mike napisał(a):
Jak mam o sobie myslec?
Niezależnie od poziomu naszej samorealizacji, powinniśmy starać się myśleć o sobie zgodnie z naszą duchową tożsamością, która wyjaśniona jest między innymi w Caitanya-caritamricie Madhya 20.108-109 i komentarzu Śrila Prabhupada. Odpowiednio do naszej tożsamości, będziemy albo utożsamiać się z materialnym polem działania (
kszetra), albo być znawcą tego pola działania (
kszetra-jna) i angażować to pole w czynności oddania.
To posiadana przez nas tożsamość dyktuje nasze działania. Bez świadomej Kryszny tożsamości, nie będzie w ogóle
abhideyi, czyli służby oddania, lub będzie ona wykonywana w nieprawidłowy sposób. Dlatego Śrila Prabhupada mówi: "Oddanie zawiera się w pełnej wiedzy o Najwyższym." Innymi słowy, nasze oddanie leży w naszym zrozumieniu z perspektywy Wedanty, że jesteśmy
kszetra-jna, Kryszna jest najwyższym
kszetra-jna, a materialna energia to
kszetra. Jako że nasza tożsamość leży w
sambandha-jnanie, dlatego też, tak ważnym jest szczegółowe studiowanie śastr i dzięki temu wzmocnienie naszej inteligencji, która umożliwi nam odzyskanie i utrzymanie tej duchowej tożsamości.
Chyba jednak najłatwiejszym jest staranie się myśleć o sobie, jako o
dasa-dasanudasa, czyli jako o słudze, sług sług Kryszny (Cc. Madhya 13.80). Taka tożsamość jest nam o tyle bliższa, że będąc otoczeni bhaktami, łatwiej jest nam natychmiast zaangażować się we właściwe działanie, zgodne z tą duchową tożsamością. Odnosi się to nie tylko do służby dla guru, ale i dla wszystkich bhaktów, niezależnie od ich pozycji, bo wszyscy oni są drodzy Krysznie.