawsze wracał do pańcaratriki - reguł, zasad i obowiązków...
Myślę, że zanim się da Tulasi osobie, która pije wino, ma nieczyste życie seksualne i zabija krowy (w pośredni lub bezpośredni sposób), warto poznać jakie konsekwencja taka osobo poniesie za obrazy wobec Tulasi i Kryszny.
Czy tym samym, nie znając podejścia Śri Caitanii, Sanatany Gosvamiego nie sprowadzimy na taką osobę przykrych konsekwencji....
Ja tego nie wiem i zanim bym dał, spróbowałbym poznać co na ten temat mówi guru, sadhu, śastra, a nie mój umysł. Nie chciałbym dawać leku bez zalecenia Głównego Lekarza.
ps. Kiedyś miałem kolegę, który dostał od bhaktów Tulasi. On nie był przekonany i nie cenił Tulasi. Ćpał z Tulasi, pił wina z Tulasi, wymiotował z Tulasi. Ostatecznie Tulasi czerniała, aż korale pękły i pogubiły się. Po czym dostał od bhaktów kolejne korale. Z tego co wiem, swoje czynności nadal powtarza.