Damian907 napisał(a):
Równie dobrze mógłbym przejść do Waszej "irracjonalnej i niemożliwej do logicznej obrony wiary" w osobowego Boga - Krysznę, a wiadomo że się to kończy zamykaniem wątków.
Wiara w coś, może być racjonalna lub irracjonalna. Nie sądzę, aby było coś irracjonalnego w Krysznie. Cała wiedza o Nim jest w logiczny sposób uporządkowana w pismach, za pomocą sylogistycznej metody
pańcanga-nyayi.
Acintya-bhedabheda-tattva to bardzo spójna i pozbawiona wewnętrznych sprzeczności filozofia. Można wierzyć w prawdziwość istnienia Kryszny lub nie, ale nie można tej wierze zarzucić bycia nielogiczną, czy irracjonalną.
Niestety, nie można tego powiedzieć o Twojej wierze, mówiącej, że stan świadomości osoby, może istnieć bez samej osoby, co jest czysto irracjonalną wiarą, gdyż wewnętrznie w sobie sprzeczną. Bhaktowie Kryszny mogą pokazać Ci miliardy przykładów z życia, w których można dostrzec działanie energii Kryszny, oraz racjonalnie, przez logiczne zależności przyczyno-skutkowe zaprezentować jakościowe podobieństwo żywej istoty z Bogiem, ich pierwotnym źródłem. Nie mówiąc już o tym, że ich filozofia życia jest praktyczna, i przynosi namacalne rezultaty, w postaci korzystnej zmiany świadomości i cech charakteru, na lepsze.
Ty natomiast starasz się kogoś przekonywać, że istnieje coś, gdzieś tam, co jest ostatecznym celem ludzkiego życia, i czego nie da się nigdzie, nawet w wielkich przybliżeniu zaobserwować w naturze, podając choćby jeden, niechby nawet chuderlawy i koślawy przykład-niedojda z życia, pokazując tym samym, zupełną bezużyteczność swojej wiary, dla praktycznej strony naszej ludzkiej egzystencji.
To nie jest racjonalne podejście do rzeczywistości i własnego życia. Twoja wiara jest zaledwie przykładem typowego irracjonalizmu, służącemu ucieczce od rzeczywistości i Twojego strachu przed skonfrontowaniem się z nią.
Innymi słowy, proponujesz nam wiarę w coś, co w naturze, nawet w przybliżeniu nie istnieje i do czego nie możemy się praktycznie odnieść. Wiarę w coś, co nie może być ani pojęte przez rozumną żywą istotę, ani też nie powinno być przez nią przyjęte, gdyż nie ma praktycznego zastosowania ani w naturze, ani tym bardziej w naszym życiu. Proponujesz nam więc, bezsensowną, gdyż w praktyce nieobserwowalną i bezużyteczną wiarę. Z tego powodu, Twoja wiara, że świadomość może istnieć bez potrzeby osoby, której jest atrybutem jest irracjonalna.
Ponawiam zatem po raz kolejny uprzejmą prośbę o to, abyś podał chociaż jeden przykład z natury, jako punkt zaczepienia dla naszego rozumu, w którym można by zaobserwować świadomość/życie, bez towarzyszącej jej osoby. Tego punktu Ci nie odpuścimy, chociaż wiemy, że Ty nigdy nie przyznasz się do porażki i wiemy dobrze dlaczego. Gdybyś bowiem przyznał, że dusza jest osobą i jednocześnie jest źródłem świadomości, to filozofia, którą wyznajesz, obróciła by się w proch, w tri miga, lub może jeszcze szybciej.
Wybacz mój drogi, ale takich niekonsekwencji myślowych po prostu się nie odpuszcza, tak jak nie odpuszcza się darmowych lodów truskawkowych, w rozgrzany słońcem letni dzień. Taki irracjonalny punkt widzenia w czyjejś wierze, drąży się aż do końca, niezależnie od jego desperackich prób odwracania od niego uwagi. Irracjonalność bowiem szkodzi rozumnej ludzkiej istocie, natomiast prawda ją wyzwala, czego symptomy są zauważalne w praktycznym ludzkim życiu.

Damian907 napisał(a):
To o czym piszesz nie ma nic wspólnego z nirwaną, to ("co najwyżej") opis stanów niebiańskich.
To co piszesz nie ma nic wspólnego z tym, o czym ja napisałem. Vaikuntha, czy Goloka Vrindavana nie jest w tej samej kategorii, co materialna svarga-loka, o której mówisz. Buddyjski koncept myślowy, jest zbyt materialistyczny, płytki i egoistyczny, aby tam dotrzeć.
Damian907 napisał(a):
Chciałbym jeszcze zapytać o to "prawdziwe ego", co możecie mi o nim powiedzieć pozytywnego
(czyli czym konkretnie jest), zwłaszcza w odróżnieniu od fałszywego materialnego ego, już trochę o tym pisaliście,
Ahankara, czyli fałszywe ego to martwa materia. Kryszna mówi w Bhagawad-gicie:
"Ziemia, woda, ogień, powietrze, eter, umysł, inteligencja i fałszywe ego – wszystkie (w liczbie ośmiu) są Moimi oddzielonymi energiami materialnymi." (Bg 7.4)
Prawdziwe ego to świadoma żywa istota, czyli dusza.
"Oprócz tych energii, o potężny Arjuno, istnieje Moja wyższa energia, którą są wszystkie żywe istoty wykorzystujące zasoby tej niższej, materialnej natury." (Bg 7.5)
Naturą i pozycją duszy jest:
"Bycie wiecznym sługą Krsny to konstytucjonalna pozycja żywej istoty, ponieważ jest ona marginalną energią Krsny oraz manifestacją równocześnie tożsamą z Panem i różną od Niego, tak jak molekularna cząstka blasku słonecznego lub ognia. Krsna ma trzy rodzaje energii." (Cc Madhya 20.108-109)
Opisy cech duszy znajdziesz w drugim rozdziale Gity i z pewnością w wielu, wielu innych pismach wedyjskich. Przykładowo, Czandogja Upaniszad mówi, że atma posiada osiem cech. Jest ona bezgrzeszna, niestarzejąca się, nieśmiertelna, nie odczuwa smutku, pragnienia i głodu, jest wiecznie szczęśliwa, a jej pragnienia są natychmiast spełniane.
Hare Kryszna.
